Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


3' Cristiano Ronaldo
23' Cristiano Ronaldo
26' Carlos Tevez
36' Nani
59' Michael Carrick
61' Cristiano Ronaldo
Dean Ashton 28'
George McCartney 39'
Godzina: 13:45
Data: 03.05.2008 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar - Hargreaves, Brown, Ferdinand, Evra - Nani, Carrick, Scholes (O'Shea 73'), Park (Giggs 61') - Ronaldo (Fletcher 64'), Tevez

WHU: Green - Pantsil, Tomkins, O'Neill, McCartney - Noble, Parker, Mullins (Sears 75'), Boa Morte (Solano 52') - Ashton (Cole 57'), Zamora

Manchester United pokonał West Ham United 4:1 (3:1) w pierwszym meczu 37. kolejki angielskiej Premiership. Spotkanie miało jednostronny przebieg, choć przez całą drugą połowę gospodarze grali w '10', bo czerwona kartkę zobaczył Nani.

Menadżer West Ham United Alan Curbishley zgodnie z zapowiedziami dał odpocząć kilku podstawowym zawodnikom. Szkoleniowiec "Młotów" był jednak wściekły na prasę, że przekręciła jego słowa, z których wynikało, że odda "Czerwonym Diabłom" przysługę. - Jeśli rzeczywiście bym ich faworyzował, to jak wytłumaczycie fakt, że pokonaliśmy ich w każdym z trzech ostatnich spotkań - pytał dziennikarzy Curbishley.

Sir Alex Ferguson do gry desygnował swój najmocniejszy skład. W kadrze meczowej zabrakło jednak kontuzjowanych Wayne'a Rooneya i Nemanji Vidicia. W ataku szkocki szkoleniowiec postawił na Carlosa Teveza i Cristiano Ronaldo. Na ławce rezerwowych zasiadł Tomasz Kuszczak.

"Czerwone Diabły" od początku spotkania zabrały się do roboty. Kibicom na Old Trafford przypomniał się ten, który w spotkaniach z FC Barceloną nie był bardzo widoczny. Cristiano Ronaldo ładnym zwodem zwiódł na prawej stronie obrońcę "Młotów", wparował w pole karne i strzałem w krótki róg pokonał Roberta Greena. Było to 39. trafienie Portugalczyka w tym sezonie.

Goście trzy minuty później mogli doprowadzić do wyrównania. Po zamieszaniu w polu karnym i uderzeniu głową w wykonaniu Luis Boa Morte piłkę z linii bramkowej wybijać musiał Patrice Evra.

Kolejne minuty meczu pokazały, że West Ham United nie zamierzał stosować żadnej taryfy ulgowej. Londyńczycy grali bez kompleksów raz po raz próbując wyprowadzić składną akcję na bramkę Edwina van der Sara. "Czerwone Diabły" często gościły w polu karnym przeciwnika, ale aż do 24. minuty nie potrafiły ponownie złamać defensywy WHU. Wtedy to ładnym dośrodkowaniem z prawej strony boiska popisał się Owen Hargreaves, a z kilku metrów piłkę udem do bramki wepchnął Ronaldo.

Chwilę później atomowym uderzeniem z ponad dwudziestu metrów popisał się Carlos Tevez i Robert Green po raz trzeci był zmuszony wyciągać piłkę z siatki. Argentyńczyk z bramki specjalnie się nie cieszył, bo pogrążył swój były klub.

West Ham United stratą trzech goli specjalnie się jednak nie przejęło. W 28. minucie Rio Ferdinand nie upilnował w polu karnym Deana Ashtona, a ten pięknym uderzeniem z 'przewrotki' pokonał Van der Sara.

W 36. minucie z boiska usunięty został Nani. Portugalczyk w bezmyślny sposób uderzył głową Lucasa Neilla i sędzia Mark Riley po konsultacji z asystentem pokazał czerwoną kartkę zawodnikowi gospodarzy.

Po przerwie gra w wykonaniu obydwu zespołów nie powalała tempem rozgrywania akcji. Czwarta bramka dla "Czerwonych Diabłów" padła w 59. minucie w dość niespodziewanych okolicznościach. Michael Carrick dopadł do piłki przed polem karnym, długo zwlekał z oddaniem strzału, a futbolówka lecąc na bramkę Greena odbiła się jeszcze od Neilla i ostatecznie wpadła do siatki.

West Ham United w drugiej połowie sprawiał wrażenie drużyny, której nie zależało specjalnie na odrobieniu strat. Niedostrzegalna była również gra Manchesteru United w osłabieniu. W 70. minucie gospodarze powinni prowadzić już 5:1, ale po ładnej akcji i podaniu Giggsa w słupek trafił Darren Fletcher.

Więcej bramek sobotniego popołudnia na Old Trafford już nie padło. "Czerwone Diabły" w kolejnym meczu zmierzą się z Wigan Athletic. Mecz ten będzie decydował o mistrzostwie Anglii, o ile Chelsea Londyn wygra w poniedziałek z Newcastle United.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005