Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


41' Ryan Giggs
50' Paul Scholes
Godzina: 13:45
Data: 20.11.2004 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Carroll - Brown, Ferdinand, Silvestre, Fortune - Fletcher (84' O'Shea), Keane (80' P. Neville), Scholes, Giggs - Rooney, van Nistelrooy (76' Smith)

Charlton: Kiely - Young, Perry (45' Fortune), El Karkouri, Hreidarsson - Kishishev, Holland, Murphy, Thomas (57' Konchesky) - Bartlett (75' Jeffers), Johansson

Manchester United wygrał dzisiaj spotkanie 14. kolejki angielskiej Premiership. Czerwone Diabły pokonały 2:0 (1:0) Charlton. Piłkarze United niemalże całe spotkanie przeważali i zwycięstwo odnieśli bez większych trudów. Bramki zdobyła stara gwardia, czyli Ryan Giggs i Paul Scholes.

Pierwszą połowę rozpoczęli gracze Charltonu. Jednak pierwszą akcję przeprowadzili gospodarze. Wes Brown szybko odebrał piłkę, przebiegł z nią parę metrów i dośrodkował do Ruud van Nistelrooy'a. Holender uderzył głową, niestety za lekko by pokonać Kiely'ego. Chwilę później Wayne Rooney został sfaulowany na 25 metrze. Sam poszkodowany wykonywał stały fragment gry, jednak uderzył wprost w mur.

Manchester United od samego początku przeważał. Gospodarze cały czas byli w posiadaniu piłki, stwarzali groźne sytuacje, jednak za każdym razem brakowało wykończenia. W 22. minucie dobrą okazję do zdobycia gola miał Paul Scholes, jednak z około 10 metrów uderzył wprost w bramkarza gości.

Za każdym razem brakowało bardzo niewiele do tego, by piłka znalazła się w siatce bramki Charltonu. Tylko i wyłącznie Kiely'emu goście mogli zawdzięczać bezbramkowy remis. Niestety kolejno wyższość goalkeepera Charltonu uznawać musieli: Scholes, Nistelrooy oraz Rooney. Strzały Czerwonych Diabłów za każdym razem były bronione przez Kiely'ego.

Jednak wreszcie gracze United znaleźli sposób na zdobycie gola. W 40. minucie Roy Carroll podał daleko do Ryana Giggsa. Walijczyk ładnym strzałem z 18. metrów dał prowadzenie gospodarzom.

Dwie minuty później Ruud van Nistelrooy dośrodkowywał w pole karne, gdzie był Scholes. Angielski pomocnik jednak uderzył ponad poprzeczką. Już w doliczonym czasie gry kolejnego rajdu próbował Giggs, jednak został zatrzymany przez Talal El Karkouriego. Do przerwy 1:0.

Podsymowywując pierwszą połowę wystarczy podać statystyki. Manchester United oddał 14 strzałów, przy czym Charlton zaledwie jeden. W rzutach rożnych 5:0 dla United. Ogólnie bardzo dobra gra gospodarzy.

W przerwie Charlton dokonał jednej zmiany. W miejsce kontuzjowanego Chrisa Perry'ego na boisko wszedł Jonathan Fortune. Manchester do drugiej połowy przystąpił bez zmian. Tak, jak to było w przypadku pierwszej połowy, tak i teraz United rozpoczęło od mocnych ataków.

W 49. minucie piłkarze Manchesteru United mogli się cieszyć z drugiej bramki. Po dośrodkowaniu Darrena Fletchera w środku pola karnego znalazł się Paul Scholes, który mocnym strzałem nie dał żadnych szans Kiely'emu.

Kilka minut później dobrą sytuację zmarnował Wayne Rooney. Po dośrodkowaniu Quintona Fortune'a 19-latek uderzył piłkę z woleja, jednak ta poszybowała ponad bramką gości. W 56. minucie zaszła kolejna zmiana w szeregach Charltonu. Za Jerome'a Thomasa wszedł Paul Konchesky.

W 67. minucie gracze Manchesteru niemalże skopiowali sytuację z 49. minuty, tyle, że zamiast Fletchera dośrodkowywał Rooney. W polu karnym był Paul Scholes, który tym razem strzelił obok lewego słupka bramki Kiely'ego. Chwilę później po podaniu Fletchera strzelał Rooney, również niecelnie.

Pięć minut później kolejną ofensywną akcję przeprowadził Wes Brown, dośrodkował w pole karne do Scholesa, ten jednak minimalnie przestrzelił. W 74. minucie ostatnią zmianę przeprowadzili goście. Za Shaun Bartletta wszedł Francis Jeffers. Charlton nadal liczył na wywiezienie korzystnego rezultatu z Old Trafford.

W końcu także i Sir Alex Ferguson zdecydował się na zmianę. W miejscu Ruud van Nistelrooy'a pojawił się Alan Smith. Warto tutaj przypomnieć, że Nistelrooy miał w dzisiejszym w ogóle nie grać ze względu na uraz. Widocznie Sir Alex nie chciał ryzykować zdrowia Holendra.

Tuż po wejściu Smith mógł zaliczyć świetną asystę, jednak po jego podaniu Rooney minimalnie przestrzelił. Chwilę później po dośrodkowaniu Fortune'a z rzutu rożnego Smith uderzał głową, jednak futbolówka po tym strzale poleciała nad poprzeczką.

Dziesięć minut przed końcem boisko opuścił Roy Keane. W jego miejsce wszedł Phil Neville. Chwilę po tym z płyty boiska zszedł Darren Fletcher, zmieniony przez Johna O'Shea.

W 86. minucie zawodnicy Charltonu przeprowadzili chyba najgroźniejszą sytuację. Najpierw strzał Francisa Jeffersa zablokował Rio Ferdinand, a następnie po dośrodkowaniu Paula Konchesky'ego niecelnie uderzał Luke Young.

Jeszcze dwie minuty przed końcem uderzał Wayne Rooney, jednak niecelnie. Po doliczeniu jednej minuty sędzia Rob Styles zakończył dzisiejsze zawody. Manchester United zasłużenie pokonał Charlton Athletic 2:0.

Reasumując, Manchester w dzisiejszym spotkaniu nie przemęczał się, spokojnie kontrolował grę od początku do końca. United zrobiło to, co do nich należało. 999 mecz na ławce Czerwonych Diabłów Sir Alex Ferguson może uznać za udany. A już we wtorek tysięczny mecz Fergusona! Jubileusz przypada na mecz z Lyonem w Lidze Mistrzów.

Pozostałe mecze Premiership odbywają się dzisiaj o 16:00. Arsenal gra z West Bromwich, A Chelsea z Boltonem.


Archiwum relacji


Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejdź do góry strony