Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę, bezpieczeństwo i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w naszym dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


19' Bernard
34' Mason Holgate
45+ Allan
85' Cenk Tosun
88' Abdoulaye Doucouré
Bruno Fernandes 25'
Bruno Fernandes 32'
Bruno Fernandes 50'
Fred 83'
Edinson Cavani 90+
Godzina: 13:30
Data: 07.11.2020 r.
Stadion: Goodison Park

Everton: Pickford – Coleman, Holgate, Keane, Digne – Doucoure, Allan, Sigurdsson (Iwobi 66') – James (Tosun 80'), Calvert-Lewin, Bernard

Manchester United: De Gea – Shaw (Tuanzebe 67'), Lindelof, Maguire, Wan-Bissaka – Fred, McTominay – Mata (Pogba 81'), Fernandes, Rashford – Martial (Cavani 81')

Manchester United po niezłym meczu pokonał Everton 3:1 (2:1) w 8. kolejce Premier League. Bohaterem Czerwonych Diabłów na Goodison Park był Bruno Fernandes, który dwukrotnie wpisał się na listę strzelców i asystował przy trafieniu Edinsona Cavaniego.

Piłkarze Manchesteru United zaczęli mecz z odpowiednim nastawieniem i determinacją. Od początku było widać, że chcą się zrehabilitować za ostatnie porażki. Pierwszą groźną akcję zakończoną strzałem przeprowadzili jednak gospodarze. W 6. minucie Bernard dośrodkował na szósty metr, gdzie dobrze znalazł się Dominic Calvert-Lewin. Anglik wygrał pojedynek o piłkę, ale posłał ją głową nad poprzeczką.

Manchester United dobrą okazję miał w 16. minucie. W sporym zamieszaniu w polu karnym, po rzucie rożnym, przed szansą stanął Anthony Martial. Francuz ładnie przyjął piłkę po zagraniu Freda, strzelił z lewej nogi, ale tuż obok bramki Jordana Pickforda.

Na Goodison Park obserwowaliśmy dobre spotkanie, brakowało tylko goli. Pierwszy z nich padł w 19. minucie. Gospodarze przeprowadzili prostą akcję. Daleką piłkę z własnego pola karnego zagrał Pickford, Calvert-Lewin wygrał przed polem karnym pojedynek główkowy z Victorem Lidelofem, zgrał do Bernarda, Brazylijczyk minął Aarona Wana-Bissakę uderzył mocno w krótki róg i zaskoczył Davida de Geę.

Reakcja Manchester United na straconego gola była zdecydowana. W 25. minucie Czerwone Diabły doprowadziły do wyrównania po ładnym rozegraniu. Juan Mata podał do Luke’a Shawa, ten zwolnił akcję na lewej stronie, ale dorzucił idealną piłkę w pole karne do wbiegającego Bruno Fernandesa. Portugalczyk uderzył głową po długim rogu i nie dał szans Pickfordowi.

Chwilę później dobrą okazję znów mieli The Toffees. Na lewej stronie do akcji ofensywnej gospodarzy podłączył się Lucas Digne. Francuz rozegrał piłkę z Bernardem, wpadł w pole karne Manchesteru United i strzelił z ostrego kąta ile miał tylko sił. Piłka trafiła tylko w słupek bramki De Gei.

W 33. minucie na prowadzenie wyszedł Manchester United. Fred szybkim podaniem uruchomił Marcusa Rashforda, który odegrał piłkę na skrzydło do Fernandesa. Portugalczyk mocno dokręcił piłkę w kierunku dalszego słupka, licząc, że głową trąci ją rozpędzony Rashford. Anglik ostatecznie nie dotknął futbolówki, a ta odbiła się od słupka i wpadła do bramki. W ten sposób Fernandes mógł cieszyć się z drugiego gola w sobotnie popołudnie.

Do końca pierwszej połowy Manchester United kontrolował przebieg boiskowych wydarzeń, choć nie stworzył sobie już klarownej sytuacji pod bramką Pickforda. W sytuacji sam na sam z angielskim bramkarzem znalazł się co prawda Anthony Martial, ale przegrał ten pojedynek, a na dodatek był na pozycji spalonej. Ole Gunnar Solskjaer mógł być zadowolony z zaangażowania swoich zawodników do przerwy.

Po zmianie stron piłkarze Manchesteru United oddali inicjatywę Evertonowi i gospodarze raz po raz gościli pod polem karnym Czerwonych Diabłów. Nie przekładało się to jednak na strzały i bezpośrednie zagrożenie bramki Davida de Gei

W okolicach 60. minuty mieliśmy dwie sytuacje, które wzbudziły sporo emocji. Najpierw piłkarze Manchesteru United domagali się rzutu karnego po tym jak przy linii końcowej Michael Keane kopnął Harry’ego Maguire’a. VAR nie dopatrzył się przewinienia defensora Evertonu. Po chwili Maguire w drugim polu karnym ostro wyciął Lucasa Digne’a. Sędzia najpewniej podyktowałby jedenastkę, gdyby nie fakt, że Francuz był na pozycji spalonej i wcześniej słyszeliśmy gwizdek.

W 67. minucie Ole Gunnar Solskjaer został zmuszony do pierwszej zmiany. Z powodu urazu mięśniowego boisko opuścił Luke Shaw, a zastąpił go Axel Tuanzebe.

W 71. minucie szansę na podwyższenie wyniku miał Marcus Rashford. Anglika dalekim podaniem uruchomił Fred, przysnęli defensorzy Evertonu, napastnik United znalazł się w dobrej sytuacji, ale mając przed sobą tylko Pickforda, trafił prosto w niego. Sytuacja ta mogła rozstrzygnąć losy rywalizacji na Goodison Park, a tak wynik był dalej kwestią otwartą.

Na ostatnie dziesięć minut regulaminowego czasu gry na boisku zameldowali się Edinson Cavani i Paul Pogba, którzy mieli wnieść nieco świeżości w poczynania ofensywne Czerwonych Diabłów, bo goście zostali zepchnięci pod własną bramkę.

W końcówce obserwowaliśmy otwarte spotkanie. Piłkarze Evertonu przesunęli się nieco wyżej, co stworzyło nieco miejsca na połowie The Toffees dla Manchesteru United. Swoją szansę na wpisanie się na listę strzelców miał Rashford, ale strzelił prosto w Pickforda.

W doliczonym czasie gry było nerwowo pod bramką United, ale ostateczny cios zadali piłkarze Ole Gunnara Solskjaera. Kontrę po wybiciu Maguire'a wyprowadził Bruno Fernandes, wyłożył piłkę do Edinsona Cavaniego, a ten z dużym spokojem ustalił wynik na 3:1!


Archiwum relacji


Sezon 2022/2023

Sezon 2021/2022

Sezon 2020/2021

Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005