Prywatność na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Cookies wykorzystywane są m.in. do personalizacji reklam. Szczegółowe informacje na temat plików cookies znajdziesz w dziale Polityka Cookies. Korzystając z serwisu akceptujesz także postanowienia naszego Regulaminu.

Akceptuję pliki Cookies i Regulamin

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


36' Gary Neville
38' Phil Neville
74' Ruud van Nistelrooy (K)
90' Wayne Rooney
Ashley Cole 35'
Patrick Vieira 75'
Godzina: 17:05
Data: 24.10.2004 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Carroll - G.Neville, Ferdinand, Silvestre , Heinze - Ronaldo (Smith 85') ,P. Neville, Scholes, Giggs - Rooney, Nistelrooy(Saha 90’)

Arsenal: Lehmann - Lauren, Campbell, Toure, Cole - Ljungberg, Vieira, Edu , Reyes (Pires 70') - Bergkamp, Henry

Dziś na Old Trafford odbyło się spotkanie w ramach Premiership pomiędzy Manchesterem United, a Arsenalem Londyn. Mecz wygrali podopieczni Sir Alex'a Ferguson'a 2-0 i tym samym przerwali passę 49 meczów bez porażki w wykonaniu Kanonierów. Zawody w Manchesterze były bardzo ciekawe i trzeba przyznać, że sporo się działo. Zacznijmy jednak od początku...

Mecz rozpoczął się od przewinień zawodników obydwu drużyn. W 2 minucie za faul na Neville’u upomniany został Ashley Cole. Na chwilę inicjatywę przejęli Kanonierzy, którzy wykorzystali podenerwowanie Manchesteru United. Jednak z czasem Czerwone Diabły doszły do głosu.

Pierwsza poważna akcja miała miejsce w 8 minucie, kiedy to po dośrodkowaniu Gabriel’a Heinze, Cristiano Ronaldo o milimetry minął się z piłką. Chwilę potem mają miejsce niewykorzystane okazje Roo i Giggsy’ego.

W 12 minucie pierwszy raz na spalonym został złapany Ruud Van Nistelrooy po bardzo dobrym dograniu Ronaldo. Arsenal wydawał się nieco zagubiony i zaskoczony atakami United po pierwszych minutach meczu.

Chwilę potem, Henry indywidualną akcją przedarł się w pole karne Diabłów. Francuz przewrócił się próbując wymusić rzut karny. Sędzia pozostając niewzruszony nakazał grać dalej, czym zasłużył sobie na brawa zgromadzonych na stadionie kibiców.

Kanonierom udało się uwolnić od tych ataków zawodników ManU. Dowodem tego był atak na bramkę Carroll’a i pierwszy strzał w tym spotkaniu w wykonaniu Bergkamp’a, ale Irlandczyk bez problemów złapał futbolówkę.

23 minuta to akcja prawą stroną podopiecznych Sir Alexa. Dośrodkowywał Gary Neville, a do piłki dopadł Cristiano Ronaldo, lecz piłka po jego strzale poszybowała wysoko nad bramką Lehmann’a. 240 sekund później rzut wolny wykonywał Henry. Mogło być niebezpiecznie, ale Francuz wpakował piłkę prosto w mur.

Trudno było się nie spodziewać zaciętej walki. Żadna z drużyn nie dawała za wygraną. Sporo walki i do tego sporo deszczu na Old Trafford. Efektem tej ostrej gry była żółta kartka dla Ashley Cole’a w 35 minucie za faul na Rooney’u. Sędzia musiał ostudzić nieco zapał piłkarzy.

Po chwili do grona kartowiczów dołączył Gary Neville, który podobnie jak Cole zarobił żółty kartonik. W 38 minucie kolejna żółta kartka! Już 3 w ciągu dosłownie kilku minut. Tym razem młodszy z braci Neville’ów - Phil został ukarany przez sędziego. Reyes był poszkodowanym w tym starciu.

W 42 minucie Henry strzelał na bramkę Carroll’a, ale nasz bramkarz ponownie dobrze interweniował. Już w doliczonym czasie pierwszej połowy, za faul na zawodniku Manchester United sędzia Riley podyktował rzut wolny. Przed szansą stanął Ronaldo, ale jego strzał nie zaskoczył Lehmann’a.

Tuż po wznowieniu gry, szczęścia próbował Paul Scholes. Niestety jego strzał powędrował daleko obok bramki. Obie drużyny atakowały, ale obrońcy zgodnie powstrzymywali swoich rywali. Próby Henry’ego i Ronaldo były nieudane.

59 minuta to kolejna doskonała interwencja Rio. Aż trudno było zliczyć znakomitych zagrań Anglika. Ferdinand pokazywał w dzisiejszym spotkaniu jak ważnym ogniwem jest w zespole Czerwonych Diabłów.

W 66 minucie, Heinze uderzał na bramkę niemieckiego bramkarza z ponad 20 metrów!. Strzał był piękny, ale nie zdołał zaskoczyć Lehmann’a. Chwilę potem Edu doświadczył ostrej gry w tym spotkaniu na swoich nogach. Brazylijczyk nabawił się urazu, lecz mimo tego był zdolny do kontynuowania gry.

W 69 minucie sytuacji sam na sam nie wykorzystał Nistelrooy, który po starciu z niemieckim golkiperem upadł na ziemię. Chwilę potem Holender został złapany na spalonym.
W 70 minucie Reyes schodzi z boiska, a zastępuje go Pires.

W 73 minucie meczu przewracany w polu karnym był Wayne Rooney. Arbiter dzisiejszych zawodów wskazał na ‘wapno’, a wykonawcą jedenastki został - Ruud van Nistelrooy. Powróciły zatem wspomnienia z poprzedniego roku, kiedy to Holender w podobnej sytuacji przestrzelił, tym razem było inaczej. VanTheMan podszedł do piłki bardzo skupiony i pewnie wykonał rzut karny!!! Na tablicy świetlnej zapalił się wynik 1-0, a Ruud utonął w objęciach kolegów.

Chwilę potem, Vieirze kompletnie puściły nerwy i za faul na Giggsie otrzymał żółtą kartkę. 82 minuta to Rio ponownie powstrzymujący atak rywali. Co by było gdyby nie on…

W 85 minucie, Alan Smith wchodzi na boisko za zmęczonego Ronaldo. Wtedy też mają miejsce desperackie ataki Kanonierów, lecz obrona Manchesteru United grała jak z nut. W 90 minucie meczu Saha wszedł za zmęczonego Ruud’a, który fantastycznie się dzisiaj spisał. Należą mu się wielkie brawa

W doliczonym czasie gry, wszyscy myśleli, że mecz zakończy się wynikiem 1-0. Jednak Wayne Rooney dobił rywala strzelając w 92 minucie gola na 2-0!. Piękna akcja i piękny gol! Asystę w tej sytuacji zaliczył Alan Smith

Zwycięstwa już do końca nam nikt nie odebrał. Mecz zakończył się rezultatem 2-0. Trzeba przyznać, że jest to zasłużony wynik. Doskonale zaprezentowała się obrona z Rio Ferdinandem na czele. Pozostaje nam mieć nadzieję, że dzisiaj Czerwone Diabły rozpoczęły marsz po mistrzowską koronę...


Archiwum relacji


Sezon 2019/2020

Sezon 2018/2019

Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejdź do góry strony