Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


78' Robin van Persie
80' Michael Carrick
Steven Sidwell 20'
Darren Bent 90+
Godzina: 17:00
Data: 09.02.2014 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Rafael (Valencia 69'), Smalling, Vidic, Evra - Mata, Carrick, Fletcher (Januzaj 62'), Young (Hernandez 69') - Rooney, Van Persie

Fulham: Stekelenburg - Riether, Burn, Heitinga, Riise - Tunnicliffe (Parker 65'), Sidwell, Kvist, Richardson - Holtby, Tankovic (Bent 46')

W spotkaniu 25. kolejki Premier League Manchester United zremisował z Fulham 2:2 (0:1). Goście objęli prowadzenie po bramce Steve'a Sidwella i długo nie pozwalali Czerwonym Diabłom trafić do siatki. Dopiero w końcówce Robin van Persie i Michael Carrick wyprowadzili Manchester United na prowadzenie. Gdy wydawało się, że gospodarze zainkasują trzy punkty, to gola w 94. minucie zdobył Darren Bent ratując gościom remis.

Początek spotkania należał do Manchesteru United, ale to Fulham jako pierwsze objęło prowadzenie. W 19. minucie piękne podanie Lewisa Holtby’ego na bramkę zamienił pięknym strzałem na wślizgu Steve Sidwell . Rudowłosy obrońca gości zachował się w tej sytuacji jak rasowy napastnik.

Manchester United mógł szybko doprowadzić do wyrównania. Już trzy minuty później po bardzo dobrej centrze Rafaela Robin van Persie powinien doprowadzić do wyrównania. Holender nie trafił jednak czysto w piłkę z odległości dwóch metrów od bramki Fulham i ta poszybowała wysoko nad poprzeczką. W 29. minucie ładny strzał z woleja zza pola karnego oddał Michael Carrick, ale piłka minęła lewy słupek bramki Stekelenburga. Wydawało się, że bramka wyrównująca wisi w powietrzu i jej zdobycie jest tylko kwestią czasu.

W 38. minucie powinno jednak być 0:2. Po rzucie rożnym dla Manchesteru United Fulham ruszyło z kontrą, a niemal całe boisko przebiegł Muamer Tanković - Szwed z bośniackimi korzeniami i wyłożył piłkę jak na srebrnej tacy Richardsonowi. Były piłkarz Czerwonych Diabłów chyba nie chciał narazić się kibicom klubu, w którym się wychował, ponieważ posłał piłkę nad bramką de Gei. To była świetna sytuacja, którą na bramkę powinien zamienić pomocnik gości.

Po chwili niewykorzystana sytuacja Richardsona mogła się zemścić. Najpierw w zamieszaniu podbramkowym strzelał Michael Carrick, a piłkę do boku sparował Stekelenburg . Z dobitką pospieszył van Persie, ale strzał Holendra został ofiarnie zablokowany przez Sidwella. Po tej akcji rzut rożny wykonali gospodarze i strzelał mocno głową Vidić, ale wprost w bramkarza The Cottagers, który pewnie złapał piłkę. W ostatniej akcji pierwszej połowy Patrice Evra po wrzutce Rooneya zdołał oddać strzał głową, ale nie na tyle mocny, by doprowadzić do wyrównania.

Po czterdziestu pięciu minutach Manchester United przegrywał z Fulham 0:1. W oczy rzucała się bezsilność Czerwonych Diabłów przy próbach dośrodkowania z bocznych sektorów boiska. Fulham posiadające wyższych obrońców niż atakujący gospodarzy z łatwością wybijali kolejne centry graczy United.

Druga połowa rozpoczęła się podobnie jak pierwsza od ataków Manchesteru United, który zagrożenie pod bramką Stekelenburga stwarzał sobie za sprawą strzałów Rooneya i van Persiego. Próby Anglika i Holendra były jednak dalekie od ideału i długo Czerwone Diabły nie mogły poważnie zagrozić bramce Fulham.

W 60. Minucie na placu gry wreszcie zameldował się Adnan Januzaj, który rozruszał atak gospodarzy. W ciągu pięciu minut młody Belg zdołał dwa razy posłać futbolówkę idealnie na głowę Ashleya Younga, ale angielski skrzydłowy dwukrotnie wolał znaleźć partnerów niż poszukać drogi do bramki. W obu przypadkach były to decyzje nietrafione. W 68. Minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego bliski szczęścia po strzale głową był Carrick, ale piłka po strzale Anglika poszybowała nad bramką Fulham.

Manchester United w drugiej połowie miał przygniatającą przewagą, ale nie potrafił udokumentować jej golem bądź golami. Wszystko to dzięki bardzo zdyscyplinowanej i skoncentrowanej obronie Fulham, która może i postawiła autobus we własnym polu karnym, ale broniła się dzielnie do 79. minuty. Wtedy to po ogromnym zamieszaniu podbramkowym najpierw bliski szczęścia był Mata, ale jego strzał został zablokowany. Po chwili Juan Mata zamiast strzelać zdecydował się na zagranie wzdłuż pola karnego , gdzie czekał już Robin van Persie, który z zimną krwią wpakował piłkę do siatki. Był remis 1:1, ale to na pewno nie mogło zadowolić ani Davida Moyesa ani kibiców na Old Trafford.

Manchester ruszył do szturmowych ataków i już dwie minuty później wyszedł na prowadzenie. Po wybiciu piłki przez jednego z obrońców Fulham do bezpańskiej futbolówki dopadł Michael Carrick i bardzo precyzyjnym strzałem w okienko dał gospodarzom prowadzenie. Były gracz Tottenhamu miał w tej sytuacji sporo szczęścia, bo po jego strzale piłka została jeszcze podbita przez jednego z obrońców Fulham i wpadła do siatki. Chwilę później znowu z dystansu uderzył Carrick, ale tym razem Stekelenburg już zaskoczyć się nie dał.

W 86. minucie powinno być 3:1, gdy po podaniu Evry w świetnej sytuacji znalazł się Januzaj, który oddał strzał z bliskiej odległości. Pech chciał, że jego próbę zablokował...Javier Hernandez. Po chwili Meksykanin mógł podwyższyć prowadzenie, ale został w ostatniej chwili uprzedzony przez jednego z obrońców gości. W doliczonym czasie gry swoją pierwszą bramkę dla MU mógł zdobyć Juan Mata. Hiszpan zdecydował się na techniczny strzał, który jednak poleciał tuż obok bramki Stekelenburga.

Gdy wydawało się, że United zgarnie trzy punkty, to w ostatniej akcji meczu gola wyrównującego zdobyli gracze Fulham. Piłkę w środku stracił Carrick na rzecz Sidwella, który zagrał na wolne pole do Richardsona. Były piłkarz Sunderlandu huknął na bramkę de Gei, który zdołał odbić piłkę do boku, ale z dobitką zdążył Darren Bent, który strzałem głową doprowadził do wyrównania. Ostatecznie Manchester United po emocjonującym, przyprawiającym o zawał serca spotkaniu zremisował z Fulham 2:2 (0:1)


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony