Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


32' David Bellion
50' Alan Smith
Thomas Helveg 49'
Paul McVeigh 76'
Godzina: 18:15
Data: 21.08.2004 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Howard - G.Neville (73' P.Neville), Keane, Silvestre, O'Shea - Bellion (73' Richardson), Miller (85' Ronaldo), Djemba-Djemba, Giggs - Scholes - Smith

Norwich: Green - Drury, Fleming, Helveg, Charlton - Jonsson (46' McVeigh), Holt, Francis, Svensson (68' Doherty) - Huckerby, Bentley (76' McKenzie)

W dniu dzisiejszym Manchester United podejmował beniaminka Premiership – Norwich City. Popularne Kanarki na Old Trafford przyjechały z zamiarem zdobycia trzech punktów. Wiadomym było również, iż podopieczni Sir Alexa Fergusona chcą zrehabilitować się za porażkę w spotkaniu z Chelsea Londyn. Czy im się to udało? Zapraszam do przeczytania poniższego sprawozdania.

Czerwone Diabły zawody na Old Trafford zaczęły mocnym akcentem. Już w pierwszej minucie bramkarza gości – Roberta Greena mógł pokonać John O’Shea. Niestety strzał Irlandczyka został wybroniony przez golkipera Norwich.

Kolejne minuty meczu upływają pod znakiem ataków zarówno z jednej jak i z drugiej strony. Powoli zaczyna zaznaczać się przewaga Manchesteru United. W dwunastej minucie meczu Ryan Giggs mógł zdobyć pierwszą bramkę w tym spotkaniu, ale piłka po jego strzale powędrowała ponad poprzeczką.

Zawodnicy Czerwonych Diabłów chcą za wszelką cenę uszczęśliwić kibiców zgromadzonych na Old Trafford. Bardzo aktywny jest Giggs. W 29 minucie meczu ładną akcję przeprowadza Alan Smith. Anglik zgrywa piłkę do Erica Djemby-Djemby, Kameryńczyk strzela, ale i on nie może znaleźć recepty na bramkarza gości.

Odpowiedz Norwich City przychodzi dopiero w 30 minucie zawodów. Wypożyczony z Arsenalu Londyn – David Bentley mocno uderza piłkę, ta ociera się o poprzeczkę bramki strzeżonej przez Tima Howarda i wychodzi poza linię końcową.

Wszyscy zapewne znają stare piłkarskie porzekadło, które mówi, iż niewykorzystane sytuację lubią się mścić. To co nie udało się zawodnikowi Norwich City udało się Davidowi Bellionowi. W 32 minucie pada pierwszy gol w tym spotkaniu. Francuski napastnik Manchesteru United strzałem z 16 metrów nie daje szansy Greenowi posyłając piłkę w prawy róg bramki. Asystę przy trafieniu Belliona zalicza Alan Smith, który dokładnie zagrywał lewej strony boiska będąc na wysokości pola karnego. Na tablicy widnieje wynik 1-0 dla gospodarzy.

Wydawałoby się, iż zawodnicy Norwich City powinni rzucić się do odrabiania straty. Jednak tak się nie stało. Kolejne szanse na podwyższenie wyniku miał Manchester United. Strzały Alana Smitha i Davida Belliona nie przyniosły jednak zmiany wyniku.

Koniec pierwszej połowy zbliżał się nieuchronnie. Obie jedenastki nie stworzyły sobie jednak dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Czerwone Diabły zeszły do szatni z jednobramkowym prowadzeniem. Choć przewaga jednego gola na pewno nie robi wrażenia, to podopieczni Sir Alexa Fergusona kontrolowali przebieg gry.

Drugą część spotkania zaczęli goście. Pierwszą okazję do zdobycia gola zmarnowali zawodnicy Norwich City. W 47 minucie meczu Darren Huckerby mocno uderzył futbolówkę, ale ta poszybowała nad bramką strzeżoną przez Tima Howarda.

Chwilkę później za niesportowe zachowanie żółtą kartką ukarany został Thomas Helveg. Zawodnik przyjezdnych w dość brutalny sposób potraktował Ryana Giggsa.

W 50 minucie spotkania pada kolejny gol dla Czerwonych Diabłów. Nowy nabytek Manchesteru United – Alan Smith ładnym strzałem z woleja umieszcza piłkę w siatce. Futbolówka odbija się jeszcze od słupka i mamy 2-0. Asystę przy golu Anglika zaliczył Ryan Giggs, który główką zgrał piłkę do snajpera Diabłów.

Podopieczni Sir Alexa Fergusona nie zamierzali jednak osiadać na laurach. Obrona Norwich City nie mogła spać spokojnie. Skrupulatnie przygotowywane akcje przez Manchester United mogły przynieść efekt w 61 minucie. Paul Scholes strzałem z woleja próbował zaskoczyć Roberta Greena, lecz ten sparował strzał Anglika.

W „Teatrze Marzeń” zgromadziło się, aż 67,812 fanów. Na pewno sympatycy United nie mogli narzekać na poziom dzisiejszego meczu.

Czas upływał, a podopieczni Sir Alexa Fergusona wyraźnie dominowali. Szkocki menadżer Diabłów widząc śmiałe poczynania swoich zawodników decyduje się na zmiany. W 73 minucie meczu Davida Belliona zmienia Kieran Richardson, a Garego Nevillea Phil Neville.

W 74 minucie meczu kolejną szansę na zdobycie bramki miał Alan Smith. Anglik strzałem z 16 metrów próbował pokonać Greena, ale piłka powędrowała ponad bramką Norwich.

Odpowiedzią na atak United była bramkowa akcja Norwich City. W 75 minucie wprowadzony po przerwie Paul McVeigh zdobywa kontaktowego gola dla beniaminka Premiership. Niestety przy tej akcji nie popisał się John O’Shea.

Na dziesięć minut przed końcem Tima Howarda próbuje zaskoczyć Leon McKenzie. Strzał 26-letniego zawodnika Kanarków przelatuje jednak obok lewego słupka bramki United. W 85 minucie następuje trzecia zmiana w zespole Manchesteru United. Za Liama Millera wchodzi Cristiano Ronaldo. Jest to pierwszy występ Portugalczyka w tym sezonie. Fani na Old Trafford wyraźnie odżyli po wejściu młodego pomocnika Diabłów.

W 86 minucie pierwsza akcja United. Cristiano zdołał jednak wywalczyć tylko rzut wolny. Grę wznowił Ryan Giggs. Strzał Walijczyka nie mógł jednak zaskoczyć Greena. Trzy minuty później mogło być już 3-1. Bramkę mógł zdobyć nie kto inny jak Cristiano Ronaldo. Bramkarz Norwich City z najwyższym trudem wypiąstkował piłkę przed siebie.

Sędzia do regulaminowych 90 minut doliczył dwie. W tym czasie szansę na zmianę wyniku miał Paul Scholes. Jednakże piłka nie zatrzepotała w siatce Greena.

Manchester United pokonując Norwich City zapewnił sobie pierwsze trzy punkty w tym sezonie. Trzeba przyznać, że spotkanie momentami mogło się podobać, a niewątpliwą ozdobą meczu był gol Alana Smitha. Trzeba się cieszyć, że komplet punktów pozostał na Old Trafford.


Archiwum relacji


Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony