Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


48' Kevin Doyle Cristiano Ronaldo 73'
Godzina: 18:15
Data: 23.09.2006 r.
Stadion: Madejski Stadium

Reading: Hahnemann - Murty (Bikey 89'), Sonko, Ingimarsson, Shorey - Ki-Hyeon (Hunt 84'), Sidwell, Harper, Convey - Lita (Gunnarsson 75), Doyle

Man Utd: Van Der Sar - Neville, Ferdinand, Vidic, Heinze (O'Shea 71') - Fletcher (Solskjaer 71'), Carrick, Scholes, Richardson (Saha 58') - Ronaldo, Rooney

Dziś o godzinie 18:15 czasu polskiego, na Madejski Stadium, Manchester United chcąc zrewanżować się za porażkę z Arsenalem Londyn, podejmował na wyjeździe beniaminka ligi - Reading. Gospodarze chcieli podtrzymać dobrą formę, a od początku sezonu wiadome było, iż to właśnie na Madejski Stadium, zespół Steve'a Coppell'a będzie głównie zdobywać punkty. Diabły nie miały łatwego zadania...

United prawie w komplecie. Do obrony wrócili czołowi zawodnicy - Gabriel Heinze i Nemanja Vidic. Rano pojawiła się niepokojąca informacja na temat stanu zdrowia Louisa Saha. Francuz miał drobne problemy zdrowotne i lekarze mieli niewiele czasu na doprowadzenie zawodnika do pełnej sprawności. Na szczęście okazało się, że uraz nie jest poważny, a Louis może zasiąść na ławce rezerwowych.

Od początku spotkania, Reading chciało ustawić mecz pod swoje dyktando. Wszystko jednak skończyło się na obrońcach Czerwonych Diabłów. Chwilę potem, po składnej akcji do piłki doszedł Wayne Rooney, który popisał się pięknym strzałem z woleja. Bramka jednak nie padła.

Widząc, że gospodarze coraz śmielej sobie poczynają, Diabły zepchnęły zespół beniaminka do obrony. Kolejny strzał w kierunku bramki Hahnemanna oddał Cristiano Ronaldo w 10 minucie, ale na tablicy wyników nadal było 0-0.

Po raz kolejny do okazji strzeleckiej, Diabły doszły kilka minut później. Po składnej akcji, piłkę w polu karnym otrzymał Wayne Rooney, lecz Anglik strzelił zbyt lekko, by pokonać doświadczonego goalkeepera rywali.

Reading próbowało odpowiadać, ale United doskonale radziło sobie w defensywie. W 18 minucie Ronaldo znów miał szansę na gola, ale bramkarz udanie sparował uderzenie zza pola karnego. Goście, choć nieznacznie, mieli większe posiadanie piłki niż rywale.

Po lekkim zastoju w grze, w 32 minucie Paul Scholes zmarnował dogodną sytuację. Ronaldo świetnie uwolnił się z pod opieki obrońców, dograł przed pole bramkowe do byłego reprezentanta Anglii, który niestety minął się z piłką. United próbowało naciskać i zdobyć bramkę jeszcze przed końcem pierwszej odsłony. Chwilę po zmarnowanej akcji, Scholes chciał się zrehabilitować za niepowodzenie, ale jego strzał minął bramkę. Zaraz potem United z powrotem odzyskali futbolówkę, ta poszła do Michaela Carricka, który zdecydował się na prostopadłe zagranie w kierunku Rooney'a. Angielska gwiazda złapana na spalonym.

Do końca pierwszej odsłony, to Diabły były stroną przeważającą. Niestety, sama przewaga nie wystarcza, bo należy jeszcze strzelić bramkę, a z tym są problemy w ekipie gości. Czerwone Diabły mają dziś zwichrowane celowniki...

Od początku drugiej połowy, Diabły rzuciły się do ataku. Do okazji strzeleckiej doszedł Kieran Richardson, ale uderzył nad poprzeczką. Reading mogło się przygotować na atak pozycyjny.

Gospodarze tak właśnie uczynili. Po dobrej akcji, sędzia dopatrzył się zagrania ręką Gary'ego Neville'a w polu karnym. To oznaczało jedno - rzut karny dla beniaminka i szansa na sprawienie olbrzymiej niespodzianki!

Niestety, Edwin van der Sar nie wyczuł intencji strzelającego - Kevin Doyle pewnie posłał piłkę do siatki. 1-0 i Reading wychodzi na prowadzenie.

United nie załamało się i ruszyło do ataków. Widząc nieporadność w poczynaniach swoich podopiecznych, Sir Alex Ferguson zmuszony był do podjęcia odpowiednich kroków. W miejsce średnio grającego Richardsona, wszedł Louis Saha!

Diabły atakowały non-stop, pozwalając jedynie na drobne kontry rywalom. Świetną szansę w 68 minucie miał Paul Scholes, który w swoim stylu potężnie uderzył na bramkę rywala. Wyrównującego gola jednak nie było.

Z minuty na minutę pachniało bramką. Sir Alex dosyć wcześnie dokonał zmian. W miejsce powracającego po kontuzji Heinze, wszedł John O'Shea, a Darrena Fletchera zastąpił Ole Gunnar Solskjaer.

W końcu mamy bramkę dla United! Po wielu morderczych próbach, Ronaldo zdobył swojego upragnionego gola. Najpierw rozpoczął akcję skrzydłem, zszedł do środka, po czym oddał piękny strzał w drugi róg! Hahnemann nie szans!

United cały czas w natarciu. W 78 minucie tym razem Michael Carrick szukał swojej szansy na gola, ale po rykoszecie piłka wyszła za linię końcową. Już teraz wiadome było, iż Reading będzie bronić korzystnego dla siebie rezultatu, jakim niewątpliwie jest remis.

W 86 minucie Ole Gunnar Solskjaer posłał piłkę z prawego skrzydła w kierunku Ronaldo. Portugalczyk przejął futbolówkę, ale źle strzelił. Przez dobrych kilkanaście minut drugiej połowy, United cały czas znajdowało się na połowie rywala zamykając Reading w ich polu karnym. Wynik nie uległ zmianie, a Reading sprawia tym samym sensację kolejki odbierając punkty faworytowi.

Mimo dobrej gry w obronie, wielu akcji tworzonych przez pomocników, Czerwone Diabły miały naprawdę zwichrowane celowniki. Przypomina się koszmar z poprzedniego sezonu, kiedy to gracze Fergusona tracili cenne oczka z niżej notowanymi rywalami. Dziś United oddało grubo ponad 10 groźnych strzałów, ale tylko jeden znalazł się w bramce Hahnemanna. Kolejny mecz, kolejna strata punktów i kolejny niedosyt... tracimy 2 punkty do Chelsea Londyn!


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005