Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


88' Matthew Taylor Ruud van Nistelrooy 18'
Cristiano Ronaldo 40'
Cristiano Ronaldo 45'
Godzina: 18:15
Data: 11.02.2006 r.
Stadion: Fratton Park

Portsmouth:Kiely - Pamarot, O'Brien, Primus, Taylor - O'Neil, Davis (Griffin 55’) , Pedro Mendes, D'Alessandro (Routledge 45’) - Mwaruwari, LuaLua

Man Utd:Van der Sar (Howard 45’) - Brown, Ferdinand, Vidic, Silvestre - Ronaldo, Fletcher, Giggs (Smith 45’), Park - Rooney (Saha 81’), van Nistelrooy

Piłkarze Manchesteru United wyszli na murawę stadionu Fratton Park w bojowych nastrojach. Wszystko to za sprawą drużyny Chelsea Londyn, która nie sprostała na Riverside zespołowi Middlesbrough. Podopieczni Sir Alexa Fergusona mieli zatem jasny cel – zmniejszyć dystans do londyńczyków.

Od pierwszych minut na stadionie w Portsmouth mogliśmy oglądać Rio Ferdinanda, który powrócił do składu po przerwie spowodowanej czerwoną kartką otrzymaną w meczu przeciwko Blackburn Rovers. Szansę gry od początku dostał też Nemanja Vidic.

Do ataku jako pierwsi rzucili się gospodarze, czego efektem był rzut rożny już w 3 minucie meczu. Gary O’Neil starał się jak najdokładniej wrzucić piłkę w pole karne, ale futbolówka została wybita przez obrońców United.

W początkowej fazie gry Czerwone Diabły nie były w stanie narzucić własnego tempa gry. Akcje podopiecznych Sir Alexa Fergusona kończyły się na linii defensywnej Portsmouth. W 12 minucie gry kolejny korner wykonywali goście. Pedro Mendes dobrze dograł piłkę do Mwaruwariego, ale ten uderzył niecelnie.

W 18 minucie meczu kibiców Manchesteru United uszczęśliwił Ruud van Nistelrooy! Holenderski napastnik doskonale wykorzystał szansę, która nadarzyła się po uderzeniu Ryana Giggsa. Ruud z kilku metrów precyzyjnie dobił futbolówkę.

Cztery minuty po stracie bramki do głosu doszli gospodarze. Szczęścia ponownie próbował Benjamin Mwaruwari, ale tak jak poprzednim razem, futbolówka nie trafiła nawet w światło bramki. Fiaskiem zakończyły się również starania Matthewa Taylora z 25 minuty.

Kolejna szansa United nadarzyła się w 28 minucie. Rzut rożny wykonywał Ryan Giggs, ale defensorzy Portsmouth łatwo wybili piłkę. Fani gospodarzy pomimo utraty bramki jeszcze głośniej zagrzewali swoich ulubieńców do walki. Dobrą, indywidualną akcją popisał się w 36 minucie Lomana Lualua, ale nie przyniosła ona efektów w postaci bramki.

Akcja z 38 minuty musiała gospodarzom podciąć skrzydła. Pomimo usilnych starań kolejną bramkę zdobyli goście! Cristiano Ronaldo potężnym strzałem zza pola karnego nie dał szans Kiely’emu żadnych szans.

Po 40 minutach gry Sir Alex Ferguson zszedł z trybun i podszedł do ławki rezerwowych, aby przekazać Carlosoqi Queirozowi cenne informacje. Kibice powoli szykowali się na przerwę, myśląc, że nie zobaczą więcej bramek.

Już w doliczonym czasie gry po raz kolejny dał o sobie znać geniusz Cristiano Ronaldo. Po ładnej akcji Waynea Rooneya i dokładnym podaniu, Portugalczyk nie miał najmniejszych problemów, aby strzałem z kilku metrów umieścić piłkę w siatce rywala.

Obydwa zespoły w odmiennych nastrojach zeszły na zasłużoną przerwę. Skuteczność naszych ulubieńców w pierwszych 45 minutach była 100 procentowa! Czerwone Diabły oddały 3 strzały na bramkę Portsmouth i wszystkie zamieniły na bramki!

Druga połowa rozpoczęła się od dość nieoczekiwanej zmiany w szeregach Manchesteru United. Edwina van der Sara zastąpił Tim Howard. Holender narzekał bowiem na ból w okolicach pachwiny. Ponadto Alan Smith zastąpił Ryana Giggsa, a w szeregach gospodarzy Wayne Routledge wszedł na boisko za Andresa D’Alessandro.

Przez pierwsze 10 minut drugiej części gry drużyny nie były w stanie wypracować sobie strzeleckiej sytuacji. Po raz kolejny pechowcem okazał się Alan Smith, który po starciu z Davisem rozciął sobie łuk brwiowy. Został jednak szybko opatrzony przez sztab medyczny United i powrócił na plac gry.

W 54 minucie mieliśmy kolejną zmianę w zespole gości. Andy Griffin zmienił Seana Davisa. Dobrą akcję stworzyli cztery minuty później gospodarze. Lomana Lualua mocno uderzył z prawego narożnika pola karnego, ale piłka minęła bramkę przelatując obok długiego słupka.

Portsmouth pomimo straty trzech goli nie rezygnowało. Wprowadzony niedawno na boisko Routledge mocno przymierzył zza pola karnego w 61 minucie meczu, ale piłka poleciała w trybuny.

Pierwsze, niecelne uderzenie na bramkę Portsmouth miało miejsce dopiero w 68 minucie meczu. Nieustannie szukający swojej szansy Rooney uderzył z blisko 30 metrów, ale nie trafił nawet w światło bramki.

Na kwadrans przed końcem bramkarza gospodarzy przelobować próbował Wayne Rooney. Niestety Anglik kopnął piłkę za lekko i ta znalazła się w rękach Kiely’ego. Przed utratą bramki uchronił nas w 78 minucie Tim Howard. Amerykanin zachował zimną krew i nogami wybronił strzał Lualua z bliskiej odległości.

Portsmouth nadal atakowało. Howard znów musiał mieć się na baczności, kiedy to w 80 minucie uderzał Pedro Mendes. Były zawodnik MetroStars wyszedł jednak z tego pojedynku zwycięsko. W 81 minucie Louis Saha zastąpił Waynea Rooneya.

Trud gospodarzy w końcu przyniósł efekt w postaci bramki. W 88 minucie Routledge mocno uderzył futbolówkę, ta trafiła na głowę Matthewa Taylora i wpadła do bramki Tima Howarda.

Gracze Portsmouth poczuli się jakby dostali wiatru w żagle. Mwaruwari mocno uderzył na bramkę Howarda, ale Amerykanin zdołał złapać piłkę. Chwilkę później uderzał Lualua, ale ponownie lepszy okazał się Tim!

W doliczonym czasie gry bliski szczęścia był Cristiano Ronaldo. Portugalczyk precyzyjnie przymierzył z rzutu wolnego, ale piłka trafiła w poprzeczkę! Byłoby to wspaniałe dopełnienie świetnego meczu w wykonaniu Ronniego. Minutę później sędzia zakończył mecz!

Manchester United zagrał tak jak wszyscy oczekiwali. Trzy punkty zostały zdobyte na Fratton Park i dzięki temu podopieczni Sir Alexa Fergusona nadrobili trzy ‘oczka’ do liderującej Chelsea.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005