Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


33' Wayne Rooney (kar.)
50' Nani
69' Dimitar Berbatow
70' Dimitar Berbatow
Mark Noble 20'
Matthew Upson 58'
Godzina: 18:30
Data: 28.08.2010 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar - O'Shea, Vidić, J. Evans (Smalling 75'), Evra - Nani, Scholes (Carrick 75'), Fletcher, Giggs - Rooney, Berbatow (Owen 75')

West Ham United: Gabbidon, Upson, Ilunga - Boa Morte (Stanislas 90+), Parker, Noble, Dyer (Piquionne 75'), Faubert (Barrera 62') - Cole

Inicjatywa od początku spotkania należała do graczy Manchesteru United. Po kilku nieudanych próbach przebicia się pod pole karne Roberta Greena wreszcie udało się Rooneyowi. Anglik przebił się przez obronę, zbliżył do linii pola karnego i uderzył z całej siły. Niestety trafił prosto w bramkarza rywali.

Chwilę potem Wazza miał kolejną dogodną sytuację strzelecką. Z prawej strony dośrodkował John O’Shea, w polu karnym piłkę głową zgrał Dymitar Berbatow a strzał oddał wspomniany Wayne. Tym razem uderzenie nie było czyste i napastnik United trafił w tułów Gabbidona.

W 16. minucie Nani został sfaulowany tuż przed polem karnym. Przy piłce ustawili się jeszcze Giggs i Scholesa, jednak to Portugalczyk wykończył rzut wolny. Technicznie uderzona piłka poszybowała nad poprzeczką. Odpowiedzią graczy z West Ham była akcja Kierona Dyera, jednak w ostateczności za bardzo przekombinowana, zakończona niedokładnym dośrodkowaniem.

W 24. minucie po przepięknym zgraniu piłki przez Berbatowa na bramkę Greena uderzał Nani. Angielski bramkarz z trudem wybił strzał Portugalczyka, po czym piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki. Chwile później Rooney i Nani bardzo ładnie wymieniali piłkę między rywalami w polu karnym. Zabrakło jednak miejsca do oddania groźnego strzału.

29. minuta to atak Carltona Cole’a i zdecydowane wejście w piłkę Nemanji Vidica. Anglik niefortunnie upadł na bark, co spowodowało krótką przerwę w grze. Zawodnik West Ham United powrócił na murawę po chwili

W 32. minucie Paul Scholes posłał podanie po przekątnej boiska, Ryan Giggs idealnie przyjął i wbiegł w pole karne, gdzie sfaulował go Spector. Sędzia bez wahania wskazał na „wapno”, do piłki podszedł Wayne Rooney i bez problemów wpakował piłkę do bramki! Była to pierwsza bramka Wazzy dla United od marca!

Pod koniec pierwszej części spotkania dał o sobie znać Darren Fletcher. Szkot otrzymał podanie przed polem karnym, przymierzył i mocno posłał piłkę w światło bramki West Hamu. Green popisał się bardzo dobrą interwencja wybijając futbolówkę tuż spod poprzeczki.

Wynik na 2:0 tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą część spotkania mógł podwyższyć Nani. Po dograniu z głębi pola Portugalczyk urwał się defensorom, jednak nie opanował dobrze futbolówki i przy próbie przelobowania Greena z kilku metrów zbyt mocno kopnął piłkę.

Na druga bramkę po przerwie nie musieliśmy długo czekać. Już w 49. minucie Nani podał do Rooneya, Anglik odegrał z pierwszej piłki do Portugalczyka, ten minął jednego obrońcę i mocnym strzałem z lewej nowi pokonał Greena.

W 55. zawodnicy West Hamu mieli swoją najlepszą okazję od początku spotkania. Po szybkiej kontrze i wycofaniu do boku mocno strzelał Kieron Dyer. Piłka trafiła w słupek bramki Edwina van der Sara.

Po godzinie gry sprytnym zachowaniem w polu karnym ponownie popisał się Dymitar Berbatow. Pod podaniu z lewej strony od Evry, Bułgar wycofał szybko na 16. metr do Paula Scholesa. Anglik uderzył z marszu po ziemi, jednak trafił w ręce Roberta Greena.

Parę minut później Ryan Giggs próbował zaskoczyć bramkarza West Hamu strzałem z rzutu wolnego, z ostrego kąta. Piłka poszybowała nad poprzeczką i zatrzymała się na górnej siatce. W 69. minucie akcję prawą stroną zapoczątkował John O’Shea, podał do Naniego. Ten lekko wrzucił na długi słupek, gdzie stał nieupilnowany Berbatow, który pięknymi nożycami podwyższył wynik na 3:0

Do końca spotkania gracze Manchesteru United próbowali jeszcze zaatakować bramkę rywali, ale bezskutecznie i bez większego zagrożenia. W 89. minucie Edwin popisał się jeszcze dobrą interwencją po strzale z ostrego kąta.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005