Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


18' Fred
40' Luke Shaw
Joao Moutinho 53'
Rúben Neves 61'
Godzina: 16:00
Data: 22.09.2018 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea – Valencia, Lindelof, Smalling, Shaw – Fellaini, Fred (Martial 63'), Pogba – Lingard (Pereira 75'), Lukaku, Sanchez (Mata 63')

Wolverhampton: Patricio – Casto, Boly, Coady, Bennett, Doherty – Neves, Moutinho (Saiss 80') – Jota (Gibbs-White 86'), Jimenez, Costa (Traore 75')

Manchester United tylko zremisował 1:1 (1:0) z Wolverhampton Wanderers w meczu 6. kolejki Premier League. Debiutanckiego gola dla Czerwonych Diabłów zdobył Fred, ale było to za mało, aby zgarnąć w sobotnie popołudnie komplet punktów.

Manchester United nie zaczął meczu z Wilkami w dobrym stylu. Piłkarze Jose Mourinho wyglądali, jakby byli stremowani obecnością sir Alexa Fergusona, który po raz pierwszy w tym sezonie zasiadł w loży dyrektorskiej na Old Trafford.

Gdyby nie bardzo dobra postawa Davida de Gei, to spotkanie mogło nie ułożyć się po myśli gospodarzy. Już w 7. minucie Hiszpan musiał interweniować po tym jak Wolves przeprowadzili szybką kontrę, którą strzałem zakończył Raul Jimenez.

Wolverhampton zagrażało bramce De Gei także po rzutach rożnych. Najpierw nieznacznie pomylił się Ryan Bennett, a następnie golkiper Czerwonych Diabłów zanotował kapitalną interwencję po strzale głową Willy’ego Boly’ego.

Manchester United pierwszą składną akcję przeprowadził dopiero w 18. minucie, ale od razu przyniosła ona efekt w postaci bramki. Piłkę w pole karne dorzucił Alexis Sanchez. Futbolówka została wybita przez Wolves przed pole karne, tam Paul Pogba zamarkował strzał i sprytnie wystawił ją do Freda. Brazylijczyk przymierzył mocno tuż przy słupku i w ten sposób zdobył swojego pierwszego gola w karierze dla Czerwonych Diabłów!

Po zdobytym golu Manchester United prezentował się lepiej, lecz stwarzanie sytuacji strzeleckich nie wychodziło zawodnikom Jose Mourinho. Stosunkowo często przedostawali się oni pod pole karne Wolves, nie niepokoili natomiast Rui Patricio.

Portugalski bramkarz musiał jednak stanąć na wysokości zadania w ostatniej akcji pierwszej połowy. W doliczonym czasie gry Manchester United miał rzut wolny zza pola karnego. Do piłki podeszli Fred i Paul Pogba. Brazylijczyk kropnął z lewej nogi, tuż przy słupku, ale Patricio wyciągnął się jak struna i obronił uderzenie. Kapitalny strzał, ale jeszcze piękniejsza parada.

Drugą połowę Czerwone Diabły zaczęły nieźle i wydawało się, że druga bramka jest kwestią czasu. Futbol bywa jednak przewrotny i w 53. minucie to Wolverhampton doprowadził do remisu. Kontra gości rozpoczęła się od straty Pogby, następnie piłkę spod linii końcowej zagrał Costa. W szesnastce dobrze przyjął ją Jimenez, podał na szesnasty metr, skąd technicznym strzałem w samo okienko futbolówkę posłał Joao Moutinho. De Gea tym razem był bez szans.

Zdobyty gol zmobilizował Wolves do jeszcze odważniejszych ataków na bramkę Manchesteru United. Czerwone Diabły w ofensywie nie pokazywały nic ciekawego, więc Jose Mourinho zdecydował się prowadzić Juana Matę i Anthony’ego Martiala.

W 63. minucie niezłą próbę z dystansu zanotował Lingard. Strzał Anglika nad poprzeczką przeniósł Rui Patricio. Mecz na Old Trafford bardzo się otworzył. Raz obserwowaliśmy akcję pod bramką Wolves, po chwili gra przenosiła się pod pole karne Czerwonych Diabłów. Bramkarze nie mieli jednak wiele pracy, bo akcje nie były kończone groźnymi strzałami.

W końcówce inicjatywa była po stronie Czerwonych Diabłów, lecz próby piłkarzy Jose Mourinho były biciem głową w przysłowiowy mur. Wilki grały bardzo mądrze w defensywie i nie dopuszczały do niebezpiecznych sytuacji pod własną bramką.

W doliczonym czasie gry świetną okazję mieli goście. Strzał z ostrego kąta w krótki róg oddał Adama Traoré, ale świetną interwencję nogą zanotował De Gea. Mimo obecności sir Alexa Fergusona na trybunach, nie mieliśmy na Old Trafford Fergie Time i zespoły podzieliły się punktami.


Archiwum relacji


Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejdź do góry strony