Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


37' Jonny Evans
61' Danny Welbeck
76' Anderson
87' Wayne Rooney
Michael Dawson 39'
Jermain Defoe 90'
Godzina: 21:00
Data: 22.08.2011 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Evra, Jones, Evans, Smalling - Young (Park 81'), Anderson, Cleverley (Giggs 81'), Nani - Rooney, Welbeck (Hernandez 81')

Tottenham Hotspur: Friedel - Bale, Kaboul, Dawson, Walker (Corluka 46') - Assou-Ekotto, Lennon, Van der Vaart, Kranjcar (Pawluczenko 74'), Livermore (Huddlestone 74') - Defoe

Manchester United rozbroił ekipę Harry'ego Redknappa na własnym stadionie w meczu 2. kolejki Premier League. Czerwone Diabły wygrały pewnie 3:0 (0:0), a gwiazdami zespołu byli młodzi gracze United.

Już w 20. sekundzie spotkania Manchester United mógł wyjść na prowadzenie po akcji zapoczątkowanej przez Wayne’a Rooneya. Anglik zagrał do Ashleya Younga, a ten w pole karne po ziemi podawał do Danny’ego Welbecka. Niestety młody napastnik został zablokowany tuż po oddaniu strzału.

Tempo spotkania od samego początku było bardzo wysokie, co przekładało się oczywiście na częstotliwość akcji. W 8. minucie akcję lewą stroną wyprowadził Young. Po chwili podał przed pole karne do Cleverleya. Tom próbował technicznym strzałem pokonać doświadczonego Brada Friedela. Amerykanin popisał się jednak fantastyczną, intuicyjną obroną.

W 20. minucie po podaniu Naniego z prawej flanki mogło być groźni pod bramką Tottenhamu. Nikt jednak nie zamknął akcji i Koguty ruszyły z kontratakiem. Po kilku podaniach akcja zakończył się strzałem po ziemi Garetha Bale’a z narożnika pola karnego. De Gea nie miał problemów z wyłapaniem futbolówki.

Kilka minut później Czerwone Diabły popisały się ładną, kombinacyjna grą w okolicach pola karnego Tottenhamu. Wayne Rooney dostrzegł Younga w polu karnym i niespodziewanie posłał do niego górną piłkę. Skrzydłowy United uderzył głową, zaskakując kompletnie Friedela. Pech chciał, że futbolówka o centymetry minęła się z bramką.

Pod koniec pierwszej części gry Nani i Rooney rozegrali bardzo ładną i szybką akcję na małej powierzchni. Anglik odgrywając do Portugalczyka został powalony na ziemię przed polem karnym. Sędzia zastosował przywilej korzyści i Nani był zmuszony do strzelania z niezbyt dobrej sytuacji.

W odpowiedzi pod polem karnym Davida de Gei świetnie zachował się Rafael van der Vaart, który uderzał z półobrotu. Mocno kopnięta piłka na szczęście powędrowała w okolicę bramkarza United, który pewnie chwycił ją w ramiona.

Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, szczęścia z dystansu próbował Defoe. Napastnikowi Tottenhamu obrońcy United zostawili zbyt wiele wolnego miejsca, co umożliwiło mu oddanie dosyć groźnego strzału. Piłka jednak nie poleciała w światło bramki.

Tuż po przerwie okazję do dobrego strzału miał Ashley Young. Pomocnik dostał podanie od Wayne’a Roneya w środku pola karnego. Stojący tyłem do bramki Young szybko się obrócił i strzelił po ziemi. 40-letni Friedel jednak i tym razem nie dał się zaskoczyć, pewnie wyłapując uderzenie.

W 51. minucie groźnie zrobiło się na prawym skrzydle za sprawą Lennona, który uciekł Patrice’owi Evrze. Zawodnik Kogutów miał sporo czasu, żeby podać do niepilnowanego Rafaela van der Vaarta. Zdecydował się jednak na podanie w środek pola karnego i trafił prosto w Evansa. Holender był wściekły na swojego partnera z drużyny po tej niefortunnej akcji.

Dwie minuty później po świetnej akcji Rooneya potężnie na bramkę Friedela strzelał Anderson. Bramkarz Kogutów zdołał jedynie sparować uderzenie Brazylijczyka. Od razu dobijać próbował Rooney, ale tym razem amerykański bramkarz złapał piłkę i zakończył kanonadę Diabłów.

Oblężenie bramki gości trwało w najlepsze. Ciekawie w pole karne zagrywał Phil Jones, piłkę przedłużył Danny Welbeck a niepilnowany Young strzelił z woleja bez zastanowienia. Potężnie uderzona futbolówka przeleciała nad poprzeczką w stronę kibiców na Stredford End.

Upragniona bramka dla Manchesteru United padła w 61. minucie. Nieustające ataki po przerwie zaowocowały świetną wrzutką Toma Cleverleya w pole karne i jeszcze lepszym uderzeniem Welbecka w stronę długiego słupka. Świetnie spisujący się w tym meczu Friedel nie miał żadnych szans na obronę te piłki.

W 65. minucie tuż przed „pudłem” sfaulowany został Patrice Evra. Piłkę do rzutu wolnego ustawił Wayne Rooney. Po krótkim podaniu do Younga i natychmiastowym zwrocie piłki Wayne Rooney uderzył technicznie piłkę. Czubkami palców na rzut rożny skierował ją niestety bramkarz Spurs.

Nie minęły dwie minuty a Friedel musiał ponownie interweniować. Przewrotką efektownie próbował uderzać Danny Welbeck. Strzał Anglika był jednak zbyt słaby, aby pokonać goalkeeper gości.

Fantastyczną akcją zaprezentowali gracze Manchesteru United w 77. minucie. Akcję zaczął Rooney, zagrał do Andersona. Brazylijczyk prostopadle wysunął piłkę Welbeckowi. Danny mógł śmiało strzelać, ale zdecydował się odegrać piętką do Andersona. Pomocnik znalazł się w 100% sytuacji, sam na sam z Friedelem i bez problemów wpakował futbolówkę do siatki.

Chwilę później niebezpiecznie zrobiło się pod bramką Davida de Gei. Hiszpan niepewnie interweniował przy górnej piłce, nie złapał jej, a ta poleciała pod nogi Jermaina Defoe. Anglik mocno uderzył z podbicia i tylko słupek uratował Diabły przed stratą gola.

W 84. minucie z odległości 5 metrów bramkę Friedela przestrzelił Wayne Rooney. W pole karne piłkę zagrywał Nani. Wazza nie zwykł jednak marnować wielu takich dobrych sytuacji. Chwilę później po akcji prawą flanką w pole karne delikatnie dośrodkowywał Ryan Giggs. Do futbolówki wyskoczył Rooney i mocnym strzałem głową podwyższył wynik na 3:0.

Czerwone Diabły mimo wysokiego prowadzenia nie zaniechały ataków w samej końcówce spotkania. Na samym finiszu meczu szansę na bramkę miał jeszcze Nani. Portugalczyk prostym zwodem wypracował sobie miejsce do oddania strzału i po uderzeniu Friedel zdołał jedynie wybić piłkę przed siebie. Po tek akcji sędzia główny zakończył ostatni mecz 2. kolejki Premier League.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony