Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


20' Chris Smalling
27' Paul Pogba
39' Nemanja Matić
49' Anthony Martial
Idrissa Gueye 21'
Gylfi Sigurdsson 78' [k.]
Godzina: 17:00
Data: 28.10.2018 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Young, Lindelöf, Smalling, Shaw - Matić, Pogba, Mata (Herrera 85'), Fred (Lingard 90+), Rashford (Lukaku 65') - Martial

Everton: Pickford - Digne, Keane, Zouma, Coleman - Gomes, Gueye (Calvert-Lewin 78'), Bernanrd (Lookman 62'), Sigurdsson, Walcott (Tosun 78') - Richarlison

Manchester United zanotował zwycięstwo nad Evertonem w ramach 10. kolejki Premier League. Mecz na Old Trafford zakończył się wynikiem 2:1 (1:0), a bramki dla Czerwonych Diabłów zdobyli Paul Pogba oraz Anthony Martial.

Mecz z Evertonem na Old Trafford od samego początku był bardzo dynamiczny. Przed pierwszą okazją strzelecką stanęli gospodarze, gdy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego głową uderzył Andre Gomes. Piłka na szczęście trafiła prosto w De Geę.

Kilka minut później Anthony Martial popisał się dobrym dryblingiem na lewej flance. Dośrodkował piłkę przed bramkę, a tam Mata bez większego wysiłku doszedł do piłki i uderzył głową. Niestety zbyt lekko, przez co Pickford nie miał problemów z obroną strzału Hiszpana.

Martial ponownie przypomniał o sobie kibicom w 23. minucie. Francuz uderzył potężnie prawą nogą z narożnika pola karnego. Bramkarz Evertonu zdołał jednak sparować piłkę do boku.

W 26. minucie sędzia główny wskazał na rzut karny po faulu Gueye na Anthonym Martialu. Do jedenastki podszedł Paul Pogba. Francuz długo podbiegał do piłki. Po oddaniu strzału chwilowo górą był Pickford, który zatrzymał futbolówkę ręką. Ta szczęśliwie spadła pod nogi Pogby, który uratował zmarnowaną okazję i celnie dobił piłkę, dając prowadzenie Manchesterowi United.

Pogba próbował ponownie pokonać Pickforda w 30. minucie. Akcję zapoczątkował Martial, podał do Pogby, a ten uderzył z około 16 metrów. Bramkarz rywali wypiąstkował piłkę przed siebie. Piłkę z bliska do siatki zdołał dobić Rashford, ale Anglik w chwili strzału kolegi był na spalonym.

Ataki na bramkę Evertonu były bardzo liczne. W 35. minucie swojego szczęścia próbował Fred. Brazylijczyk uderzył mocno z dystansu, lecz chybił o kilka metrów.

Goście popisali się ładną kontrą w 37. minucie starcia na Old Trafford. Coleman prostym zwodem minął Martiala wracającego do defensywy. Następnie dośrodkował celnie przed bramkę De Gei do rozpędzonego Sigurdssona. Ten efektownie złożył się do strzału głową i mocnym uderzeniem próbował pokonać De Geę. Hiszpan był jednak dobrze ustawiony i nie dał się zaskoczyć rywalowi.

W doliczonym czasie pierwszej części spotkania dwie okazje miał Theo Walcott. Anglik za pierwszym razem po szybkiej kontrze uderzał lewą nogą z linii pola karnego. Zrobił to zbyt lekko aby zaskoczyć De Geę. Za drugim razem po ataku prawą flanką uderzył bardzo mocno, ale nie na tyle, aby zaskoczyć hiszpańskiego goalkeepera Czerwonych Diabłów.

W 49. minucie Old Trafford ponownie wybuchło z radości. Strzelcem drugiej bramki dla United był Anthony Martial, który po podaniu od Pogby wzdłuż pola karnego, uderzył z pierwszej piłki i pięknym, technicznym „rogalem” umieścił ją tuż przy słupku bramki Pickforda. Bramkarz był bez szans.

Everton miał świetną okazję do złapania kontaktu bramkowego z United po nieudanej pułapce ofsajdowej Ashleya Younga. W sytuacji sam na sam znalazł się Bernanrd. Pomocnik położył interweniującego De Geę i stanął przed pustą bramką. Trafił jednak tylko w boczną siatkę. Bramka byłaby pewna, gdyby Bernanrd zagrał do wolnego Walcotta przed bramką.

W 54. minucie po stracie Sigurdssona w sytuacji sam na sam znalazł się Marcus Rashfrod. Anglik nie rozgrywał w niedzielę zbyt dobrych zawodów, co dało się też zaobserwować przy tym strzale - Marcus trafił prosto w Pickforda.

Chwilę potem Juan Mata zagrał świetnie w tempo po przekątnej pola karnego do atakującego Paula Pogby. Francuz przyjęciem wystawił sobie piłkę do oddania strzału z kilku metrów po czym uderzył bardzo mocno z ostrego kąta. Również tym razem Pickford wyszedł obronną ręką z opresji popisując się bardzo dobrym refleksem.

72. minuta to świetna okazja Evertonu, a dokładniej Seamusa Colemana. Piłkarz znalazł bardzo dużo miejsca na prawej flance po podaniu otwierającym od Richarlisona. Coleman będąc w polu karnym oddał strzał, ale wracający Martiala skutecznie mu przeszkodził, przez co piłka poszybowała w trybuny.

Zrywy Evertonu przyniosły oczekiwany rezultat w 77. minucie. Po podaniu do Richarlisona w pole karne, Chris Smalling ogromnie spóźnił wślizg i bezdyskusyjnie sfaulował rywala. Piłkę na 11. metrze ustawił Sigurdsson, który po profesorsku wykonał stały fragment gry i dał nadzieję Evertonowi na pozytywny wynik w tym spotkaniu.

Romelu Lukaku miał okazję przerwać swoją bezbramkową passę w 82. minucie. Belg był niekryty, dostał idealną piłkę na głowę, ale zamiast oddać potężny strzał, to skierował piłkę w dół i nie trafił nawet w światło bramki.

W doliczonym czasie gry Anthony Martial stanął oko w oko z Pickfordem po błędzie w obronie Evertonu. Francuz zwlekał jednak zbyt długo i nie zdołał pokonać bramkarza rywali strzałem z zaledwie kilku metrów. To była 100% okazja młodego Francuza, którą powinien wykorzystać.


Archiwum relacji


Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony