Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


4' Antonio Valencia
83' Henrich Mychitarian
89' Romelu Lukaku
90' Anthony Martial [K]
82' Eric Bailly
Ashley Williams 64'
Godzina: 17:00
Data: 17.09.2017 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Valencia, Jones, Bailly, Young, Matic, Fellaini, Mata (Herrera 76'), Mychitarian (Martial 87'), Rashford (Lingard 61'), Lukaku

Everton: Pickford - Martina, Keane, Williams, Jagielka, Baines, Schneiderlin, Gueye (Calvert-Lewin 76'), Davis (Sandro 66'), Sigurdsson, Rooney (Mirallas 82')

Manchester United pokonał Everton 4:0 (1:0) w 5. kolejce Premier League. Czerwone Diabły szybko otworzyły wynik spotkania na Old Trafford, ale później długo nie mogły złamać defensywy The Toffees. Dzięki zabójczej końcówce piłkarzy Jose Mourinho punkty pozostały jednak w Manchesterze!

Przed pierwszym gwizdkiem sędziego dużo mówiło się na temat powrotu Wayne’a Rooneya na Old Trafford po transferze do Evertonu. To wydarzenie postanowił przyćmić jednak Antonio Valencia. Ekwadorczyk już w 4. minucie otworzył wynik niedzielnego spotkania. Z lewego skrzydła znakomitym zagraniem na szesnasty metr popisał się Nemanja Matić, a tam fenomenalnie z woleja uderzył Valencia. Jordan Pickford był bez szans.

Po szybko zdobytej bramce Manchester United chciał iść za ciosem. Everton został zepchnięty pod własne pole karne, ale choć zawodnicy Jose Mourinho często gościli w szesnastce The Toffees, to nie potrafili dobić słaniającego się na nogach rywala w pierwszym kwadransie.

Everton z każdą minutą czuł się coraz lepiej. W 20. minucie goście stworzyli pierwszą naprawdę groźną akcję. Z piętnastu metrów tuż obok bramki Davida de Gei uderzył Wayne Rooney.

Manchester United odgryzł się kilka minut później. Błąd w defensywie popełnił Michael Keane. Piłkę przejął Mata, błyskawicznie uruchomił Romelu Lukaku, ten minął Ashleya Williamsa w szesnastce i mając przed sobą tylko Pickforda fatalnie spudłował.

W końcówce pierwszej połowy gra się wyrównała. Everton nie odstawał już tak bardzo od Manchesteru United. Czerwone Diabły w ostatnim sektorze raziły natomiast nieporadnością. Kilka niedokładnych zagrań zanotował Henrich Mychitarian, najlepszy asystent United w tym sezonie.

Tuż po zmianie stron The Toffees mogli błyskawicznie doprowadzić do remisu. Po dwójkowej akcji z Tomem Daviesem w pole karne wpadł Rooney. Anglik uderzył w krótki róg, ale znakomicie interweniował De Gea. Hiszpan był też w pogotowiu, kiedy w 61. minucie z ostrego kąta strzelał Gylfi Sigurdsson.

Manchester United po raz pierwszy w drugiej połowie zagroził bramce Pickforda dopiero w 64. minucie. Tuż przed polem karnym sfaulowany przez Ashleya Williamsa został Juan Mata. Hiszpan uderzył technicznie z rzutu wolnego, trafił jednak piłką tylko w słupek.

Kilka minut później dobrą okazję miał wprowadzony w drugiej połowie Jesse Lingard. Anglik z siedmiu metrów posłał piłkę w trybuny. Jednobramkowe prowadzenie i rosnąca przewaga Evertonu sprawiała, że Manchester United cały czas igrał z ogniem, jeśli chodzi o zgarnięcie kompletu punktów.

W kolejnych minutach groźne strzały na bramkę Pickforda oddali Lingard i Matić. W pierwszym przypadku piłka odbiła się jeszcze od Williamsa, a w drugim minimalnie minęła słupek bramki Evertonu.

W 81. minucie z boiska zszedł Wayne Rooney. Były kapitan Manchesteru United dostał owację na stojąco od kibiców zgromadzonych w niedzielę na Old Trafford.

Chwilę po zejściu Anglika kibice w Teatrze Marzeń znów poderwali się z krzesełek. Piłkę po błędzie Williamsa przejął Romelu Lukaku. Belg znakomicie dostrzegł niepilnowanego w szesnastce Henricha Mychitariana, a ten strzałem po ziemi nie dał szans Pickfordowi.

W 89. minucie Everton pogrążył były gracz liverpoolczyków – Romelu Lukaku. Belg wpakował piłkę do siatki z bliskiej odległości po strzale Maticia i przedłużeniu piłki przez Lingarda.

Nie był to jednak koniec emocji na Old Trafford! Chwilę później piłkę ręką w polu karnym zagrał Morgan Schneiderlin. Sędzia bez wahania wskazał na wapno, a futbolówkę do siatki pewnie wpakował Anthony Martial.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony