Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


33' Darren Fletcher
62' Alan Smith
65' Cristiano Ronaldo
67' Darren Fletcher
Didier Drogba 60'
Paulo Ferreira 66'
William Gallas 79'
Claude Makalele 90'
Godzina: 17:00
Data: 06.11.2005 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar - O'Shea, Ferdinand, Brown, Silvestre - Fletcher, Smith, Scholes - Rooney, van Nistelrooy (81' Park Ji-Sung), Ronaldo

Chelsea: Cech - Paulo Ferreira, Gallas, Terry, Del Horno (77' C. Cole) - Essien (54' Gudjohnsen), Makelele, Lampard, J.Cole (74' Wright-Phillips) - Drogba, Duff

Manchester United w hicie jedenastej kolejki pokonał na własnym stadionie londyńską Chelsea 1:0 (1:0). Zwycięską bramkę na wagę trzech punktów zdobył Darren Fletcher. Czerwone Diabły przerwały świetną passę Chelsea i zarazem udowodniły, że stać ich na dobry i ładny futbol. Zwycięstwo w pełni zasłużone.

Obie ekipy do spotkania przystąpiły w najsilniejszych składach. Do Manchesteru powrócił już zdrowy Paul Scholes. W Chelsea nie zabrakło Franka Lamparda i Michaela Essiena. Zarówno Sir Alex Ferguson, jak i Jose Mourinho chcieli za wszelką cenę wygrać to spotkanie.

Mecz rozpoczęli zawodnicy gości. Jednak po szybkiej stracie piłki pierwszy strzał na bramkę Petera Cecha oddał Cristiano Ronaldo. Niestety, niecelny. Trzy minuty później ten sam piłkarz został sfaulowany przez Makelele.

W 7. minucie pierwszy kontakt z piłką miał Van der Sar. Bramkarz United udanie interweniował po strzale Didiera Drogby. Chwilę później, po parominutowej grze w środku pola Manchester wywalczył rzut rożny. Po dośrodkowaniu Wayne'a Rooney'a główkował Alan Smith, jednak piłka po odbiciu się od jednego z obrońców Chelsea wyszła za boisko. Drugi rzut rożny również zakończył się niepowodzeniem.

Po kwadransie gry dwie dobre sytuacje wypracował sobie Ruud van Nistelrooy, ale zabrakło wykończenia. Najpierw źle podał do Rooney'a, później został powstrzymany przez graczy Chelsea. Tuż po tym, w 18. minucie z dwudziestu metrów potężnie uderzył Paul Scholes.

Cech tylko wzrokiem odprowadził futbolówkę obok własnej bramki. Strzał Paula był naprawdę niesamowity. Następnym, który próbował swoich sił, był Roo. Ten uderzał z osiemnastu metrów, również niecelnie.

W 22. minucie po raz pierwszy pokazał się Michael Essien. Najdroższy zawodnik Chelsea w minionym oknie transferowym groźnie uderzył z sześciu metrów, jednak równie skutecznie, jak wcześniej gracze United. Grę od bramki wznowił Van der Sar.

W 26. minucie po faulu Lamparda na Ruudzie rzut wolny wykonał Alan Smith. Anglik podał do Cristiano Ronaldo, który od razu dośrodkował. Claude Makelele pilnował Roo i nie pozwolił mu dojść do piłki. Następnie po tym nastała seria autów wykonywanych przez

Asiera Del Horno. Po trzecim z nich piłkę otrzymał Damien Duff. Futbolówkę po jego dośrodkowaniu wybił Rio Ferdinand, który dzisiaj bardzo pewnie radził sobie w szyku obronnym United.

Trzydziestu minut potrzebowali gracze Manchesteru United, by wprawić swoich kibiców w szał radości. Po dośrodkowaniu Cristiano Ronaldo piłka poszybowała nad Terrym i Cechem, dotarła do Darrena Fletchera, który wyskoczył i uderzył piłkę głowa. Futbolówka przelobowała Cecha i wpadła w lewy róg bramki gości. 1:0, ładna asysta Cristiano!

Po straceniu bramki zawodnicy Chelsea byli w wielkim szoku. Nie docierało do nich, że przegrywają z drużyną, z której po dwóch ostatnich meczach śmiał się cały świat.

Podopieczni Mourinho nieśmiało ruszyli do ataku. W 35. minucie z pięciu metrów główkował John Terry, niecelnie. Jednak to Manchester kontrolował grę i dyktował tempo gry. W 36. minucie ponownie pokazał się Essien, tym razem zabłysnął talentem powstrzymywania szybkich ataków. Skutecznie przerwał kontrę United faulując Cristiano Ronaldo.

W środku pola bardzo dobrze grał Paul Scholes. Rudowłosy Anglik, znany ze swojej ofensywnej gry, świetnie radził sobie w rozbrajaniu ataków gości. W 40. minucie, inny angielski środkowy pomocnik próbował uderzyć z szesnastu metrów, jednak został zablokowany przez Makelele.

W 40. minucie z szesnastu metrów uderzał Dider Drogba - bardzo niecelnie. Kilka minut później gracze Chelsea ponownie byli zmuszeni do zatrzymania faulem Czerwonych Diabłów. Tym razem Joe Cole faulował Johna O'Shea.

Jak to podczas ostatniego meczu Manchesteru w Lidze Mistrzów (przeciwko Lille) powiedział Dariusz Szpakowski, drużyna United wcale nie jest grzecznym zespołem. Przekonał się o tym na własnej skórze Drogba, który został ostro potraktowany przez Paula Scholesa. Pomocnik gospodarzy obył się jednak bez żółtego kartonika, a rzut wolny wykonany przez Asiera Del Honro przyniósł gościom tylko kolejny niecelny strzał oddany przez Franka Lamparda.

Tuż po tym pan Graham Poll zakończył pierwszą połowę jedenastej kolejki angielskiej Premiership. Gracze Manchesteru United prezentując dobry futbol udowodnili, że kryzys mają już za sobą. W pierwszej partii lider Chelsea nie miała nic do powiedzenia.

Z ciekawostek - podczas pierwszej połowy niesamowicie zagrał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk swoimi zwodami i zagraniami ośmieszał mistrzów Anglii. Ponadto, gdy chłopiec podający piłki rzucił Ronaldo futbolówkę - ten przyjął ją ze stoickim spokojem na swoje ramię i sturlał po ręce.

Druga połowa rozpoczęła się od szybkich ataków Chelsea. Zawodnicy gości za wszelką cenę chcieli doprowadzić do wyrównania. W 49. minucie rzut rożny wykonywał Damien Duff. Do piłki doszedł Frank Lampard, jednak jego strzał został zablokowany przez Wesa Browna.

W 53. minucie z dwudziestu metrów mocno uderzył Wayne Rooney, jednak jego strzał został zablokowany przez Williama Gallasa. Dobijać próbował Ruud van Nistelrooy, jednak uderzył bardzo niecelnie (piłka poszybowała wysoko ponad bramką Cecha).

Minutę później Jose Mourinho zdecydował się na pierwszą zmianę w dzisiejszym meczu. Za słabo grającego Michaela Essiea wszedł Eidur Gudjohnsen. Już w pierwszym kontakcie z piłką piłkarz ten stworzył groźną sytuację dla swojego zespołu. Po ładnym rajdzie Gudjohnsen podał do Drogby, jednak jego strzał został zablokowany przez Mikaela Silvestre'a.

W 60. minucie sędzia dzisiejszych zawodów, Graham Poll, został zmuszony do wyjęcia po raz pierwszy żółtego kartonika. Ukarany nim został Didier Drogba, który tuż po tym, jak sfaulował go Silvestre, energicznie zaczął dyskutować z arbitrem. Po rzucie wolnym uderzał Joe Cole, obok bramki Van der Sara.

Eidur Gudjohnsen dał naprawdę dobrą zmianę za Essiena. Zawodnicy United mieli z nim pełno roboty i nie zawsze dawało radę zatrzymać go przepisowo. W 63. minucie zmuszony do faulu na tym piłkarzu został Alan Smith, za co otrzymał żółtą kartkę. Po rzucie wolnym mocno strzelał Lampard, zablokował go Ferdinand.

W ciągu zaledwie siedmiu minut sędzia Graham Poll pokazał pięć żółtych kartek. Wspomniane już dwie dla Drogby i Smitha, a kolejne trzy: w 64. minucie Cristiano Ronaldo za dyskutowanie z sędzia. W 66. minucie Renato Paulo Ferriera za faul na Ronaldo. W 67. minucie Darren Fletcher za to samo, co Cristiano.

Wbrew pozorom mecz wcale się nie zaostrzył. Żółte kartki wzięły się z prawie z powietrza, choć w sumie przepisy mówią, że z arbitrem mogą dyskutować tylko kapitanowie zespołów.

Poza dużą ilością kartek na boisku panowała prawdziwa wojna. Obie strony atakowały na zmianę. Jednak więcej sytuacji mieli gracze gości, których bardzo dobrze powstrzymywała defensywa Manchesteru.

W 73. minucie znakomitą sytuację zmarnował Frank Lampard. Anglik znalazł się w sytuacji sam na sam z pustą bramką United, jednak na szczęście dla gospodarzy, nie trafił w piłkę. Chwilę po tym za Joe Cole'a na murawie Old Trafford pojawił się Shaun Wright-Phillips.

Chelsea cały czas atakowało, jednak nie potrafiło znaleźć złotego środka do zdobycia bramki. Manchester raczej kontrolował grę, dobrze się broniąc i groźnie kontratakując.

W 78. minucie Graham Poll pokazał kolejną żółtą kartkę. Tym razem obejrzał ją William Gallas, za faul na Cristiano Ronaldo. Portugalczyk namęczył w dzisiejszym spotkaniu defensywę Chelsea.

W 81. minucie Sir Ale Ferguson postanowił przejść do większej defensywy. Za Ruud van Nistelrooy'a, który rozegrał dzisiaj raczej słaby mecz, wszedł Park Ji-Sung. Wcześniej ostatniej zmiany dokonał Mourinho - za Asiera Del Horno wpuścił Carltona Cole'a.

Trzy minuty przed końcem ponownie piłka znalazła się przy narożniku boiska po stronie United. Rzut rożny egzekwował Damien Duff, jednak w polu karnym znalazł się John O'Shea, który wybił piłkę. Ta trafiła pod nogi Claude Makelele. Francuz uderzył z woleja, ale ponad bramką Edwina.

Goście nie dawali za wygraną, walczyli do ostatniego gwizdka. W 89. minucie dośrodkowywał Shaun Wright-Phillips, a następnie Eidur Gudjohnsen. Defensywa United była jednak bardzo czujna i nie dała się uśpić. Chwilę później Didier Drogba został złapany na spalonym. Edwin Van der Sar jak najdłużej, jak tylko mógł, wykonywał rzut wolny.

Graham Poll przedłużył o cztery minut nadzieje Chelsea, jednak nawet i to nie pomogło podopiecznym Mourinho. Z jedynych ciekawszych sytuacji w doliczonym czasie gry kolejną, siódmą w dzisiejszym meczu, żółtą kartkę pokazał sędzia. Za faul na Wayne'ie Rooney ukarany został Claude Makelele. Chwilę po tym na Old Trafford zabrzmiał ostatni gwizdek w spotkaniu pomiędzy Manchesterem United, a Chelsea Londyn. Gospodarze pokonali 1:0 drużynę przyjezdną.

Czerwone Diabły w pełni zasłużyły na zwycięstwo w hicie jedenastej kolejki angielskiej Premiership. Przez całe spotkanie gospodarze kontrolowali grę. Manchester udowodnił, że jest dobrym zespołem i nie zawiódł swoich, i nie tylko swoich, kibiców pokonując mistrza Anglii i obecnego lidera 1:0.

Z ciekawostek wywodzących się z drugiej połowy - Cristiano Ronaldo wymyślił nową wersję popularnej treningowej gry 'w dziada'. Portugalczyk sam miał piłkę, a wokół niego biegało czterech zawodników Chelsea.

Piłkarzy gości dobili jeszcze wierni kibice United. Fani Manchesteru siedzący za bramką Van der Sara za każdym razem (a dużo było takich sytuacji), kiedy Chelsea nie trafiało pomiędzy słupki, robili meksykańską falę.

Chelsea wreszcie pokonane. Pokonane przez Manchester United. Glory United!


Archiwum relacji


Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejdź do góry strony