Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę, bezpieczeństwo i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w naszym dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


Bruno Fernandes 2' (k.)
Anthony Martial 29'
Eric Bailly 63'
Luke Shaw 84'
Tanguy Ndombele 4'
Son Heung-min 7'
Harry Kane 31'
Eric Lamela 32'
Son Heung-min 37'
Serge Aurier 51'
Harry Kane 79' (k.)
Godzina: 17:30
Data: 04.10.2020 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea – Wan-Bissaka, Bailly, Maguire, Shaw – Matić (McTominay 46'), Pogba – Greenwood (Van de Beek 68'), Fernandes (Fred 46'), Rashford – Martial

Tottenham Hotspur: Lloris – Aurier, Sanchez, Dier, Reguilon – Hojbjerg, Sissoko, Ndombele (Alli 69'), Lamela (Moura 46'), Son (Davies 73') – Kane

Manchester United doznał kompromitującej porażki z Tottenhamem Hotspur 1:6 (1:4) w 4. kolejce Premier League. Czerwone Diabły słono zapłaciły za fatalną postawę w defensywie i na długo zapamiętają wizytę Jose Mourinho na Old Trafford.

Niedzielne spotkanie nie mogło zacząć się lepiej dla Manchesteru United. Czerwone Diabły już w pierwszej akcji poważnie zagroziły bramce Tottenhamu i wywalczyły rzut karny. W szesnastce Kogutów sfaulowany został Anthony Martial, a jedenastkę na bramkę pewnie zamienił Bruno Fernandes. Okazało się, że były to miłe złego początki...

Tottenham błyskawicznie wrócił do gry. Już w 4. minucie goście doprowadzili do remisu i zrobili to na wyraźne życzenie Manchesteru United. Gospodarze pogubili się we własnym polu karnym. Najpierw piłkę nieudolnie wybijał Paul Pogba, później źle głową do Davide de Gei zagrywał ją Harry Maguire, a następnie futbolówki nie wybił Luke Shaw. Efekt był taki, że do piłki na piątym metrze dopadł Tanguy Ndombele i wyrównał stan rywalizacji.

W 7. minucie było już 2:1 dla Tottenhamu Hotspur. Goście mieli rzut wolny, który błyskawicznie wznowił Harry Kane. Anglik dostrzegł Hueng-min Sona, Koreańczyk bez trudu wygrał pojedynek biegowy z Erikiem Baillym i sprytnym strzałem pokonał De Geę.

Manchester United chciał wrócić do gry, ale próby ataków Czerwonych Diabłów były nieudolne. Strzałami z dystansu czujność Hugo Llorisa sprawdzał Mason Greenwood. Anglik uderzał kąśliwie, ale niecelnie. W słupek z pozycji spalonej trafił natomiast Marcus Rashford.

W 28 . minucie na Old Trafford doszło do kontrowersyjnej sytuacji. Sędzia Anthony Taylor wyrzucił z boiska Anthony’ego Martiala. Francuz był prowokowany przez Erika Lamelę. Argentyńczyk trącił Martiala, napastnik United lekko dotknął twarzy rywala, co arbiter zinterpretował jako brutalne zachowanie. VAR nie interweniował, a Martial musiał udać się do szatni.

Na efekty gry w osłabieniu, przy wręcz kryminalnej postawie defensywy United, nie trzeba było długo czekać. W 31. minucie Tottenham Hotspur podwyższył na 3:1. De Gea wznawiał grę od bramki, podał do Bailly’ego, który oddał piłkę Harry’emu Kane’owi. Po chwili gracze Spurs wymienili szybkie podania, obrona Czerwonych Diabłów została rozklepana, a kapitan Tottenhamu z dużym spokojem wpakował futbolówkę do bramki.

Tottenham Hotspur grał na dużym luzie i z łatwością dochodził do sytuacji strzeleckich. W 37. minucie David de Gea musiał po raz czwarty wyciągnąć piłkę z siatki. Akcja znów zaczęła się od złego wybicia Bailly’ego. Gra została rozciągnięta na prawe skrzydło, piłkę w szesnastkę zagrał Serge Aurier, ta przeleciała między nogami Harry’ego Maguire’a, Son ubiegł na krótkim słupku Bailly’ego i trącił futbolówkę między nogami De Gei. Czerwone Diabły zostały ośmieszone na własnym stadionie.

W przerwie spotkania Ole Gunnar Solskjaer zdecydował się na dwie zmiany. Na placu gry pojawili się Fred i Scott McTominay, którzy zastąpili Bruno Fernandesa i Nemanję Maticia. W ekipie Tottenhamu Hotspur miejsce Lameli zajął Lucas. Po stronie Manchesteru United wyglądało to tak, jakby gospodarze, grając w osłabieniu, chcieli skupić się na obronie niekorzystnego wyniku. Plany szybko zweryfikowała rzeczywistość.

W 51. minucie Tottenham Hotspur po raz kolejny rozklepał defensywę Manchesteru United. Lucas podał piłkę do Pierre’a-Emile’a Højbjerga, ten znakomicie wypatrzył Serge’a Auriera w szesnastce Czerwonych Diabłów, a Iworyjczyk z bliskiej odległości, strzałem w długi róg, podwyższył na 5:1 dla Kogutów.

Londyńczycy po piątej bramce zdjęli nogę z gazu, ale mieli spotkanie pod pełną kontrolą. Manchester United powoli konstruował akcje i nie był w stanie zagrozić bramce Hugo Llorisa. W 72. minucie groźnie zrobiło się pod bramką Czerwonych Diabłów. Højbjerg zagrał mocną piłkę do Harry’ego Kane’a, Anglik postawił sam skończyć akcję mocnym strzałem, ale w bramce United dobrze interweniował De Gea.

W 78. minucie rzut karny Tottenhamowi podarował Paul Pogba. Francuz w nieudolny sposób próbował powstrzymać wślizgiem Bena Daviesa. Anthony Taylor bez chwili zawahania wskazał na „wapno”. Do piłki podszedł Harry Kane, mocnym strzałem nie dał szans De Gei i podwyższył na 6:1. Kibicom Czerwonych Diabłów przypomniała się kompromitująca porażka z The Citizens (1:6) sprzed dziewięciu lat.

Do końcowego gwizdka sędziego wynik nie uległ już zmianie. Ole Gunnara Solskjaera i jego piłkarzy czeka teraz dwutygodniowa przerwa na spotkania reprezentacji. Do gry Czerwone Diabły wrócą 17 października. Rywalem United będzie na wyjeździe Newcastle United.


Archiwum relacji


Sezon 2022/2023

Sezon 2021/2022

Sezon 2020/2021

Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005