Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


Angel Di Maria 24'
Ander Herrera 36'
Wayne Rooney 45'
Juan Mata 58'
Robin van Persie 32'
-
Godzina: 17:00
Data: 14.09.2014 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea – Rafael (Valencia 67'), Evans, Blackett, Rojo – Herrera, Blind, Mata (Falcao 67'), Ángel Di María (Januzaj 82') – Rooney, van Persie.

Queens Park Rangers: Green – Isla, Ferdinand, Caulker, Hill (Traore 46') – Kranjcar, Sandro (Henry 74'), Fer – Hoilett, Austin (Vargas 59'), Philips.

Manchester United pewnie pokonał Queens Park Rangers 4:0 w spotkaniu 4. kolejki Premier League. Gole dla zwycięzców strzelali: Di Maria, Rooney, Herrera i Mata. Spotkanie ze Strażnikami było okazją do debiutu dla Marcosa Rojo, Daleya Blinda oraz Radamela Falcao.

Początek spotkania planowo należał do Manchesteru United, który w nowym, rewolucyjnym składzie chciał pokazać się z jak najlepszej strony kibicom zgromadzonym na Old Trafford. Już w czwartej minucie Juan Mata dośrodkował z lewej flanki do Wayne’a Rooneya, który jednak źle przyjął piłkę w polu karnym i został powstrzymany przez Rio Ferdinanda.

W ósmej minucie kolejną groźną akcję przeprowadzili podopieczni Louisa van Gaala: Rafael szybko dograł do Herrery między dwoma obrońcami QPR, a ten wystawia piłkę do Juana Maty w okolicach szesnastki. Próba byłego gracza Chelsea okazała się jednak daleka od ideału i futbolówka wylądowała wysoko nad bramką Roberta Greena.

Przewaga Manchesteru United była bardzo wyraźna. W 17. Minucie wynik meczu mógł otworzyć Herrera, ale Robin Van Persie zdjął piłkę z nogi Hiszpanowi, który zapewne wpakowałby ją do siatki. Siedem minut później Diabły dopięły swego. Rzut wolny z prawej strony wykonał Angel Di Maria, nikt nie dotknął piłki i futbolówka po wysokim koźle wpadła do siatki obok bezradnego Greena.

W 30. minucie Di Maria dośrodkował piłkę na głowę van Persiego, ale Holender nie zdołał odpowiednio dostawić głowę. Chwilę potem jedyną groźną akcję w pierwszej połowie przeprowadzili goście. Jeden z graczy QPR zagrał dobrą piłkę za plecy obrony Manchesteru United i de Gea został uprzedzony przez Philipsa, który przejął piłkę i stanął przed doskonałą szansą wyrównania. Na szczęście hiszpańskiego bramkarza w sukurs przyszedł mu Jonny Evans, który wślizgiem wybił piłkę zmierzającą do bramki.

Niewykorzystana sytuacja londyńczyków szybko się zemściła. W 36. minucie świetną indywidualną akcję przeprowadził Di Maria, który ściągnął na siebie uwagę dwóch piłkarzy QPR i odegrał świetnie w pole karne do Rooneya. Najpierw strzał Anglika został zablokowany, a po chwili kapitan MU odegrał piłkę przed pole karne do Herrery, który ładnym płaskim strzałem przy słupku podwyższył prowadzenie Czerwonych Diabłów na 2:0.

Kilka minut później było 3:0. W ostatniej akcji pierwszej połowy Wayne Rooney przyjął piłkę po podaniu Andera Herrery i płaskim, precyzyjnym strzałem pokonał Greena. Manchester United zatem po pierwszej połowie pewnie i spokojnie prowadził z QPR 3:0.

Druga połowa lepiej rozpoczęła się dla gości, którzy starali się wykorzystać moment rozluźnienia w szeregach Czerwonych Diabłów. W 48. Minucie rezerwowy Armand Traore wystawił piłkę Niko Kranjcarowi, który dobrze uderzył na bramkę, ale de Gea wybronił strzał nogami w stylu bramkarza z hokeja na lodzie.

W 57. minucie kolejnym doskonałym, choć przypadkowym zagraniem popisał się Angel Di Maria, który próbował strzelać z ponad 20 metrów. Futbolówka zeszła z nogi Argentyńczykowi, ale na jego szczęście trafiła do Juana Maty, który będąc w sytuacji sam na sam, nie dał szans Greenowi. Osiem minut później Di Maria popisał się kolejnym genialnym zagraniem do Robina van Persiego, ale strzał Holendra poleciał w środek bramki strzeżonej przez Greena.

W 67. minucie na boisku pojawił się El Tigre czyli Radamel Falcao oraz Człowiek Jednego Zwodu czyli Antonio Valencia. Dwie minuty później w dobrej sytuacji znalazł się Wayne Rooney, ale Anglik źle przyjął piłkę i zamiast stanąć oko w oko z Greenem został uprzedzony przez Caulkera.
Dziesięć minut później po nieporozumieniu Rojo z Blackettem sam na sam z de Geą znalazł się Vargas. Chlijczyk oddał płaski strzał, który minął jednak prawy słupek bramki strzeżonej przez Hiszpana.

W 85. Minucie świetną szansę miał Radamel Falcao. Najpierw świetny strzał z dystansu oddał Daley Blind. Green „wypluł” piłkę do boku, ale z dobitką czekał już kolumbijski snajper. Na nieszczęście El Tigre Robert Green zdołał się podnieść z murawy i obronił strzał Falcao. Cztery minuty później strzał z powietrza oddał Rooney, ale golkiper QPR nie dał się zaskoczyć. W 90. minucie po bardzo koronkowej akcji Herrery i van Persiego, ten ostatni wyłożył piłkę Januzajowi, ale młody Belg uderzył w środek bramki i Green po raz kolejny okazał się lepszy.

Do końca spotkania wynik nie uległ już zmianie. Podsumowując debiuty nowych Diabłów należy zwrócić uwagę na świetną postawę Blinda, który bardzo dobrze wyglądał w spotkaniu z QPR. Nieźle spisał się również Marcos Rojo, choć Argentyńczyk nie ustrzegł się błędów. Ciężko ocenił występ Radamela Falcao, który dostał prawie pół godziny szans na pokazanie się, ale niczym specjalnym nie błysnął.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005