Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


Wayne Rooney 3'
Anderson 35'
Nemanja Vidic 42'
Darren Fletcher 49'
Darren Fletcher 79'
Michael Owen 96'
Gareth Barry 16'
Carlos Tevez 27'
Craig Bellamy 52'
Bellamy 59'
Craig Bellamy 90'
Godzina: 14:30
Data: 20.09.2009 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Foster, O'Shea, Ferdinand, Vidic, Evra, Park, Anderson (Carrick 93'), Fletcher, Giggs, Berbatow (Owen 78'), Rooney

Man City: Given, Richards, Lescott, Toure, Bridge, Wright-Phillips, Barry, De Jong (Petrow 83'), Ireland, Bellamy, Tevez

Czerwone Diabły mało co nie zaliczyły potwornej wpadki na samym początku spotkania. Ferdinand lekko wycofał do Fostera, do piłki rzucił się Carlos Tevez. Piłka po wybiciu Bena odbiła się od Argentyńczyka, jednak na szczęście nie poleciała w światło bramki.

Odpowiedź United była natychmiastowa. Długie zagranie, aut, Evra biegnie do linii końcowej, następnie podaje do Wayne’a Rooney a ten umieszcza piłkę w siatce Givena. Był to 4. gol Anglika w derbach Manchesteru.

W 14. niezłym strzałem popisał się Dymitar Berbatow. Bułgar dostał bardzo dobre podanie z linii pomocy od Andersona, obrócił się na pięcie i mocno uderzył z dystansu. Niestety piłka poszybowała ponad bramkę Manchesteru City.

Dwie minuty później City udało się to, czego nie dokonali w 1. minucie meczu. Podanie do Fostera, ten próbował dryblować i traci piłkę na rzecz Teveza. Carlos wycofuj do Barry’ego, który trafia do pustej bramki.

Dobrą okazję w 24. minucie wypracował Wright-Phillips, mijając Giggsa, a następnie dośrodkowując w pole karne. Do główki wyskoczył Carlos Tevez, zdołał nawet oddać strzał, jednak O’Shea skutecznie mu w tym przeszkadzał i Argentyńczyk trafił jedynie w górną siatkę bramki Fostera.

Chwilę późnie sporo zamieszania w polu karnym gości narobił Wayne Rooney do spółki z Park Ji-Sungiem. Koreańczyk podał przed pole bramkowe do Rooney, ten szybko odegrał do Parka, który miał sporo wolnego miejsca. Niestety nie zdecydował się na strzał, a ponowne podanie, czym spisał dobrą akcję na straty.

W 33. minucie Rooney pokazał próbkę swojej waleczności. Mimo straty piłki, zaatakował Barry’ego i odzyskał futbolówkę. Mając niezła pozycję Anglik próbował przelobować Givena. Niestety nie udało mu się tego dokonać.

Pięć minut potem Ryan Giggs wywalczył rzut wolny niedaleko narożnika pola karnego. Po ładnym dośrodkowaniu Walijczyka główkował Dymitar Berbatow. Bułgar jednak wyskoczył za późno, przez co nie mógł oddać czystego strzału. Piłka poleciała ponad bramką Manchesteru City.

Dużo szczęścia tuż przed końcem pierwszej połowy miała drużyna sir Alexa Fergusona. Wright-Phillips ładnie zastawił się przed Ferdinandem, podał w pole karne, tam Irelanda przepuścił piłkę Tevezowi, który automatycznie stanął sam na sam z Fosterem. Apacz trafił na szczęście w słupek bramki United.

Będący na fali The Citizens wywalczyli jeszcze rzut wolny około 30 metrów przed bramką United. Strzelał Bellamy, piłka odbiła się i poleciała pod nogi Lescotta. Ten strzelił z całej siły, jednak nie trafił w światło bramki.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego wejścia Manchesteru United. Już w 49. minucie Evra zaatakował skrzydłem, wycofał piłkę do Giggs, ten wysoko dośrodkował w pole karne. Tam wbiegł Darren Fletcher i strzałem z głowy pokonał Givena. Chwilę później United miało jeszcze dwie dobre akcji. Po jednej w wykonaniu Giggs i Parka. Niestety nie udało się podwyższyć wyniku.

A szkoda, gdyż City nie zrezygnowało z ataków. W 52. minucie piłkę przed pole karnym dostał Bellamy. Nie miał do kogo odegrać, więc zdecydował się na strzał zza linii pola karnego. Piłka powędrowała w samo okienko bramki United, nie dając szans Benowi Fosterowi.

Chwilę później kolejnym groźnym strzałem wykazała się drużyna Fergusona. Park miał sporo wolnego miejsca przed pole karnym. Strzelił mocno po ziemi, lecz nie trafił w światło ramki. Tempo gry w drugiej połowie zdecydowanie się zwiększyło, co zapewniło nam również o wiele więcej emocji niż w pierwszej części spotkania.

Po kilkuminutowym zastoju, United znowu zaatakowało. Dośrodkowanie z rzutu rożnego, Berbatow główkuje i Given wybił piłkę z linii bramkowej. Niemal identyczną sytuację mieliśmy w 68. minucie. Dośrodkowanie Giggsas z lewej flanki, Berba główkuje i Given ponownie świetnie broni. Chwilę później Giggs uderzał z woleja. Bramkarz City był jednak na fali.`

W 80. minucie stało się to, na co czekało ponad 70 tysięcy kibiców na Old Trafford. Rzut wolny obok pola karnego, Ryan Giggs dośrodkowuje, Darren Fletcher wbiega, strzela głowa i Czerwone Diabły na prowadzeniu!

Na trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu ładnym strzałem z dystansu popisał się Anderson. Piłka przeleciała jednak nad poprzeczką. Chwilę później dwie groźne sytuacja miał Manchester City. Opatrzność czuwała jednak nad drużyną sir Alexa.

Na minutę przed końcem Rio Ferdinand popełnił katastroficzny błąd na środku boiska. Bellamy przejął futbolówkę, przebiegł połowę boiska, położył Fostera i trafił z ostrego kąta na pustą bramkę. Tym samym ustawił wynik na 3:3.

Sędzia doliczył aż 5 minut do podstawowego czasu gry. Gdy wszyscy byli już zrezygnowani, Rooney podał daleko w pole karne, piłka trafiła pod nogi Giggsa. Ten odegrał prostopadle do Michael Owena, który wszedł kilku minut wcześniej. Anglik z łatwością pokonał Givena wprawiając w ekstazę kibiców Manchesteru United. Sędzia tuż po rozpoczęciu gry zakończył spotkanie.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony