Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


43' Wayne Routledge
61' André Ayew
66' Bafétimbi Gomis
81' Jonjo Shelvey
Morgan Schneiderlin 38'
Memphis Depay 41'
Juan Mata 49'
Godzina: 17:00
Data: 30.08.2015 r.
Stadion: Liberty Stadium

Swansea City: Fabianski - Naughton, Fernandez, Williams, Taylor - Cork, Shelvey (Bartley 89'), Sigurdsson - Ayew, Routledge (Ki Sung-Yueng 58'), Gomis (Eder 81')

Manchester United: Romero; Darmian, Smalling, Blind, Shaw; Schneiderlin (Carrick 70'), Schweinsteiger; Mata (Young 70'), Herrera (Fellaini 77'), Memphis; Rooney

Manchester United w ramach 4. kolejki Premier League zmierzył się ze Swansea City na Liberty Stadium. Goście ulegli gospodarzom 1:2. Jedyną bramkę dla United zdobył Juan Mata, natomiast dla Łabędzi strzelali Ayew oraz Gomis. To pierwsza ligowa porażka piłkarzy Louisa van Gaala w tym sezonie.

Pierwszą dawkę emocji już w drugiej minucie zapewnił Memphis Depay, który postraszył rywali uderzeniem z rzutu wolnego. Holender wycelował w długi róg bramki Łukasza Fabiańskiego i choć piłka nieprzyjemnie skozłowała tuż przed polskim golkiperem, to udało mu się sparować piłkę.

W 25. minucie spotkania serca kibiców United zamarły na kilka sekund. Łabędzie bardzo sprytnie rozegrały swój rzut wolny - Jonjo Shelvey zamiast dośrodkować posłał płaskie podanie do Gomisa w pole karne, a Francuz ruletą ograł obrońców United i wystawił futbolówkę Sigurdssonowi. Pomocnik Swnasea oddał strzał z pierwszej piłki, ale piłka o centymetry minęła zewnętrzną część słupka.

Przez większość czasu to Czerwone Diabły musiały się bronić przed swoimi rywalami. Chwila przełamania przyszła dopiero na 10 minut przed końcem pierwszej połowy, kiedy to Ander Herrera zdecydował się na strzał z dystansu, lecz uderzenie Hiszpana nie leciało w światło bramki.

Po 45 minutach regulaminowego czasu gry i 1 doliczonej minucie do pierwszej odsłony spotkania wynik pozostał bez zmian, choć to gracze Garry'ego Monka byli bliżsi otworzenia wyniku spotkania. Druga połowa okazała się być dużo bardziej owocna w bramki.

Louis van Gaal najwyraźniej dobrze przekazał instrukcje swoim zawodnikom, bowiem zaledwie 3 minuty po zmianie stron jego podopieczni wyszli na prowadzenie, autorem bramki otwierającej wynik spotkania był Juan Mata. Luke Shaw pociągnął akcję lewą flanką i posłał dośrodkowanie w pole karne, gdzie najpierw Rooney minął się z piłką, ale to czego nie dokonał Anglik, udało się osiągnąć Macie. Hiszpan zamykając akcję z prawego skrzydła posłał piłkę pod poprzeczkę pokonując Łukasza Fabiańskiego.

Zaledwie trzy minuty po pierwszej bramce już było bardzo blisko zdobycia drugiej. Fatalny kiks Ashleya Williamsa zmusił golkipera gospodarzy do parady i ledwo udało mu się zmienić tor lotu piłki, która zmierzała do jego bramki.

Na dwa kwadranse przed końcem gospodarze zdobyli bramkę wyrównującą, a jej autorem był André Ayew. Najpierw piłkę stracił Rooney, a potem zawodnicy Łabędzi wyprowadzili kontratak z własnej połowy boiska. Piłkę na prawym skrzydle otrzymał Gyfli Sigurdsson, który posłał centrę w okolice środka pola karnego, gdzie pierwszy do piłki dopadł właśnie Ayew. Francuz mocnym strzałem głową pokonał Sergio Romero pozostawiając Argentyńczyka bez szans.

Pięć minut po bramce na wyrównanie, Bafétimbi Gomis zdobył gola, który po raz pierwszy w tym meczu dał Swansea prowadzenie. Oprócz Francuza popisał się w tej akcji Ayew oraz... Sergio Romero. Ayew pięknie, zewnętrzną części stopy podał piłkę do swojego kolegi z drużyny, który niemal wzięty w kleszcze przez dwu obrońców United zdołał oddać słaby strzał po ziemi. Niestety strzał ten okazał się być za trudny dla argentyńskiego golkipera, który miał piłkę na rękawicy, ale jednak nie zdołał jej powstrzymać przed wturlaniem do siatki.

Na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry przed doskonałą sytuacją na odrobienie strat znalazł się Wayne Rooney. Anglik bardzo dobrze zgrał sobie piłkę i założył siatkę następnemu obrońcy, który stał przed nim, a następnie stanął oko w oko z Łukaszem Fabiańskim. Z nieznanych powodów Anglik bardzo długo zwlekał z oddaniem strzału, a następnie przegrał pojedynek bark w bark z obrońcą rywali i upadł na murawę z pretensjami o brak rzutu karnego.

Ostatnie minuty spotkania Czerwone Diabły bezskutecznie starały się zdobyć bramkę dającą chociaż remis. To trzecie spotkanie z rzędu, które Manchester United przegrywa ze Swansea, trzeci raz z takim samym wynikiem.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony