Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


56' Phil Bardsley
82' Steed Malbranque
85' Kieran Richardson
Nani 28'
Nemanja Vidić 40'
Wayne Rooney 54'
Godzina: 17:00
Data: 02.05.2010 r.
Stadion: Stadium of Light

Sunderland: Gordon - Bardsley, Turner, Mensah (Kilgallon 18'), Malbranque - Richardson, Henderson (Jones 74'), Meyler (Cattermole 38'), Cana - Campbell, Bent

Manchester United: Van der Sar - Evra, Vidic, O'Shea, Evans - Giggs, Scholes, Fletcher (Ferdinand 87'), Nani (Hargreaves 90+) - Berbatow (Carrick 71'), Rooney

-Już w czwartej minucie spotkania na prowadzenie mogli wyjść goście. Z prawego skrzydła podanie w pole karne dostał Wayne Rooney. Anglik przyjął piłkę na klatkę piersiową po czym uderzył mocno z woleja. Gordon skutecznie jednak wybił futbolówkę. Dobijać próbował jeszcze Ryan Giggs lecz trafił w jednego z defensorów.

W 14. minucie Wayne Rooney samotnie próbował przedrzeć się przez obronę Kotów. Gdy zwrócił już na siebie uwagę całej linii defensywnej, świetnie się zastawił i podał na dobieg do Naniego. Portugalczyk niestety nie odczytał zamiarów Wazzy.

Ryan Giggs mógł zaliczyć przepiękne trafienie w 23. minucie spotkania. Po kontrataku Evry, Walijczyk dostał podanie i nie mając dobrej pozycji do podania wykonał prosty zwód i uderzył lewą nogą. Piłka zmierzała w stronę okienka bramki Gordona, niestety minęła słupek o kilka centymetrów.

Odpowiedzą Sunderlandu był kontratak i strzał Malbranque z 25 metrów. Piłka zmierzała pod poprzeczkę bramki van der Sara. Holender jednak bardzo dobrze się zachował i wybił futbolówkę na rzut rożny.

Oczekiwana bramka padła w 28. minucie. Akcję zapoczątkował Ryan Giggs. Podawał do Wayne’a Rooneya, ten do Berbatowa, następnie Fletcher i w końcu piłka padła pod nogi Naniego. Portugalczyk uderzył z pierwszej piłki, po ziemi, tuż przy długim słupki. Gordon był bezradny.

W 39. Minucie Roney świetnie zachował się w środku pola karnego przytrzymując piłkę. Wtedy do ataku ruszył Patrice Evra otrzymując świetne podanie od Wazzy. Francuz został jednak sfalowany przez Bardsleya.

Pod koniec pierwszej części spotkania United mogło kilkukrotnie podwyższyć wynik spotkania. Najpierw świetną kontrę zmarnował Berbatowa. Atakowali Rooney, Berba i Nani. Po podaniu od Rooneya Bułgar próbował dryblować i stracił w głupi sposób futbolówkę. Rooney nie był zadowolony z jego decyzji.

Druga sytuacja to bezpośrednie podanie do Evry, który niespodziewanie znalazł się na środku ataku. Francuz uderzał niestety sprzed pola karnego zewnętrzną częścią stopy, przez co nie nadał piłce odpowiedniej prędkości. Gordon bez problemu obronił.

Na sam koniec na prawej flance pola karnego przyczaił się Berbatow. Dostrzegł do Wazza, wysuwając piłkę na wolne pole do Bułgara. Ten przymierzył i uderzył mocno. Nie trafił niestety w światło bramki po czym w geście bezradności złapał się za głowę.

Drugą część meczu od mocnego uderzenia zaczęli gracze sir Alex Fergusona. W 49. minucie najpierw genialnie zagrywał Fletcher. Niestety Nani dostał piłkę przy linii końcowej i uderzał z ostrego kąta. Gordon wybił strzał.

Trzy minuty później dośrodkował Rooney. Berba strzelał z pola pięciu metrów. Nie trafił nawet w bramkę. W 58. minucie Bułgar po raz kolejny rozczarował. Po bardzo dobrej wrzutce Giggs uderzał głową. I tym razem Gordon nie musiał interweniować. Na 20 minut przed końcem meczu Ferguson miał już dosyć nieskuteczności Berbatowa i w jego miejsce wprowadził Michaela Carricka.

Chwilę potem Rooney popisał się niezłym strzałem z pierwszej piłki. Po rykoszecie jednego z obrońców Anglik postanowił próbować uderzenia opadającej piłki. Futbolówka minęła prawy słupek Gordona o kilka centymetrów.

77. minuta to świetna akcja Diabłów. Nanie stanął przed okazją na 16. metrze. Dostrzegł jednak lepiej ustawionego Carricka i do niego podał. Anglik uderzył technicznie jednak Michael Turner był dobrze ustawiony na linii bramkowej i uratował zespół Sunderlandu przed stratą gola. Parę minut później Campbell próbował zaskoczyć an der Sara strzałem z przewrotki. Napastnik Kotów nie trafił jednak w światło bramki.

Końcówka meczu nie była już tak widowisko. Częściej oglądaliśmy faule i żółte kartoniki niż akcje i strzały na bramki. Faktem godnym odnotowania jest symboliczna zmiana Owena Hargreaves’a, który w 93. minucie wszedł na murawę za Naniego.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005