Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

FA CUP

[Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


8' Scott McTominay
65' Fred
68' Luke Shaw
70' Diogo Dalot
Jacob Ramsey 11'
Godzina: 20:55
Data: 10.01.2022 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea – Dalot, Lindelof, Varane, Shaw – McTominay, Fred – Greenwood, Fernandes (Lingard 85') – Cavani (Van de Beek 72'), Rashford (Elanga 85')

Aston Villa: Martinez – Cash, Konsa, Mings, Targett – McGinn, Luiz, Ramsey (Philogene-Bidace 86'), Buendia (El Ghazi 79') – Ings, Watkins

Manchester United pokonał Aston Villę 1:0 (1:0) w III rundzie Pucharu Anglii. Czerwone Diabły na Old Trafford nie zaprezentowały dobrego futbolu. Gola na wagę szczęśliwego awansu zdobył Scott McTominay. W kolejnej rundzie United zagrają z Middlesbrough.

Ralf Rangnick dokonał pięciu zmian w wyjściowym składzie Manchesteru United w porównaniu do ligowego spotkania z Wolves (0:1). Z powodu drobnych urazów poniedziałkowe starcie opuścili Cristiano Ronaldo i Jadon Sancho.

Manchester United wyciągnął wnioski z ostatniego spotkania i mecz z The Villans zaczął na wysokiej intensywności. Już w 6. minucie groźny strzał na bramkę Emiliano Martineza oddał Scott McTominay. Argentyński bramkarz z dużą pewnością siebie złapał futbolówkę.

Dwie minuty później Czerwone Diabły dopięły swego. Znakomite dośrodkowanie w szesnastkę Aston Villi posłał Fred. Na siódmym metrze najwyżej wyskoczył Scott McTominay i specjalnie nieniepokojony głową skierował piłkę do siatki! Manchester United otworzył wynik meczu!

Stracony gol wyraźnie poirytował graczy Stevena Gerrarda, który notował swój menadżerski debiut na Old Trafford. Aston Villa ruszyła po wyrównujące trafienie. W 11. minucie bliski zamknięcia akcji na dalszym słupku był Ollie Watkins.

W 19. minucie znów było groźnie pod polem karnym Manchesteru United. Piłkarze Czerwonych Diabłów pozostawili mnóstwo miejsca Johnowi McGinnowi. Szkot uderzył piłkę piekielnie mocno, a David de Gea popisał się kapitalną paradą.

Manchester United po intensywnym początku wyraźnie spuścił z tonu. Gospodarze groźną akcję przeprowadzili dopiero w 28. minucie. Stratę na środku boiska zanotował Douglas Luiz i na bramkę Aston Villi ruszyła kontra. Bruno Fernandes zagrał piłkę na prawą stronę pola karnego do Edinsona Cavaniego, ten oddał strzał z ostrego kąta, a dobrą interwencję zanotował Martinez.

W 30. minucie błąd przy przyjęciu wysokiej piłki popełnił Victor Lindelof. Futbolówkę przejął Watkins i błyskawicznie ruszył na bramkę Manchesteru United. Anglik w efektowny sposób ograł goniącego go Lindelofa, strzelił z sześciu metrów, ale na szczęście dla Czerwonych Diabłów trafił tylko w poprzeczkę.

W pierwszej połowie strzałów zza pola karnego próbowali jeszcze Scott McTominay i Bruno Fernandes. Dobrze między słupkami bramki Aston Villi spisywał się Martinez. Manchester United na przerwę zszedł z jednobramkowym prowadzeniem.

W 51. minucie kibice Manchesteru United wstrzymali oddech, bo piłkę do siatki Davida de Gei wpakował Danny Ings. W pole karne Czerwonych Diabłów piłkę z rzutu wolnego posłał McGinn. Na dalszym słupku głową wzdłuż linii bramkowej zgrał futbolówkę Konsa, a tuż przed linią dopadł do niej Ings i skierował do bramki. Do akcji musiał wkroczyć VAR, który ostatecznie uznał, że na pozycji spalonej w całej akcji był Jacob Ramsey, a przy okazji faulował wracającego do defensywy Edinsona Cavaniego. Nieuznany gol zirytował graczy The Villans, którzy zaczęli atakować ze zdwojoną siłą.

W 60. minucie goście znów przeprowadzili efektowną akcję, a piłkę do siatki skierował Ollie Watkins. Radość Anglika z trafienia była krótkotrwała, bo sędzia liniowy chwilę wcześniej zasygnalizował pozycję spaloną Danny’ego Ingsa. Manchester United został zepchnięty pod własną bramkę i był w prawdziwych tarapatach.

Na bramkę Manchesteru United sunął atak za atakiem. W 67. minucie złe wybicie piłki spod własnej bramki zanotował Raphael Varane. Piłka trafiła prosto pod nogi Matty’ego Casha. Reprezentant Polski huknął mocno w krótki róg, a znakomitą interwencją popisał się David de Gea. Czerwone Diabły nie miały chwili na złapanie drugiego oddechu.

Manchester United groźną akcję wyprowadził dopiero w 74. minucie. Fernandes świetnym podaniem uruchomił Greenwooda. Anglik wpadł w szesnastkę The Villans, strzelił z ostrego kąta, ale uderzenie obronił Martinez. Szansę na dobitkę miał Marcus Rashford, lecz… nie ruszył w ogóle do piłki, czym wprawił w zdumienie kibiców Czerwonych Diabłów.

W końcówce spotkania Manchester United skupił się na jak najdłuższym utrzymaniu piłki i dowiezieniu korzystnego wyniku do końca. Ta sztuka się udała, ale Ralf Rangnick zadowolony mógł być tylko z końcowego wyniku. Styl gry jego piłkarzy był fatalny.


Archiwum relacji


Sezon 2021/2022

Sezon 2020/2021

Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005