Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


5' Arjan De Zeeuw
19' Graham Kavanagh
55' Paul Scharner
59' Paul Scharner
81' Lee McCullouh
90' Leighton Baines
Ryan Giggs 70'
Cristiano Ronaldo 74'
John O'Shea 83'
Gary Neville 86'
Pascal Chimbonda (s) 90'
Godzina: 21:00
Data: 06.03.2006 r.
Stadion: JJB Stadium

Wigan: Filan - Chimbonda, Scharner, De Zeeuw, Baines - Teale, Bullard, Kavanagh, McCulloch (Ziegler 89') - Roberts, Camara

Man Utd: Van der Sar - Neville, Ferdinand, Brown, Silvestre (Evra 85') - Ronaldo, O'Shea, Giggs, Park (van Nistelrooy 71') - Saha, Rooney

W ostatnim meczu 28 kolejki Premier League Manchester United po niespecjalnej grze szczęśliwie pokonał na JJB Stadium Wigan Athletic 1:2. Po mało interesującej pierwszej połowie wydawało się, że remis jest nieunikniony, jednak druga odsłona pokazała emocjonujące i pełne walki widowisko, czego efektem sześć żółtych kartek.

Po raz drugi w ciągu tygodnia Manchester United przystąpił do spotkania bez Ruuda van Nistelorooy'a, który ponownie usiadł na ławce rezerwowych. Jego miejsce - tak jak poprzednio - zajął Louis Saha. W środku pomocy znowu brylowali John O'Shea i Ryan Giggs. Natomiast w linii defensywnej bez większych zmian, nie ma nowych nabytków Nemanja Vidica i Patrice Evry.

Spotkanie jak to na początku zwykle bywa było nieco chaotyczne. Widać, że zawodnikom Wigan zależało na rehabilitacji za wysoko przegrany finał Carling Cup - dużo ostrych i nieprzepisowych wejść. W efekcie arbiter główny musiał sięgnąć po żółty kartonik już w 5 minucie, aby utemperować nieco bojową atmosferę The Latics. Kartkę ujrzał Arjan De Zeeuw po faulu na Ronaldo.

Pierwszą dogodną do zdobycia gola okazję w 10 minucie meczu miał Cristiano Ronaldo. Portugalczyk próbował pokonać Filana z rzutu wolnego, jednak piłka poszybowała nad poprzeczką. Widać było ogromną determinację w drużynie gospodarzy, którzy atakowali jak natchnieni i momentami spychali United do obrony. W 14 minucie Teale, w 16 Bullard - ich strzały nie znalazły drogi do bramki. 17 minuta mogła przynieść prowadzenie dla Wigan, ale uderzenie Robertsa z kilku metrów obronione przez van der Sara.

Czerwone Diabły nie imponowały swoją grą. Tempo ich akcji zbyt wolne, a podania niedokładne. Tymczasem piłkarze Wigan wykorzystują niefrasobliwość i niezdecydowanie United przejęli kontrolę na boisku. Tyle tylko, że ich akcje zazwyczaj kończyły się niecelnym strzałem, bądź pewną interwencją Holenderskiego bramkarza United. W 34 minucie ponownie groźnie pod bramką Diabłów - dwukrotnie szczęścia próbował Henri Camara, najpierw uderzenie zablokowane przez Rio Ferdinanda, a chwilę potem piłka minęła lewy słupek bramki.

Sędzia pan Steve Bennett zdecydował się przedłużyć pierwszą część meczu tylko o minutę. Właściwie w tej odsłonie meczu nic się nie wydarzyło, United grają bez jakiegokolwiek pomysłu na grę, z kolei The Latics na treningach powinni nieco bardziej przyłożyć się do strzałów. Niemal wszystkie ich uderzenia niecelne. Jednak jeśli wskazywać by tę lepszą drużynę, to zdecydowanie są nią gospodarze. Mimo, że nie potrafią trafić w bramkę to stwarzają sobie przynajmniej dogodne okazje.

Druga połowa rozpoczęła się bez zmian w składach obu zespołów. Ciekawe co Sir Alex Ferguson powiedział swoim podopiecznym w szatni, na pewno nie przebierał w słowach.

W 48 minucie druga (!) w tym meczu dobra sytuacja podbramkowa dla Manchesteru United. Po celnym dośrodkowaniu Gary'ego Neville'a Wayne Rooney minimalnie skierował piłkę głową ponad bramką rywali. Dwie minuty później Ferdinand również głową próbował trafić piłką do siatki, podobnie jak Rooney Rio nad bramką Filana.

Dziesięć minut później Czerwone Diabły tracą bramkę. Powiedzenie do trzech razy sztuka po raz kolejny się sprawdziło. Z rogu dośrodkowywał Jimmy Bullard - pierwszy strzelał Arjan De Zeeuw, ale jego uderzeni zablokowane przez Giggsa, chwilę później Jason Roberts, jego strzał z kolei blokuje Rio Ferdinand. Jednak przy uderzeniu Jason Roberts z kilku metrów van der Sar nie ma żadnych szans. 1:0 dla Wigan od 59 minuty.

Podwyższyć rezultat chciał Jason Roberts, który znowu znalazł się w pobliżu bramki United bez opieki. Na szczęście jednak van der Sar na posterunku wyłapuje kolejny strzał w tym meczu graczy Wigan. United z kolei rzucili się do ataku, aby wyrównać jak najszybciej straty. Gary Neville próbował pokonać bramkarza gospodarzy strzałem zza pola karnego, ale ponad bramką.

Chwilę po pojawieniu się na boisku Ruuda van Nitelrooy'a Czerwone Diabły wyrównują. Strzelcem bramki imponujący skutecznością w ostatnim czasie Cristiano Ronaldo. Reprezentant Portugalii wyrównuje wyniki spotkania strzałem z kilkunastu metrów. Asystę przy trafieniu może zapisać Van The Man.

Spotkanie pod koniec znowu się zaostrzyło, w efekcie kilka żółtych kartek dla zawodników obu drużyn. W 85 minucie n-ty już niecelny strzał Wigan, tym razem autorstwa Grahama Kavanagha.

W ostatniej minucie meczu Diabły zdobywają zwycięską bramkę. Wprawdzie jest ona trafieniem samobójczym - Pascala Chimbonda - ale spory udział przy niej miał Louis Saha. Francuz trafił w poprzeczkę, a piłka odbiła się później od Chimbonda i wpadła do siatki.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005