Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


14' Marcus Rashford
24' Marcus Rashford
27' Marcus Rashford
89' Antonio Valencia
Alex Oxlade-Chamberlain 35'
Eric Bailly (sam.) 66'
Godzina: 13:30
Data: 10.03.2018 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea – Valencia, Bailly, Smalling, Young – Matić, McTominay, Mata (Lingard 88') – Sanchez, Rashford (Fellaini 70'), Lukaku

Liverpool FC: Karius – Alexander-Arnold (Wijnaldum 80'), Lovren, Van Dijk, Robertson (Solanke 84') – Can, Milner, Oxlade-Chamberlain (Lallana 62') – Mane, Salah, Firmino

Manchester United pokonał Liverpool 2:1 (2:0) w szlagierze 30. kolejki Premier League. Bohaterem Bitwy o Anglię został Marcus Rashford, który zdobył dwie bramki dla Czerwonych Diabłów. United w ligowej tabeli „odjechali” The Reds na pięć punktów.

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego notowania Manchesteru United u angielskich bukmacherów nie były najwyższe. Wyżej oceniano szanse Liverpoolu, a po tym jak stało się, że z powodu kontuzji mecz opuści Paul Pogba, akcje Czerwonych Diabłów poleciały na łeb na szyje. Boisko szybko zweryfikowało jednak przedmeczowe przewidywania.

Jose Mourinho w wyjściowym składzie Manchesteru United dokonał trzech zmian. Kontuzjowanego Pogbę zastąpił Juan Mata, na środku obrony pojawił się Erci Bailly, a do składu wrócił Marcus Rashford. I to właśnie angielski zawodnik miał największy wpływ na poczynania ofensywne Manchesteru United.

Czerwone Diabły wynik spotkania otworzyły w 14. minucie meczu. Dalekim wykopem od bramki grę wznowił David de Gea. Pojedynek główkowy na połowie Liverpoolu wygrał Romelu Lukaku i znakomicie zagrał do Rashforda. Anglik wpadł w pole karne, z łatwością zmylił Trenta Alexadra-Arnolda, ustawił sobie piłkę na prawej nodze i huknął w długi róg bramki The Reds. Loris Karius był bez szans!

Liverpool szybko próbował wrócić do gry. Piłkarze Juergena Kloppa dłużej utrzymywali się przy piłce. Momentami ich przewaga sięgała 65%. W 23. minucie bliski doprowadzenia do remisu był Virgil van Dijk. Holender uderzał piłkę głową z sześciu metrów po tym jak urwał się spod opieki Nemanji Maticia. Futbolówka nieznacznie minęła jednak bramkę De Ge.

Po chwili Manchester United przyspieszył po raz drugi. Znów daleką piłkę na Lukaku zagrał De Gea. Belg tym razem podał piłkę do Maty. Hiszpan wbiegł z nią w pole karne, ale nie oddał strzału, bo futbolówkę wbił Van Dijk. Zrobił to jednak tak niefortunnie, że piłka trafiła pod nogi Rashforda. Anglik błyskawicznie strzelił w długi róg i po raz drugi pokonał Kariusa.

Dwa ciosy wyraźnie zbiły z tropu piłkarzy Liverpoolu. Świetnie funkcjonowała defensywa Manchesteru United, więc The Reds próbowali swoich szans z dystansu. Dwukrotnie zza pola karnego strzelał Roberto Firmino. Oba uderzenia pewnie wyłapał De Gea.

W 38. minucie bliski zdobycia jednej z ładniejszych bramek w sezonie był Juan Mata. Hiszpan z łatwością uniknął pozycji spalonej w polu karnym gości, dostał kapitalną piłkę od Alexisa Sancheza z lewej strony i złożył się do strzału nożycami z siedmiu metrów. Siedzący na ławce rezerwowych Jose Mourinho mało nie spadł z fotela, bo piłka tylko nieznacznie minęła bramkę Liverpoolu. Do końca pierwszej połowy wszystko funkcjonowało w grze Manchesteru United jak należy.

Po zmianie stron scenariusz gry w wykonaniu obu zespołów był przewidywalny. The Reds od razu ruszyli do ataków i często zamykali Czerwonych Diabłów na ich połowie. Piłkarze Jose Mourinho sobotniego popołudnia bronili się jednak bardzo umiejętnie i nie dopuszczali do zagrożenia bramki De Gei. Po pojedynczych strzałach, takich jak uderzenie głową Van Dijka, hiszpański bramkarz nie musiał interweniować.

W 66. minucie Liverpool złapał kontakt z Manchesterem United. Goście zdobyli typową bramkę z niczego. Z lewej strony boiska piłkę w pole karne posłał Sadio Mane. Z szóstego metra wybić chciał ją Eric Bailly, ale zrobił to tak pechowo, że futbolówka odbiła się od jego nogi i wpadła w krótki róg bramki Davida de Gei. Przez chwilę wydawało się, że u Iworyjczyka odnowił się uraz stawu skokowego i konieczna będzie zmiana. Zmiana faktycznie nastąpiła, ale Jose Mourinho zdecydował się ściągnąć z boiska Marcusa Rashforda i posłał na plac gry Marouane’a Fellainego.

Manchester United zaczął przeżywać trudne chwile. Liverpool niemal nie oddawał piłki i raz po raz sunął z atakiem na bramkę De Gei. Czerwone Diabły były niemal nieobecne w szesnastce The Reds.

Piłkarze Jose Mourinho do końcowego gwizdka cierpieli. Jakby tego było mało sędzia techniczny postanowił doliczyć aż sześć minut do regulaminowego czasu gry. W doliczonym czasie okazję na oddanie strzału na wagę remisu miał Mane. W pięknym stylu zablokował go Bailly, który nie mógł darować sobie samobójczego trafienia. Iworyjczyk chwilę później powstrzymał szarżującego Firmino. Kiedy Mohamed Salah posłał piłkę w trybuny po rzucie rożnym stało się jasne, że United nie wypuszczą już z rąk kompletu punktów!


Archiwum relacji


Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony