Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


18' Marcus Rashford [kar.]
47' Jesse Lingard
65' Anthony Martial
67' Marcus Rashford
69' Victor Lindelof
80' Anthony Martial
82' Daniel James
Kurt Zouma 37'
Jorginho 53'
Tammy Abraham 57'
N'Golo Kante 90'
Godzina: 17:30
Data: 11.08.2019 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea – Wan-Bissaka, Lindelof, Maguire, Shaw – McTominay, Pogba – Pereira (James 73'), Lingard (Mata 86'), Rashford (Greenwood 86') – Martial

Chelsea: Kepa – Azpilicueta, Zouma, Christensen, Emerson – Jorginho (Kante 73'), Kovacić – Pedro, Barkley (Pulisic 58'), Mount – Abraham (Giroud 66')

Manchester United w efektownym stylu zaczął sezon 2019/2020 w Premier League! Czerwone Diabły pokonały przed własną publicznością Chelsea 4:0 (1:0). Dwie bramki niedzielnego popołudnia zdobył Marcus Rashford, a po jednym trafieniu dołożyli Anthony Martial i Daniel James.

Manchester United nie zaczął dobrze spotkania z The Blues. To londyńczycy od pierwszych minut przejęli inicjatywę i co chwilę gościli pod bramką Davida de Gei. Już w 4. minucie bliski wpisania się na listę strzelców był Tammy Abraham. Napastnik Chelsea uderzył piłkę z linii szesnastu metrów po długim rogu, trafił w słupek.

Czerwone Diabły pierwszą dogodną sytuację miały trzy minuty później. Błąd w polu karnym Chelsea popełnił Zouma, a przed szansą stanął Anthony Martial. Francuz chciał technicznym strzałem posłać piłkę w długi róg bramki Kepy Arrizabalagi, ale uderzył za lekko i hiszpański golkiper pewnie złapał futbolówkę.

W 12. minucie interweniować musiał David de Gea. Tym razem na strzał z dystansu zdecydował się Mason Mount. Piłka po drodze odbiła się od debiutującego w diabelskich barwach Harry’ego Maguire’a, nie zmyliła natomiast De Gei. Warto dodać, że po Angliku nie widać było debiutanckiej tremy.

W 18. minucie do piłkarzy Ole Gunnara Solskjaera uśmiechnęło się szczęście. Choć to Chelsea była stroną przeważającą, to błąd w polu karnym popełnił Zouma. Francuz sprowadził do parteru Marcusa Rashforda i sędzia Anthony Taylor bez zawahania wskazał na jedenastkę. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnym strzałem pokonał Arrizabalagę.

Po objęciu prowadzenia gra Manchesteru United wyglądała lepiej i teraz to gospodarze przejęli inicjatywę. Chelsea zaczęła popełniać też coraz więcej niewymuszonych błędów. W 31. minucie jeden z nich powinien wykorzystać Martial. Francuz zdecydował się na techniczne uderzenie zza szesnastki, nie trafił jednak z dogodnej pozycji w światło bramki.

Ostatni kwadrans pierwszej połowy należał do Chelsea. Najpierw De Geę niecelnym strzałem z dystansu postraszył Ross Barkley. Hiszpan miał natomiast dużo więcej pracy w 37. minucie. W roli głównej znów wystąpił Barkley. Anglik oddał kąśliwe uderzenie w krótki róg, De Gea musiał interweniować nogami.

W 40. minucie zadrżały serca kibiców Manchesteru United. Daleką piłkę w pole karne posłał Jorginho, tam dośrodkowania nie przeciął Aaron Wan-Bissaka, a do futbolówki dopadł Emerson. Defensor Chelsea huknął ile miał tylko sił z ostrego kąta, piłka odbiła się natomiast od poprzeczki.

W pierwszej połowie z dobrej strony pokazała się defensywa Czerwonych Diabłów, zwłaszcza debiutujący w diabelskich barwach Wan-Bissaka i Maguire. Solskjaer mógł mieć natomiast sporo zastrzeżeń do gry drugiej linii, bo pomocnicy United zbyt łatwo dawali się dominować graczom The Blues.

W przerwie ani Ole Gunnar Solskjaer, ani Frank Lampard nie zdecydowali się na zmiany. Pierwszą naprawdę groźną akcję, zakończoną celnym strzałem, przeprowadzili gracze Chelsea. W 55. minucie potężną „bombę” na bramkę De Gei posłał Emerson. Hiszpan pewnie wypiąstkował piłkę.

Manchester United cierpliwie czekał na swoją szansę i zafundował swoim kibicom dwie minuty, które wstrząsnęły Old Trafford. W 65. minucie gospodarze wyprowadzili szybką kontrę po odbiorze Maguire’a. Rashford wyrzucił jednak Lingarda na prawą stronę i wydawało się, że z akcji nic nie wyjdzie. Anglik podał piłkę pod linię do Andreasa Pereiry, ten dograł piłkę na piąty metr, gdzie nogę dołożył mało widoczny do tej pory Anthony Martial. Francuz szczęśliwie zmieścił futbolówkę między nogami Kepy!

Dwie minuty później Czerwone Diabły odzyskały piłkę na własnej połowie, a następnie dalekim zagraniem w kierunku rozpędzającego się Rashforda popisał się Paul Pogba. Anglik w pełnym biegu przyjął piłkę przed szesnastką, a później sprytnie posłał piłkę obok wychodzącego z bramki Kepy. Było 3:0 i stało się jasne, że Czerwone Diabły nie wypuszczą już pierwszego w tym sezonie kompletu punktów.

Przy trzybramkowej przewadze Ole Gunnar Solskjaer zdecydował się na pierwszą roszadę – na placu gry pojawił się Daniel James, który zmienił Andreasa Pereirę. Walijczyk zanotował tym samym oficjalny debiut w barwach Manchesteru United.

James szybko zaskarbił sobie sympatię kibiców na Old Trafford. W 81. minucie Czerwone Diabły przeprowadziły kolejną szybką kontrę. Z piłką z własnej połowy wyszedł Paul Pogba, który wymienił podanie z Martialem. Pogba podholował piłkę kilkadziesiąt metrów, zagrał w pole karne do lepiej ustawionego Jamesa, a ten uderzył na bramkę Kepy. Futbolówka po drodze odbiła się od Emersona i wpadła do siatki!

Chelsea spróbowała się odgryźć w 85. minucie. Dobry strzał z dystansu oddał Mount. Czujność na linii bramkowej zachował De Gea i pewnie obronił uderzenie młodego gracza The Blues.

Na ostatnie pięć minut na placu gry pojawili się jeszcze Mason Greenwood i Juan Mata. Anglik miał nawet swoją szansę chwilę po wejściu na boisko, ale jego uderzenie zostało zablokowane. W doliczonym czasie gry dobrą interwencję po strzale Emersona zanotował De Gea. Hiszpan zachował swoje pierwsze czyste konto w tym sezonie.

Manchester United po efektownej wygranej może zacząć myśleć o kolejnym przeciwniku. 19 sierpnia piłkarzy Solskjaera czeka wyjazdowe starcie z Wolverhampton.


Archiwum relacji


Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejdź do góry strony