Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


71' Juan Mata
87' Paul Pogba [k.]
90+2' Victor Lindelöf
Ashley Barnes 51'
Ashley Barnes 60'
Charlie Taylor 73'
Ashley Westwood 81'
Godzina: 21:00
Data: 29.01.2019 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Young, Lindelöf, Jones, Shaw, Matić, Pereira (Lingard 63'), Mata, Pogba, Rashford, Lukaku (Sanchez 67')

Burnley: Heaton - Bardsley, Tarkowski, Mee, Taylor, Cork, Hendrick, Westwood, Barnes, Wood, McNeil (Guðmundsson 77')

Manchester United zremisował z Burnley 2:2 (0:0) w 24. kolejce Premier League. Czerwone Diabły zdołały w końcówce odrobić dwubramkową stratę do The Clarets za sprawą bramek Paula Pogby i Victora Lindelofa, ale i tak będą odczuwać spory niedosyt po wtorkowym spotkaniu.

Norweski menadżer dokonał pięciu zmian w wyjściowym składzie Manchesteru United w porównaniu do starcia z Arsenalem. Szansę od pierwszej minuty dostał Andreas Pereira. Od pierwszych minut zagrali także Juan Mata i Romelu Lukaku. W kadrze zabrakło Anthony’ego Martiala, który na treningu nabawił się drobnego urazu.

Manchester United spotkanie zaczął zgodnie z oczekiwaniami – od zdecydowanych ataków na bramkę The Clarets. Szybko swoją szansę miał Marcus Rashford, ale został zablokowany. Burnley odpowiedziało strzałem Chrisa Wooda, który pewnie obronił David de Gea.

Czerwone Diabły najlepszą okazję do zdobycia bramki w pierwszej połowie wypracowały sobie w 9. minucie. Romelu Lukaku po podaniu od Rashforda ładnie oddał futbolówkę Anglikowi, ten chciał technicznie podciąć piłkę nad wychodzącym z bramki Tomem Heatonem, lecz fatalnie skiksował.

W kolejnych minutach przewaga United nie podlegała dyskusji, choć swoje okazje miało także Burnley. W 17. minucie Phil Jones w ostatniej chwili ubiegł Ashleya Barnesa, który sposobił się do oddania strzału na bramkę De Gei.

Im dłużej trwała pierwsza część meczu, tym większą frustrację mogliśmy obserwować w szeregach United. Burnley grało bardzo głęboko i koncentrowało się na defensywie. Czerwone Diabły częściej były przy piłce, lecz nie przekładało się to na klarowne sytuacje. Kilka razy gospodarze dali się złapać na pozycjach spalonych.

W 39. minucie piłkę w siatce umieścił Paul Pogba. Francuz w momencie podania od Juana Maty był jednak na pozycji spalonej i sędzia słusznie nie uznał tego trafienia.

Pogba w roli głównej mógł wystąpić dwie minuty później. Pomocnik United ładnie podciągnął piłkę przed szesnastkę Burnley, ale zamiast na strzał, zdecydował się na podanie do Rashforda. The Clarets połapali się w zamiarach i wybili piłkę. Ta po chwili trafiła pod nogi Juana Maty. Hiszpan szybko oddał strzał zza pola karnego i niestety spudłował.

W przerwie Ole Gunnar Solskjaer nie dokonał żadnych, a druga połowa rozpoczęła się katastrofalnie dla Czerwonych Diabłów. W 51. minucie piłkę przed własnym polem karnym na rzecz Jacka Corka stracił Andreas Pereira. Piłkarz Burnley odegrał szybko do Ashleya Barnesa, który mocnym strzałem pod poprzeczkę nie dał szans De Gei. Gracze United po raz pierwszy za kadencji Solskjaera jako pierwsi stracili bramkę.

Czerwone Diabły chciały zareagować natychmiastowo. Szybko dobry strzał na bramkę Heatona oddał Marcus Rashford. Były golkiper Czerwonych Diabłów popisał się jednak efektowną i skuteczną interwencją. Burnley odpowiedziało kilka minut później mocnym strzałem Dwighta McNeila, który zatrzymać zdołał De Gea.

W 61. minucie Solskjaer zdecydował się na pierwszą zmianę – kiepsko spisującego się Pereirę zastąpił Jesse Lingard. Manchester United momentami zamykał Burnley w polu karnym, lecz piłka nie chciała wpadać do bramki Toma Heatona. W 64. minucie golkiper The Clarets popisał się znakomitą interwencją po strzale Lukaku z bliskiej odległości. Była to ostatnia szansa Belga, bo chwilę później zmienił go Alexis Sanchez.

Kolejne minuty upływały, a Manchester United wyraźnie bił głową w mur. Burnley broniło się głęboko, momentami desperacko, ale bardzo skutecznie. Goście wykorzystywali także każdą okazję, aby urwać kilka cennych sekund z czasu gry.

W 81. minucie goście wyprowadzili jeden z nielicznych ataków i… po raz drugi zaskoczyli Manchester United. Dobrą piłkę w pole karne posłał Westwood, obrońcy Czerwonych Diabłów nie upilnowali Wooda, który strzałem głową z bliskiej odległości zaskoczył De Geę.

W 87. minucie nadzieje na uratowanie remisu wlał w serca kibiców Paul Pogba, który pewnie wykorzystał rzut karny podyktowany za faul Jeffa Hendricka na Lingardzie. Czerwone Diabły rzuciły wszystkie siły na doprowadzenie do wyrównania. Bliski szczęścia był Pogba. Mocny strzał Francuza w 90. minucie obronił jednak Heaton.

Sędzia Jonathan Moss doliczył pięć minut do regulaminowego czasu gry. W trzeciej minucie Heaton obronił uderzenie Alexisa Sancheza z bliskiej odległości. Z natychmiastową dobitką pospieszył jednak Victor Lindelof i wyrównał stan rywalizacji! Czerwone Diabły ruszyły po zwycięstwo, ale na zgarnięcie kompletu punktów zabrakło już czasu.


Archiwum relacji


Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony