Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


26' Danny Welbeck
36' Adnan Januzaj
42' Adnan Januzaj
72' Ashley Young
Ravel Morrison 18'
Matt Jarvis 65'
James Tomkins 67'
McCartney 76'
Carlton Cole 82'
Godzina: 16:00
Data: 21.12.2013 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Rafael, Evra, Evans, Smalling - Januzaj (Young 70'), Jones, Cleverley, Valencia - Rooney, Welbeck (Hernandez 54')

West Ham United: Adrian - Demel, Tomkins, Collins (Rat 75'), McCartney - Noble, Morrison, Taylor (Collison 62'), Jarvis (C. Cole 71') - Maiga, Diame

Manchester United pokonał w 17. kolejce Premier League West Ham United 3:1. Gole dla gospodarzy strzelali Welbeck, Januzaj i Young. Honor gości uratował Carlton Cole. Dzięki tej wygranej podopieczni Moyesa przesunęli się w tabeli na siódmą pozycję.

Mecz z wysokiego „C” rozpoczęli gospodarze. Już w drugiej minucie bliski szczęścia był Tom Cleverley. Piłka po strzale Anglika zmierzała do siatki, ale kapitalną obroną popisał się bramkarz Adrian, który niespodziewanie zastąpił w tym spotkaniu między słupkami Jussiego Jaaskelainena. Dziesięć minut później piłkę środku pola odzyskał Phil Jones i popędził na bramkę West Hamu. Wreszcie Anglik, były gracz Blackburn Rovers zdecydował się na strzał z dystansu z lewej nogi po ziemi, ale pewnie futbolówkę w tej sytuacji złapał Adrian.

Trzynasta minuta mogła okazać się pechowa dla gości. Do rzutu wolnego podyktowanego po faulu Ravela Morrisona na Rooneyu podszedł sam poszkodowany, ale uderzył tuż nad bramką Pierwszy kwadrans przebiegał pod dyktando gospodarzy, co najlepiej pokazała statystyka posiadania piłki: 71-29% dna korzyść podopiecznych Moyesa. W 19. minucie strzelał z linii pola karnego Antonio Valencia, ale piłkę na rzut rożny sparował Adrian.

Co nie udało się Ekwadorczykowi uczynił Danny Welbeck w 26. minucie gry. Manchester United szybko rozegrał rzut wolny w środku pola. Piłka trafiła do Welbecka, który odegrał piętką do Rooneya, a Anglik po chwili z powrotem do wbiegającego w pole karne Welbecka, który pozbył się krycia Collinsa i strzałem z lewej nogi w długi róg dał Czerwonym Diabłom prowadzenie. To był trzeci gola Welbecka ostatnich dwóch spotkaniach.

Później ciekawą sytuację mieliśmy w 35. minucie meczu. W pole karne wpadł Adnan Januzaj i odpychany przez Mark Noble’a upadł w „szesnastce”. Sędzia nie zdecydował się jednak na wskazanie na „wapno”. Minutę później jednak Belg postanowił inaczej rozwiązać akcję będąc w polu karnym. Januzaj balansem ciała oszukał Collinsa, a potem mocnym, płaskim strzałem podwyższył na 2:0. To było świetne wykończenie w wykonaniu 18-latka, które do złudzenia przypominało wiele goli zdobywanych przez Robina van Persiego.

Pięć minut później kapitalną kontrę przeprowadzili podopieczni Moyesa. Piłkę wyprowadził spod własnego pola karnego Antonio Valencia, który przebiegł 60 metrów i zagrał do boku do Rafaela. Brazylijczyk będąc na skrzydle odegrał piłkę zwrotną do skrzydłowego United, który posłał piłkę nad bramką Adriana. To była dobra sytuacja dla Ekwadorczyka, który mógł zachować się w tej sytuacji lepiej. W ostatniej akcji pierwszej połowy strzelał jeszcze Rooney, ale pewnie piłkę ręce złapał Adrian. Do przerwy zatem było 2:0 dla gospodarzy.

Druga połowa rozpoczęła się mocnym akcentem ze strony MU. Mocne, ostre dośrodkowanie z lewej strony przeszło Welbecka i Rooneya, a gdyby któryś z nich trafił w piłkę byłoby 3:0. Chwilę później po rozegranym sprytnie rzucie rożnym wrzucał Rooney, a najwyżej wyskoczył Jonny Evans, którego strzał głową zmierzający w kierunku słupka wybił stojący przy nim Mark Noble. 10 minut później zakotłowało się pod bramką de Gei i niewiele brakowało, by Collins i Tomkins skierowali piłkę do siatki.

W 68. minucie piłka po raz trzeci zatrzepotała w siatce Adriana. Stało się to za sprawą rezerwowego Javiera Hernandeza, ale sędzia boczny uznał, że Meksykanin był na spalonym. Jak pokazały powtórki arbiter liniowy się pomylił i zabrał gola napastnikowi Manchesteru United. Dwie minuty później sędzia gola już jednak zabrać Czerwonym Diabłom nie mógł. Po ładnej akcji gospodarzy piłkę na linii pola karnego przyjął Wayne Rooney i odegrał do boku do kolejnego rezerwowego Ashleya Younga. Anglik złożył się do strzału po długim rogu i wpakował piłkę w samo „okienko” bramki West Hamu. To było prawdziwe „wejście smoka” Younga, który przebywał na placu gry zaledwie dwie minuty.

Później przez dłuższy czas Manchester spokojnie rozgrywał piłkę, ale w 81. minucie zaspał rezerwowy Alex Buttner, który nie „wkleił” się w linię obrony i sprawił, że Carlton Cole po podaniu od Maigi nie był na spalonym i stanął „oko w oko” z Davidem de Geą i posłał piłkę między nogi Hiszpana zmniejszając rozmiary porażki na 1:3. W końcówce za swój błąd zrehabilitować się próbował Alex Buttner, ale jego dwie próby zostały ofiarnie zablokowane przez obrońców Młotów. Swoje szanse mieli jeszcze Young i Evans, ale wynik ostatecznie nie uległ zmianie. Manchester United pokonał West Ham United 3:1i przesunął się w ligowej tabeli o jedną pozycję kosztem Tottenhamu, który w niedzielę zagra z Southampton.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony