Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


1' Wayne Rooney
45' Wayne Rooney
63' Nemanja Vidić
Darren Bent 58'
Godzina: 21:00
Data: 01.02.2011 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: Van der Sar – Evra, Ferdinand, Vidić, O'Shea – Giggs, Carrick, Nani, Fletcher (34' Anderson) – Berbatow, Rooney

Aston Villa:Friedel – Dunne, Clark, Collins, Walker – Downing (80' Reo-Coker), Young, Albrighton (69' Heskey), Makoun, Petrov (75' Agbonlahor) - Bent

Spotkanie na Old Trafford rozpoczęło się wyśmienicie dla graczy sir Alexa Fergusona. W pierwszej minucie meczu Edwin van der Sar wybił piłkę dalekim wykopek zza własnego pola karnego. Po przeciwnej stronie zaczaił się Wayne Rooney. Anglik przyjął piłkę i mocnym strzałem pokonał Friedela.

Na kilkanaście kolejnych minut gra się uspokoiła. Gorac zrobiło się dopiero w 18. minucie spotkania, kiedy to w Pol karne wpadł z piłką Louis Nani. Portugalczyka zdecydowanie odepchnął Dunne. Zawodnik i kibice domagali się rzutu karnego, ale ten nie został podyktowany. W odpowiedzi Aston Villa wyprowadziła szybki kontratak, który zakończył się strzałem Darrena Benta. Van der Sar spokojnie złapał piłkę.

21. minuta to spore zamieszanie pod bramką gości i popis atomowego uderzenia Naniego. Amerykański bramkarz Aston Villi spisał się w tej akcji na medal, wybijając trudną piłkę na rzut rożny.

Po pół godzinie gry Ryan Giggs wypracował sobie dobrą okazję do oddania strzału. Walijczyk uciekł obrońcom rywali po rzucie z autu dzięki prostemu balansowi ciałem. Niestety musiał uderzać swoją teoretycznie słabszą, prawą nogą. Skończyło się więc na niezbyt groźnym strzale i obronie przez Friedela.

W 37. minucie Ryan Giggs wystawił świetną piłkę wbiegającemu w pole karne Patrice’owi Evrze. Francuz uderzył futbolówkę lewą nogą, ta odbiła się jeszcze od ziemi lecz ostatecznie wylądowała w objęciach Friedela. Na dobitkę czaił się jeszcze Berbatow, jednak Bułgar nie miał nic do powiedzenia przy tej akcji.

Chwilę później Dymitar zaliczył ładny sprint z futbolówką przez połowę boiska. Pilnowany skutecznie przez rywali zdołał jedynie dośrodkować tuż przed linią końcową. Bramkarz Aston Villi był jednak czujny i przejął zagranie Czerwonego Diabła.

W doliczonym czasie gry pierwszej części spotkania do ataku prawą flanką ruszył Nani. Szybkim zwodem pozbył się Clarka, następnie dośrodkował do Rooneya w polu karnym, a Wazza z najbliższej odległości wpakował piłkę do siatki, podwyższając wynik na 2:0.

Tuż po przerwie Diabły ruszyły do ataku. Po podaniu Michaela Carricka w dogodnej sytuacji w polu karnym znalazł się Nani. Portugalczyka niestety w ostatniej chwili zablokował Richard Dunne. Piłkarze Villi odwdzięczyli się groźną kontrą, która zakończyła się przypadkowym upadkiem Benta w polu karnym. Sędzia nie dał się nabrać i nakazał kontynuować grę.

W 58. minucie po błędzie linii środkowej Manchesteru United bramkę kontaktową zdobyli zawodnicy Aston Villi. Downing ruszył prawą stroną, uciekając Vidicowi. W polu karnym niepilnowany znalazł się Darren Bent, do którego zostało zaadresowanie podanie. Napastnik The Villans nie miał żadnych problemów z pokonaniem van der Sara.

Chwilę potem z dystansu mocno uderzał Albrighton. Tym razem Holenderski goalkeeper United obronił należycie. Kolejna akcja to już atak Manchesteru United. Dośrodkowanie z prawej strony, trochę zamieszania, Rooney wycofuje do Vidica, a Serb pakuje piłkę do siatki mocnym strzałem jak rasowy napastnik.

W 70. minucie sporo miejsca na lewej flance znalazł sobie niepilnowany Ashley Young. Zanim O’Shea zdążył do niego dobiec, ten celnie przymierzył na bramkę van der Sara. United uratowała jedynie poprzeczka, od której odbiła się futbolówka.

Niedługo później Manchester United rozegrał bardzo ciekawą, pozycyjna akcję. Po kilku podaniach piłka trafiła do Ryana Giggsa, który mógł strzelać. Walijczyk zdecydował się jednak na miękkie dośrodkowanie w pole karne. Tam nogę do strzału wyciągnął Berbatowa. Bułgarowi zabrakło jednak kilku centymetrów, aby dosięgnąć piłki i skierować ją do siatki.

W kolejnej akcji Wayne Rooney zmarnotrawił okazję na swojego pierwszego hat-tricka w tym sezonie. Anglik znalazł się sytuacji sam na sam z trzema obrońcami na plecach. Rooney nieco się pogubił, zwolnił bieg i wtedy od tyłu czystym wślizgiem dopadł go Richard Dunne.

W 82. minucie Nani stopniowo spychał Collinsa do własnego pola karnego. Wreszcie korzystając z okazji minął obrońcę The Villans i szukał partnera, aby dograć futbolówkę. Niestety nikt nie znalazł się w pobliżu pola karnego, aby zakończyć tę akcję.

Chwilę później Rooney i Giggs świetnie poradzili sobie z obrońcami na lewej flance. Po podaniu najpierw strzelał Nani, Friedel obronił. Na pustą bramkę miał okazję strzelić Berbatowa, lecz po strzale Bułgara piłka poszybowała wysoko w trybuny.

W końcówce bramkę van der Sara dośrodkowaniami bombardowali jeszcze gracze Aston Villi. Groźniejsze sytuacje wypracowywali jednak piłkarze sir Alexa, tak jak w 89. minucie. O’Shea zapędził się pod pole karne rywali, zwiódł jednego obrońcę, po czym wyłożył piłkę Rooneyowi. Wazza uderzył z całych sił w światło bramki. Friedel jednak ponownie spisał się bardzo dobrze i sparował strzał Anglika.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony