Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


26' Jamie Carragher
87' Antonio Nunez
Wayne Rooney 21'
Wes Brown 32'
Wes Brown 65'
Wayne Rooney 72'
Quinton Fortune 82'
Roy Keane 88'
Godzina: 13:30
Data: 15.01.2005 r.
Stadion: Anfield Road

Liverpool: Dudek - Carragher, Pellegrino, Hyypia, Traore - Luis Garcia, Gerrard, Hamann (Biscan 78'), Riise (Sinama-Pongolle 73') - Baros, Morientes (Nunez 74')

Man Utd: Carroll, P. Neville, Brown, Silvestre, Heinze - Fletcher, Keane, Scholes, Ronaldo (O'Shea 66') - Rooney (Bellion 90'), Saha (Fortune 78')

O godzinie 13.30 czasu polskiego, 19 kolejkę Premiership otworzył mecz Manchesteru United z Liverpoolem. Bez wątpienia mecz tego weekendu, o którym już od początku tygodnia dyskutują fani z wysp brytyjskich i nie tylko. Jak to w takich meczach bywa, o zdecydowanym faworycie nie może być mowa, można jedynie kalkulować kto w tym meczu ma większe na ewentualne zwycięstwo. Liverpool jest żądny i gospodarze będą robić dosłownie wszystko aby ten mecz wygrać i zrewanżować się za ostatnią porażkę. W ekipie United panuje podobna atmosfera, również jakakolwiek strata punktów była by nie na rękę, ostatnio trzy bezbramkowe remisy i wypadało by w końcu się przełamać i zaaplikować rywalom kilka bramek. Również w notowaniach bukmacherów w tym meczu nie ma murowanego faworyta, kurs na „The Reds” u polskich bukmacherów jest tylko o 10 groszy niższy niż kurs na „Red Devils”. Reasumując czeka nas bardzo ciekawe spotkanie!

W podstawowym składzie gospodarzy wyszedł "El Moro", czyli nie kto inny jak nowy nabytego LFC - Fernando Morientes. Pierwsze minuty spotkania przyniosły ataki ManUtd, jednak gościom nie udało się zagrozić bramce strzeżonej przez Jerzego Dudka. Następnie szczęścia szukali gospodarze, jednak obrona w obu ekipach jest czujna i z drugiej strony boiska także nie doszło do groźnych sytuacji.

Obie drużyny starały się jak najdłużej utrzymać przy piłce i próbować przeprowadzić składną akcję, pierwsze minuty opiewały w sporą ilość fauli, a co za tym idzie rzutów wolnych.

W 14 minucie meczu na bramkę Carroll’a uderzał Steven Gerrard, ale na całe szczęście piłkę na róg wybił Silvestre. 4 minuty później miał miejsce pierwszy strzał na bramkę ManU. Piłkę uderzał Luis Garcia, ale jego strzał trafił wprost w golkipera gości.

W 21 minucie meczu dał o sobie znać Wayne Rooney! Po podaniu Ronaldo Anglik ładnie uderzył zza pola karnego i zdobywa pierwszego gola dla United. Nie da się ukryć, że bramka w pewnym stopniu jest zasługą polskiego bramkarza, Jerzego Dudka. Mamy 0-1.

Kilka minut później mogło już być 0-2! Ładną akcję „Czerwonych Diabłów” zakończył Roy Keane, niestety piłka trafiła w poprzeczkę. Manchester wyraźnie przyspieszył, gra się zaostrzyła, konsekwencją tego była żółta kartka do Browna i w ekipie gospodarzy dla Jamiego Carraghera.

Z minuty na minutę coraz bardziej widać jakie dla piłkarzy ma znaczenie te spotkanie. Paul Scholes upada na ziemię. Gerrard uderzył łokciem Scholesa, ale ten nie pozostał mu dłużny. Chwilę później Paul ściął Anglika w okolicy środka pola. Jak na razie sędzia dzisiejszego spotkania, Stebe Bennett nie sięga po następne kartoniki.

Liverpool stara się wyrównać jeszcze przed przerwą, jednak kończy się tylko na kolejnych rzutach rożnych. Manchester nie zamierza bronić wyniku i szuka kolejnej bramki poprzez kontrę. Nadal 0-1.

W końcówce piłkarze United dobrze się bronią przez atakami Liverpoolczyków, wynik pozostaje bez mian, sędzia nakazuje piłkarzom udać się do szatni. Do gry United w pierwszej połowie spotkania nie można mieć żadnych zastrzeżeń, gracze sir Alexa Fergusona wygrywają, prezentują dobry futbol. Kibice United mają nadzieje że w drugiej połowie ich pupile zaprezentują się podobnie jak w pierwszej i utrzymają korzystny rezultat.

Drugą połowę rozpoczęli gospodarze i ruszyli do ataku. W 47 minucie na bramkę Manchesteru United uderzał Garcia, jednak wyraźnie przestrzelił. Chwilę potem Cristiano Ronaldo próbował podawać piłkę w pole karne, jednak z dobrze zapowiadającej się akcji nic nie wyszło – piłkę łapie bramkarz Liverpoolu.

W 49 minucie Heinze powstrzymał Morientesa w polu karnym, wydawało się że sędzia może odgwizdać rzut karny, tak się jednak nie dzieje. Wejście Argentyńczyka nie kwalifikowało się na faul. Chwilę potem piłka przenosi się pod bramkę gospodarzy, ale żaden z rzutów rożnych dla United nie przynosi żądanych efektów.

W 60 minucie Rooney ruszył lewą strona boiska, ale nic z całej tej akcji nie wyszło, piłkę poza pole gry wybija Dudek. 5 minut później Wesley Brown w brutalny sposób fauluje Stevena Gerrarda i za to został ukarany żółta kartką. Niestety była to już druga żółta kartka dla tego piłkarza w tym meczu i w konsekwencji otrzymał czerwoną. ManUtd od 65 minuty gra w 10.

Po zejściu Browna, szkoleniowiec „Red Devils” decyduje się na zmiany. Cristiano Ronaldo opuszcza boisko, a w jego miejsce obrońca John O'Shea. Była to ogromna strata dla ataku MU, Ronaldo w tym meczu prezentował się bardzo dobrze, ale bronienie korzystnego wyniku jest ważniejsze.

LFC przejmuje inicjatywę, grają przewagą jednego zawodnika i szukają okazji na wyrównanie. W 70 minucie Hyypia wrzuca piłkę w pole karne, ale Carroll pewnie ją łapie. 2 minuty później sędzia pokazuje kolejną kartkę piłkarzowi United, tym razem żółtym kartonikiem zostaje ukarany Rooney, który jak na razie jest jedynym zdobywcom bramki w tym meczu.

Rafael Benitez decyduje się na pierwsze zmiany, Sinama-Pongolle wchodzi za Riise. Chwile potem z boiska schodzi debiutant Fernando Morientes, zastępuje go Antonio Nunez. W 76 minucie akcja Luisa Garcii, ale obrońcom ManUtd udaje się go powstrzymać. W 78 minucie następują zmiany w obu ekipach: Saha zostaje zmieniony przez Fortunea, a Hamann przez Igora Biscana.

W 82 minucie żółta kartkę otrzymuje Quinton Fortune, gracz United ciągnął za koszulkę Gerrarda. W 85 minucie ponownie Liverpool w natarciu, rzut wolny dla liverpoolu gospodarzom upragnionej bramki nie przyniósł, podobnie jak korner po którym piłka ląduje w rękach kolkipera Manchesteru United, Roy’a Carroll’a. Sędzia do regulaminowych 90 dolicza aż 4 minuty.

Gerrard zagrywa krótko do Carraghera, ten strzela na bramkę Carrolla który popisuje się piękną interwencją. The Reds dalej próbują zdobyć choć jeden punkt w tym spotkaniu. Przed końcem meczu schodzi Rooney, w jego miejsce Bellion. Ale tu się już nic nie wydarzy, sędzia odgwizduje koniec spotkania i Manchester United wygrywa 1-0!

Kibice na pewno nie zawiedli się na dzisiejszym spotkaniu, było takie jak z góry zakładano. Najważniejsze jest to że to piłkarze z Manchesteru wyszli zwycięsko z tej potyczki i 3 punkty jadą właśnie do tego miasta! Brawo, Glory, Glory Man United!!!


Archiwum relacji


Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejdź do góry strony