Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


44' Juan Mata
45+ Fernando Torres
53' Ramires
63' Branslav Ivanović
69' Fernando Torres
77' John Obi Mikel
David Luiz 4' (sam.)
Robin van Persie 12'
Wayne Rooney 44'
Javier Hernandez 75'
Antonio Valencia 90+
Godzina: 17:00
Data: 28.10.2012 r.
Stadion: Stamford Bridge

Chelsea: Cech - Ivanovic, Cahill, Luiz, Cole - Ramires, Obi Mikel - Hazard (Sturridge 82'), Oscar (Azpilicueta 66'), Mata (Bertrand 72') - Torres

Man Utd: De Gea - Rafael, Ferdinand, Evans, Evra - Cleverley (Hernandez 65'), Carrick - Valencia, Young, Rooney (Giggs 74') - van Persie

W niezwykle prestiżowym meczu pomiędzy Manchester United a Chelsea na Stamford Bridge, po 90 minutach ze zwycięstwa cieszyli się ci pierwsi. Bramki dające 3 punkty United strzelili van Persie, Hernandez i Luiz (gol samobójczy). Dla gospodarzy natomiast trafiali Mata i Ramires.

Spotkanie nazywane Bitwą o Anglię obie drużyny rozpoczęły z dużą werwą. W 2. minucie w polu karnym United znalazł się Oscar, lecz Brazylijczyka umiejętnie blokował Rio Ferdinand. Chwilę później z dystansu uderzał Robin van Persie. Ze strzałem Holendra poradził sobie bez problemów Petr Cech.

W 4. minucie na prowadzenie dosyć przypadkowo udało się wyjść gościom. Mknący prawym skrzydłem Wayne Rooney, będąc już polu karnym zagrał do środka do niepilnowanego van Persiego. Holender potężnie huknął w kierunku Cecha, lecz piłka wylądowała na słupku bramki Czecha. Na szczęście dla Czerwonych Diabłów futbolówka w locie powrotnym uderzyła jeszcze w plecy Davida Luiza i kompletnie myląc golkipera The Blues wtoczyła się do bramki. 1-0 dla United!

W 12. minucie na tablicy świetlnej widniał już wynik 0-2. Autorem gola został wyśmienicie dziś dysponowany van Persie, który nie pomylił się będąc w bliskiej odległości od bramki Cecha. Na spore brawa po tej akcji zasłużył również Antonio Valencia, który na prawej flance wpierw ograł Luiza, a następnie zakładając siatkę Brazylijczykowi pięknym crossem po ziemi znalazł w polu karnym Chelsea Robina.

W 24. minucie podopieczni Roberto di Matteo byli bliscy bramki kontaktowej. Egzekwujący rzut wolny z odległości około 20 metrów od bramki de Gei Luiz, sprytnym uderzeniem na murem próbował zaskoczyć swojego vis a vis. Hiszpan nie dał się jednak pokonać i broniąc nogami zaliczył dość ekwilibrystyczną paradę.

W 35. minucie mało brakowało, aby Jonny Evans zaliczył trafienie samobójcze. Irlandczyk, który próbował przeciąć dośrodkowaną przez Obi Mikela piłkę, tak niefortunnie interweniował, iż chcąc wybić piłkę trafił w słupek bramki de Gei. Chwilę później golkiper United już osobiście uchronił swój zespół od straty gola. Hiszpan piękną paradą obronił z bliskiej odległości uderzoną przez Cahilla piłkę z główki.

W 41. minucie dośrodkowaną przez Matę z rzutu wolnego piłkę w polu karnym Czerwonych Diabłów perfekcyjnie przyjął na klatkę piersiową Torres. W ostatniej jednak chwili Hiszpanowi piłkę z nogi zdjął ofiarnie interweniujący Ferdinand. 60 sekund później kosmiczną robinsonadą popisał się de Gea, kiedy to 22-latek w magiczny wręcz sposób obronił strzał głową Torresa.

W 44. minucie, po serii potężnych ataków, Chelsea w końcu udało się zdobyć bramkę kontaktową. O ile wcześniej de Gea radził sobie należycie z Juanem Matą, tak futbolówka uderzona z rzutu wolnego przez swojego rodaka była już poza zasięgiem ramion Davida.

Przed przerwą gospodarze mogli jeszcze wyrównać, kiedy to w polu karnym United znów znalazł się aktywny dziś Mata. W sytuacji sam na sam z de Geą pomocnik The Blues okazał się nieco gorszy.

Po zmianie stron Chelsea nie zamierzała zwalniać tempa. W 47. minucie przed kolejną szansą stanął Mata. Uderzona potężnie przez Hiszpana piłka zza pola karnego United zatrzymała się jednak na nogach Evansa. Minutę później w polu karnym Chelsea dośrodkowywana przez Valencię piłka trafiła w rękę Luiza. Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż Brazylijczyk był w bliskiej odległości od Ekwadorczyka, sędzia postąpił słusznie nie wskazując na wapno.

W 54. minucie Chelsea udało się w końcu doprowadzić do remisu. Tym razem na listę strzelców wpisał się Ramires, który wykorzystał świetne dogranie Hazarda, wyskoczył wyżej od Cleverleya i pewnym strzałem pokonał de Geę.

Minutę później już sam Belg uderzał z lewego skrzydła na bramkę Manchesteru United. Pilnujący bliższego słupka de Gea nie dał się zaskoczyć i broniąc nogami raz jeszcze uratował swój zespół. W 61. minucie bliski spotkania z piłką w polu karnym Chelsea był van Persie. Ostatecznie jednak Petr Cech zgarnął bez większych problemów futbolówkę.

W 62. minucie z boiska wyleciał Branislav Ivanovic. Serb, który nie upilnował szarżującego prosto na bramkę Cecha Ashleya Younga, musiał ratować się faulem. Decyzja pana Marka Clattenburga mogła być tylko jedna. Egzekwujący po tym przewinieniu rzut wolny Rooney, tylko postraszył bramkarza Chelsea strzałem nad bramką.

W 69. minucie Chelsea musiała radzić sobie w dziewiątkę. Tym razem przedwcześnie do szatni został odesłany Fernando Torres, który zdaniem pana Clattenburga próbował kosztem Jonny'ego Evansa wymusić rzut wolny. Jak wykazała powtórka, Irlandczyk faktycznie faulował El Nino i podejmując taką, a nie inną decyzję sędzia główny popełnił koszmarny błąd.

W 72. nastąpiła kolejna pomyłka ze strony angielskiego arbitra. Mający już żółtą kartkę na koncie Wayne Rooney dopuścił się faulu taktycznego na swoim koledze z reprezentacji, Danielowi Sturride'a. Choć Anglik powinien dostać kolejny kartonik, to sędzia główny niesłusznie go oszczędził.

Pomyłek sędziowskich ciąg dalszy. W 75. minucie United ponownie udało się wyjść na prowadzenie i znów sporą cegiełkę w negatywnym tego słowa znaczeniu dołożyli arbitrzy spotkania. Zdobywcą gola został został Javier Hernandez, który w momencie podania od Rafaela znajdował się na ewidentnym spalonym. Chwilę wcześniej na bramkę The Blues uderzał van Persie, ale z uderzeniem Holendra Cech sobie jeszcze poradził.

W 87. minucie na bramkę Chelsea uderzał Hernandez. Strzał Meksykanina odprowadził jednak wzrokiem Petr Cech. W 93. minucie w polu karnym Chelsea znalazł się Valencia. Ekwadorczyk będąc w sytuacji sam na sam z Cechem fatalnie skiksował i nie trafił w ogóle w bramkę gospodarzy.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005