Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


21' Mikael Silvestre
67' Mikael Silvestre
72' Roy Keane
Josemi 45'
John O'Shea OG 55'
Xabi Alonso 77'
Godzina: 21:00
Data: 20.09.2004 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Carroll - Brown, Ferdinand, Silvestre, Heinze - Ronaldo, O'Shea, Keane, Giggs - Scholes ( Alan Smith 86' ), Nistelrooy

Liverpool: Dudek - Josemi, Carragher, Hyypia, Finnan - Riise, Gerrard ( Hamann 39' ), Alonso, Kewell - Garcia, Cisse ( Baros 72' )

Manchester United po serii nieudanych spotkań w Premiership i Lidze Mistrzów wreszcie zdobywa trzy punkty po bardzo dobrym meczu z odwiecznym rywalem - FC Liverpoolem. Czerwone Diabły pokonały zespół The Reds 2:1 (1:0). Dwókrotnie na listę strzelców wpisał się Mikael Silvestre, zdobywając obie bramki głową. Liverpoolczycy w dzisiejszym spotkaniu ani razu nie pokonali Carrolla, gdyż honorową bramkę dla nich zdobył... John O'Shea.

Dzisiejszy mecz miał być przełomowy dla Manchesteru United. Już w prawie najsilniejszym składzie Czerwone Diabły przystąpiły do ligowej potyczki. Do zespołu po ośmiomiesięcznej przerwie powrócił Rio Ferdinand. Szansę na grę w pierwszym składzie otrzymał Roy Carroll, gdyż Tim Howard nie zachwycał w środowym spotkaniu Ligi Mistrzów. Swój 600 występ w składzie United rozegrał Ryan Giggs.

Wszystko w dniu dzisiejszym przemawiało za United. Jednak w pierwszych minutach gra toczyła się w środku pola. Pierwsza klarowna okazja była w 10. minucie, jednak piłka po strzale Cristiano Ronaldo trafiła w słupek. Chwilę później w polu karnym znalazł się Ruud van Nistelrooy, jednak doskonałą interwencję po jego strzale zanotował Jerzy Dudek.

W 20. minucie całe Old Trafford oszalało z radości. Po dośrodkowaniu Ronaldo z rzutu wolnego na wysokości pola karnego najwyżej do piłki wyskoczył Mikael Silvestre i strzałem głową nie dał żadnych szans Dudkowi.

Pięć minut później kolejną dobrą akcję przeprowadził Manchester, jednak piłka podawana przez Ronaldo w środek pola karnego gości została odcięta przez obrońców. Zespół Czerwonych Diabłów nie ustępował, cały czas groźnie atakując. W 31. minucie fantastycznie z dziesiątego metra z pierwszej piłki uderzał Cristiano Ronaldo, jednak futbolówka o pół metra minęła prawy słupek bramki Dudka. Siedem minut przed końcem w bardzo dobrej sytuacji znalazł się Ruud van Nistelrooy, jednak minimalnie chybił.

W 40. minucie kontuzji doznał Steven Gerrard. Uraz był na tyle poważny, że potrzebna była zmiana. Na murawę za Anglika wszedł Dietmar Hamann.

Jeszcze przed przerwą poraz kolejny znakomitym dryblingiem popisał się Ronaldo. Po idealnej wrzutce w pole karne wprost w środek bramki głową strzelił John O'Shea i bez problemu piłkę złapał Dudek. W ostatniej minucie pierwszej połowy Ronaldo wykonywał rzut wolny z około 30. metrów od bramki Dudka, niestety nieskutecznie. Do przerwy 1:0.

Druga połowa rozpoczęła się od ataków gospodarzy, jednak Liverpool nie pozostawał obojętny wobec niekorzystnego wyniku. Co jakiś czas The Reds próbowali zaskoczyć Carrolla, jednak bezskutecznie. Graczom Liverpoolu po kilku akcjach udało się wreszcie zdobyć bramkę, jednak to nie oni pokonali goalkeepera Manchesteru. W 55. minucie John O'Shea tak niefortunnie interweniował, że wbił futbolówkę do własnej bramki. Piłka najzwyczajniej po strzale głową Cisse najzwyczajniej odbiła się od źle ustawionego obrońcy i wtoczyła się za linie. Mimo protestów graczy Czerwonych Diabłów gol został uznany (słusznie).

Od tego momentu The Reds nabrali wiatru w żagle. Ich akcje stawały się składniejsze, coraz częściej zagrażali bramce Carrolla. Mimo tego Manchester nie poddawał się. W 66. minucie Ryan Giggs wywalczył rzut rożny. Po bardzo dobrym dośrodkowaniu Walijczyka po raz drugi świetnym strzałem głową popisał się Mikael Silvestre. Francuz znów pokonał Dudka!

Po ponownym objęciu prowadzenia Manchester znów zaczął swój futbol. Liverpool tylko od czasu do czasu atakował. W 75. minucie Cristiano Ronaldo przeprowadził dwa rajdy, pierwszy zakończył się złym podaniem, a drugi rzutem wolnym z 28. metrów. Bramka jednak nie padła, bo piłka po strzale Gabriela Heinze poszybowała wprost w ręce bramkarza Liverpoolu.

W 84. minucie bardzo groźnie było pod bramką United, jednak piłkę w ostatniej chwili na corner wybił Heinze. Minutę później w szeregach Manchesteru pojawił się tegoroczny nabytek - Alan Smith, zmieniając Paula Scholesa.

W ostatniej minucie doliczonego czasu gry Smith nierozważnie faulował na 25. metrze. Na szczęście dla United rzut wolny fatalnie wykonał Hamann. Sędzia pozwolił jeszcze na wykopanie piłki przez Carrolla, a następnie zagwidzał po raz kolejny. Manchester United wreszcie zdobywa trzy punkty! Za bohatera dzisiejszego wieczoru można bez żadnego wahania uznać zdobywcę dwóch goli - Mikaela Silvestre'a.


Archiwum relacji


Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony