Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


49' Alexandre Lacazette
72' Héctor Bellerín
87' Laurent Kościelny
89' Alexis Sanchez
Antonio Valencia 4'
Jesse Lingard 11'
Jesse Lingard 63'
Marcos Rojo 58'
Paul Pogba 74'
Ander Herrera 89'
Godzina: 18:30
Data: 02.12.2017 r.
Stadion: Emirates Stadium

Arsenal: Čech - Bellerín, Mustafi (Iwobi 15'), Koscielny, Monreal, Kolašinac (Giroud 76'), Ramsey, Xhaka (Welbeck 70'), Sánchez, Özil, Lacazette

Manchester United: De Gea - Valencia, Smalling, Lindelöf, Rojo, Young (Rashford 90'), Matić, Pogba, Lingard (Darmian 76'), Martial (Herrera 67'), Lukaku

Manchester United pokonał Arsenal 3:1 (2:0) w 15. kolejce Premier League. Na Emirates Stadium byliśmy świadkami wielkich emocji. Dwie bramki Jeesego Lingarda i jedna Antonio Valencii sprawiły, że Kanonierzy nie wygrali 13 ligowego spotkania z rzędu na własnym stadionie.

Jose Mourinho nie dokonał żadnych zmian w wyjściowej jedenastce Manchesteru United w porównaniu do starcia z Watford. Ten sam skład zaczął tak samo mecz, jak z Szerszeniami – od dobrej i pewnej gry.

Już w 4. minucie Manchester United objął prowadzenie. Błąd popełnił Laurent Koscielny, którego podanie przejął Antonio Valencia. Ekwadorczyk wymienił podanie z Paulem Pogbą, wpadł w pole karne Kanonierów i strzałem między nogami Petra Cecha otworzył wynik spotkania.

W 11. minucie było już 2:0 dla Czerwonych Diabłów! Znów błąd popełniła defensywa Arsenalu. Romelu Lukaku błyskawicznie odegrał piłkę do Anthony’ego Martiala, ten w polu karnym sprytnie trącił ją do nabiegającego w kierunku bramki Jessego Lingarda, który sprytnym strzałem w długi róg nie dał szans Cechowi.

Mając korzystny wynik zawodnicy Jose Mourinho cofnęli się głęboko do defensywy, a Kanonierzy przejęli inicjatywę. Do końca pierwszej połowy kibice Arsenalu zachodzili w głowę, jak piłka nie wpadła do bramki De Gei. A gospodarze okazji do wpakowania piłki do siatki mieli bez liku.

W 33. minucie w szesnastce United miało miejsce potężne zamieszanie. Alexandre Lacazette położył na deski Davida de Geę, piłkarze Czerwonych Diabłów nie potrafili wybić piłki. Francuz w końcu oddał strzał, ale futbolówka po rykoszecie odbiła się od poprzeczki. Po chwili z dobitką pospieszył Granit Xhaka. Strzał Szwajcara o centymetry minął bramkę United.

Posiadanie piłki Arsenalu w pierwszej części wynosiło 71%. Manchesterowi United w defensywie sprzyjało jednak duże szczęście. Kanonierzy nie wepchnęli piłki do bramki z bliskiej odległości, więc próbowali z dystansu. Potężne bomby Bellerina i Kolasinaca świetnie bronił De Gea.

Tuż przed przerwą bliski zaskoczenia hiszpańskiego bramkarza United był Romelu Lukaku. Belg niefortunnie interweniował przy dośrodkowaniu Alexisa Sancheza z rzutu wolnego i niewiele brakowało, aby skierował piłkę do własnej bramki.

Manchester United w pierwszej części oddał na bramkę Petra Cecha dwa strzały i dwa znalazły drogę do bramki Kanonierów.

Co nie udało się Arsenalowi przed przerwą, udało się zaraz po niej. W 49. minucie londyńczycy zdobyli bramkę kontaktową. Defensywa Manchesteru United zaspała przy wrzuceniu piłki w pole karne. Aaron Ramsey sprytnie odegrał piłkę do Lacazette’a, a Francuz mocnym strzałem z bliskiej odległości pokonał De Geę.

Manchester United mógł odpowiedzieć po kilku minuta. W sytuacji sam na sam z Cechem znalazł się Lingard. Piłka po strzale Anglika odbiła się od czeskiego bramkarza i długo leciała w stronę bramki. Ostatecznie odbiła się od słupka. Z dobitką pospieszył Martial, ale strzał Francuza zablokował Nacho Monreal.

Na Emirates Stadium nie można było w sobotę zmrużyć oka. Chwilę po sytuacji Martiala gra przeniosła się pod drugie pole karne. Potężnym strzałem popisał się Alex Iwobi, ale kapitalną interwencję zanotował De Gea.

Hiszpan w 56. minucie znów uchronił Manchester United przed stratą bramki. Najpierw fantastycznie obronił strzał Lacazette’a, a następnie tylko we wiadomy sobie sposób powstrzymał dobitkę Sancheza.

Niewykorzystane sytuacje zemściły się na Arsenalu w 63. minucie. Manchester United wyprowadził błyskawiczną kontrę. Lingard podał piłkę do Pogby, ten pod linią końcową świetnie minął Koscielnego i wyłożył futbolówkę na piąty metr do Anglika. Jesse musiał tylko wpakować futbolówkę do pustej bramki, co też uczynił. Było 3:1 i Jose Mourinho aż podskoczył z radości z ławki rezerwowych.

Trzecia bramka ostudziła nieco zapał Kanonierów w ofensywie. W 74. minucie Arsenal dostał jednak kolejny bodziec do ataków, bo z boiska wyleciał Paul Pogba. Francuz w głupi sposób zakończył mecz, nadeptując na kolano Hectora Bellerina.

Jose Mourinho postanowił szybko działać i na plac gry posłał Matteo Darmiana. Stało się jasne, że Manchester United zrobi wszystko, aby obronić korzystny wynik. Arsenal raz po raz posyłał piłki w pole karne Czerwonych Diabłów, ale zawodnicy Mourinho skutecznie wybijali futbolówkę. Świetną formę w dalszym ciągu prezentował De Gea.

W 88. minucie Kanonierzy mieli spore pretensje do sędziego, bo arbiter nie podyktował rzutu karnego za faul Darmiana na Welbecku. Powtórki telewizyjne pokazały, że Włoch spóźnił się i zahaczył o nogę byłego gracza United.

Sędzia doliczył pięć minut do regulaminowego czasu gry. Arsenal rzucił wszystkie siły, aby zdobyć drugą bramkę, ale ta sztuka im się nie udała. W efekcie Manchester wywiózł z Londynu trzy bardzo cenne punkty!


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony