Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


22' Bernanrdo Silva
79' Kevin De Bruyne
86' Nicolas Otamendi
90+ Kyle Walker
Marcus Rashford 23' [K]
Anthony Martial 29'
David De Gea 54'
Andreas Pereira 74'
Godzina: 18:30
Data: 07.12.2019 r.
Stadion: Etihad Stadium

Manchester City: Ederson – Walker, Stones (Otamendi 59'), Fernandinho, Angelino – Rodri (Gundogan 86'), De Bruyne, David Silva – Bernardo Silva (Mahrez 64'), Jesus, Sterling

Manchester United: De Gea – Wan-Bissaka, Lindelof, Maguire, Shaw (Young 88') – McTominay, Fred – James, Lingard (Tuanzebe 88'), Rashford – Martial (Pereira 74')

Manchester United pokonał Manchester City 2:1 (2:0) w 179. derbach Manchesteru. Czerwone Diabły na Etihad Stadium zaprezentowały się ze znakomitej strony i po golach Marcusa Rashforda oraz Anthony’ego Martiala zgarnęły komplet punktów!

Mecz na Etihad Stadium, jak na derby przystało, nie rozczarował kibiców. Fani od pierwszego gwizdka sędziego obserwowali spotkanie toczone w bardzo szybkim tempie.

Manchester United prowadzenie mógł objąć już w 2. minucie. Akcję dobrym przyjęciem zainicjował Jesse Lingard. Anglik podał do Freda, który wyłożył piłkę na szesnastym metrze do Daniela Jamesa. Walijczyk strzelił mocno, niestety w środek bramki Edersona.

Manchester City odpowiedział kontrą, którą uderzeniem zakończył Kevin De Bruyne. Belga zablokował jednak Aaron Wan-Bissaka.

W 9. minucie swoją szansę miał bardzo aktywny w sobotnim meczu Jesse Lingard. Anglik dostał prostopadłe podanie od Marcusa Rashforda, oddał strzał z ostrego kąta, ale znów czujność w bramce The Citizens zachował Ederson. Kilka minut później Brazylijczyk znów musiał interweniować, tym razem po strzale Martiala.

W 21. minucie w polu karnym Manchesteru City upadł rozpędzony Marcus Rashford. Anglik został nieprzepisowo zatrzymany przez Bernardo Silvę. Sędzia Anthony Taylor nie wskazał od razu na „wapno”, ale po wideo weryfikacji werdykt mógł być tylko jeden – rzut karny. Do piłki podszedł sam poszkodowany i pewnie wykorzystał jedenastkę.

Manchester City próbował szybko wrócić do gry za sprawą uderzenia Bernardo Silvy. Portugalczyka zdążył jednak zablokować Luke Shaw.

Kolejne minuty to kolejne bardzo dobre akcje Manchesteru United. Dwie świetne szanse miał Rashford. Najpierw Anglik nie wykończył szybkiej kontry zainicjowanej przez Lingarda i Freda. W 27. minucie Rashford trafił technicznym strzałem w poprzeczkę z szesnastu metrów.

Piłkarze Ole Gunnara Solskjaera zasługiwali na drugiego gola i doczekali się go w 29. minucie! Świetną akcję na prawej stronie z Danielem Jamesem rozegrał Anthony Martial. Francuz minął następnie Sterlinga i Angelino, uderzył w krótki róg i zaskoczył Edersona.

Kibice ani na chwilę nie mogli oderwać wzroku od murawy, bo tam sunęła akcja za akcją. W 34. minucie mocny strzał zza pola karnego oddał David Silva. Uderzenie Hiszpana pewnie obronił De Gea.

Po objęciu dwubramkowego prowadzenia United nastawili się na grę z kontry, co przełożyło się na większą liczbę szans pod bramką Czerwonych Diabłów. Dwukrotnie z dystansu groźnie uderzał De Bruyne.

W doliczonym czasie gry gospodarze reklamowali zagranie ręką w polu karnym w wykonaniu Freda. Brazylijczyk dotknął piłki na wślizgu, kiedy ofiarnie próbował zablokować dośrodkowanie. Po interwencji VAR-u, sędzia Taylor nakazał wznowienie gry tylko od rzutu rożnego.

Druga połowa rozpoczęła się zgodnie z oczekiwaniami, od zdecydowanych ataków Manchesteru City, który musiał gonić wynik. Czerwone Diabły prezentowały się natomiast bardzo dobrze w defensywie.

W 55. minucie zrobiło się naprawdę gorąco w szesnastce United. Przebitkę przed polem karnym przegrał Fred, w pozycji strzeleckiej znalazł się De Bruyne, huknął mocno na bramkę De Gei, ale kapitalnym wślizgiem piłkę zablokował Lindelof. Szwed cieszył się niemniej niż ze swojej bramki w starciu z Aston Villą.

W 60. minucie znów zagotowało się w polu karnym Manchesteru United. Błąd popełnił Lindelof, który stracił piłkę na rzecz Sterlinga. Anglik ruszył następnie wzdłuż pola karnego i szukał pozycji strzeleckiej. W ostatniej chwili został powstrzymany przez wszędobylskiego Wana-Bissakę.

Cztery minuty później interweniować musiał De Gea. Hiszpan w kapitalnym stylu podbił mocne uderzenie Rodriego zza pola karnego. Manchester United zaczynał stąpać po cienkim lodzie, bo dał się zepchnąć gospodarzom pod własne pole karne.

W 67. minucie Czerwone Diabły wreszcie postraszyły Edersona. Piłkę pod szesnastkę The Citizens podprowadził Daniel James. Walijczyk dostrzegł Lingarda, ten dostał piłkę na lewą nogę, uderzył mocno, a ze skuteczną interwencją pospieszył brazylijski golkiper. Sędzia wskazał na rzut rożny, po którym mieliśmy chwilową przerwę w grze. Z trybun City w kierunku zawodników United poleciały różne przedmioty. Sytuację opanowali jednak stewardzi.

Temperatura meczu nieco spadła, a kibiców na trybunach nieco rozgrzała sytuacja z 72. minuty. Po rzucie rożnym do sytuacji strzeleckiej doszedł Nicolas Otamendi. Argentyńczyk uderzał z bliskiej odległości, posłał piłkę obok słupka.

W 74. minucie Solskjaer zdecydował się na pierwszą zmianę. Anthony’ego Martiala zmienił Andreas Pereira. Brazylijczyk szybko zaznaczył swoją obecność na boisku, ale nie w taki sposób, jakby chciał – zarobił żółtą kartkę za taktyczny faul na Sterlingu.

Manchester United w ostatnim kwadransie skupił się na obronie korzystnego wyniku. Czerwone Diabły swoją szansę miały jednak w 82. minucie. Piłkę za linię obrońców rzucił Pereira, lekko trącić zdołał ją Lingard, ale bez problemów interweniował Ederson.

W 85. minucie Manchester City zdobył gola kontaktowego. Piłkę z rzutu rożnego na piąty metr dośrodkował Riyad Mahrez. W szesnastce najwyżej wyskoczył Nicolas Otamendi i pokonał De Geę.

Chwilę później mogło być 2:2. W znakomitym stylu uderzenie Mahreza obronił jednak De Gea. The Citizens rzucili wszystkie siły i szukali wyrównującego trafienia.

Sędzia doliczył pięć minut do regulaminowego czasu gry i niemiłosiernie dłużyły się one fanom Czerwonych Diabłów. Korzystny wynik udało się jednak dowieźć do końca i Manchester United wygrał 179. derby Manchesteru!


Archiwum relacji


Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejdź do góry strony