Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


Dele Alli 51' 44' Marcus Rashford
67' Ander Herrera
78' Paul Pogba
Godzina: 17:30
Data: 13.01.2019 r.
Stadion: Wembley

Tottenham: Lloris, Trippier, Alderweireld, Vertonghen, Davies, Winks (Llorente 81'), Sissoko (Lamela 43'), Eriksen, Dele, Son, Kane

Manchester United: De Gea, Young, Lindelöf, Jones, Shaw, Matić, Herrera, Pogba (McTominay 90+), Lingard (Dalot 83'), Rashford, Martial (Lukaku 72')

Manchester United pokonał Tottenham Hotspur 1:0 (1:0) w szlagierze 22. kolejce Premier League. Zwycięskiego gola dla Czerwonych Diabłów zdobył Marcus Rashford, ale bohaterem starcia na Wembley był David de Gea, który w niedzielne popołudnie dokonywał cudów na linii bramkowej.

Ole Gunnar Solskjaer nie zaskoczył składem wyjściowym na spotkanie z Tottenhamem. W porównaniu do ostatniego ligowego starcia z Newcastle mieliśmy dwie zmiany – Ashley Young zastąpił Antonio Valencię, a Juana Matę zmienił Jesse Lingard. Największą niespodzianką był jednak fakt, że Lingard początkowo zagrał na pozycji wysuniętego napastnika, a Rashford zajął miejsce na prawym skrzydle.

Manchester United mecz na Wembley zaczął bardzo uważnie. Jako pierwsi okazję do otworzenia wyniku spotkania mieli gospodarze. W 9. minucie akcję Tottenhamu napędził Son Heung-min. Koreańczyk zagrał piłkę do Harry’ego Winksa, ten z dogodnej pozycji nie oddał celnego strzału na bramkę Davida de Gei.

Kilka minut później ładną akcją odpowiedziały Czerwone Diabły. Piłkę na dalszy słupek posłał Ashley Young. Futbolówkę trącił Toby Alderweireld, ale ta spadła do Lingarda. Anglik uderzył mocno z bliskiej odległości, ale niecelnie.

Jako kolejny bramce Hugo Llorisa zagroził Anthony Martial. Francuz wpadł w pole karne, oddał strzał w krótki róg, ale bramkarz Tottenhamu pewnie zablokował strzał.

W 25. minucie groźnie było w polu karnym Manchesteru United. Nemanja Matić w ostatniej chwili zablokował strzał Harry’ego Kane’a na jedenastym metrze. Natychmiastowo ruszyła kontra Czerwonych Diabłów – niecelnym strzałem zakończył ją Martial.

W 31. minucie kibice Tottenhamu poderwali się z krzesełek. Piłkę do bramki z bliskiej odległości wpakował Karne. Sędzia liniowy dobrze wyłapał, że Anglik w momencie zagrania piłki przez Dele Allego był na pozycji spalonej.

Wydawało się, że zespoły zejdą na przerwę przy stanie 0:0. W 44. minucie piłkę na środku boiska przejął Lingard. Podał ją do Pogby, który fenomenalnym długim zagraniem uruchomił Marcusa Rashforda. Rozpędzony Anglik wpadł w szesnastkę, uderzył po długim rogu i nie dał szans Hugo Llorisowi. Manchester United objął prowadzenie na Wembley!

Tottenham na drugą połowę wyszedł z zamiarem szybkiego odrobienia straty. W 48. minucie Alli sprytnym podaniem dostrzegł Kane’a w polu karnym, ten znalazł się w wybornej sytuacji, strzelił mocno w długi róg, ale skuteczną interwencją popisał się De Gea.

Nie minęły dwie minuty, a hiszpański bramkarz znów interweniował z wielką klasą. Trippier dorzucił piłkę z prawej strony na dziesiąty metr, tam najwyżej wyskoczył Alli, skierował piłkę w długi róg, lecz De Gea zdołał odbić futbolówkę.

Manchester United dobrą okazję miał w 54. minucie. Ashley Young wrzucił piłkę w pole karne spod linii końcowej, Pogba doszedł do dośrodkowania, strzelił celnie głową, lecz za lekko, aby zaskoczyć Llorisa. Chwilę później Pogba był bliski przelobowania swojego kolegi z reprezentacji. Ten zachował czujność i przeniósł futbolówkę nad poprzeczką.

W 62. minucie w rolach głównych znów zobaczyliśmy Pogbę i Llorisa. Martial rozegrał sprytną akcję z Lingardem, Francuz przytomnie przetrzymał futbolówkę, podał ją do lepiej ustawionego Pogby. Pomocnik United oddał mocny strzał, lecz za blisko środka bramki, aby sprawić Llorisowi problemy przy interwencji.

Na Wembley oglądaliśmy akcję za akcją. Piłkę pod szesnastką Tottenhamu stracił Pogba. Gospodarze ruszyli z błyskawiczną kontrą. Kane zagrał prostopadle do Allego, ten wpadł w szesnastkę, a kolejną kapitalnym blokiem popisał się De Gea.

Tottenham zepchnął Manchester United pod własną bramkę, a na linii cudów dokonywał De Gea. W 69. minucie Hiszpan nogami obronił uderzenie Alderweirelda po rzucie rożnym. Chwilę później Hiszpan zanotował efektowną paradę po strzale Kane’a z rzutu wolnego.

De Gea ani na moment nie mógł tracić koncentracji. W 73. minucie Alli ograł w szesnastce Lindelofa, oddał strzał w kierunku dalszego słupka. Hiszpan zanotował kolejną znakomitą interwencję.

Manchester United do samego końca prezentował defensywną postawę i skupił się na obronie prowadzenia. W 86. minucie kolejną okazję miał Kane. Anglik oddał mocny strzał i znów na jego drodze stanął De Gea, który zablokował strzał nogą.

Czerwone Diabły do samego końca drżały o końcowy wynik, ale ostatecznie wygrały szósty mecz z rzędu pod wodzą Ole Gunnara Solskjaera!


Archiwum relacji


Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony