Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


26' Jack Rodwell
66' Seamus Coleman
90' Marouane Fellaini
Javier Hernandez 19'
Godzina: 13:00
Data: 29.10.2011 r.
Stadion: Goodison Park

Everton:Howard - Hibbert, Jagielka, Heitinga, Baines - Rodwell, Fellaini, Bilyaletdinov (Barkley 46'), Coleman - Osman (Vellios 76'), Saha (Gueye 83')

Man Utd: De Gea - Jones, Vidić, Evans, Evra - Park, Fletcher, Cleverley (Nani 56'), Welbeck (Valencia 73') - Rooney, Hernandez (Berbatow 66')

Javier Hernandez w wyjazdowym starciu z Evertonem swoim instynktem strzeleckim po raz kolejny zapewnił Manchesterowi United komplet punktów. Czerwone Diabły odniosły skromne, jednobramkowe zwycięstwo.

Czerwone Diabły miały świetną okazję wyjść na prowadzenie już w 2. minucie spotkania. Danny Welbeck popisał się ładną indywidualną akcją w polu karnym rywali, mijając kilku obrońców. Gdy znalazł się przy linii końcowej podał do Parka. Koreańczyk zdołał oddać strzał z trudnej pozycji, ale Howard był dobrze ustawiony i obronił strzał pomocnik United.

Po kilkunastu minutach spokojnej gry Manchester United ponownie zaatakował w 19. minucie. Akcję lewą stronę zapoczątkował Welbeck, zagrywając do niepilnowanego na skrzydle Evry. Francuz spojrzał w pole karne, mocno dośrodkował, a Javier Hernandez z najbliższej odległości pokonał Tima Howarda.

W 28. minucie Phil Jones przejął piłkę na własnej połowie, po czym na pełnej prędkości ruszył z kontratakiem. Anglik niestety nie miał miejsca na dobre podanie, więc próbował obiec Jacka Rodwella w okolicy pola karnego. Pomocnik Evertonu dobrze się jednak zastawił a przy pomocy kolegów z defensywy udało się zażegnać niebezpieczeństwo.

Po ponad pół godziny gry Everton przeprowadził serie ataków na bramkę De Gei. Najpierw z rzutu wolnego z bliskiej odległości uderzał Louis Saha. Następnie po zgraniu głową Fellainiego, bliski pokonania bramkarza Diabłów był Osman. Na koniec z dystansu po ziemi strzelać próbował Jack Rodwell. Piłka minęła bramkę United o kilkadziesiąt centymetrów.

40. minuta to faul Fletchera na Fellainim tuż Przed polem karnym. Do piłki podszedł Leighton Baines i uderzył technicznie w kierunku okienka bramki De Gei. Tylko poprzeczka uratowała Manchester United przed wyrównującym trafieniem obrońcy Evertonu.

Tuż przed przerwą znowu groźnie zrobiło się pod bramą United. Po kontrze Evertonu lewą nogą strzelał Louis Saha. Piłka odbiła się jeszcze od nogi Jonny'ego Evansa, ale De Gea pewnie wyłapał piłkę. Chwilę później Coleman nieprawdopodobnie zakręcił się z piłką w polu karnym myląc aż 4 obrońców MU. Następnie podał do Sahy, ten znowu strzelał w środek bramki i ponownie De Gea wyszedł z ataku gospodarzy obronną ręką.

Po przerwie świetną szansę w 53. minucie miał Rodwell. Akcja zaczęła się od kontrataku, Rodwell dostał podanie od Colemana, przełożył sobie piłkę na lewą nogę i uderzył ile sił w nodze. De Gea świetnie wyciągnął strzał pomocnika Evertonu.

Danny Welbeck w 62. minucie meczu dostał piękne podanie od Naniego przez całą szerokość boiska. Danny równie dobrze przyjął futbolówkę na klatkę, po czym uderzył wolejem z ostrego kata. Howard nie dał się jednak zaskoczyć strzałem młodego Anglika.

W 80. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w polu karnym Manchesteru United zrobił się straszny kocioł. Saha próbował opanować futbolówkę, a Jones leżąc już na ziemi próbował nogami blokować Francuza. Saha wyraźnie zagrywał piłkę ręką podczas tego zamieszania, jednak sędzia będąc kilka metrów dalej nic nie zauważył i nie przerwał ataku Evertonu.

Sędzia techniczny do regulaminowego czasu gry doliczył aż 6 minut z powodu kontuzji Cleverleya oraz … sędziego liniowego. Pod koniec drugiej połowy na Goodison Park podniosła się ogromna wrzawa, gdy na murawę w polu karnym United padł Gueye. Napastnik Evertonu po starciu z Evrą poślizgnął się na murawie. Sędzia nie wskazał jednak na wapno.

W ostatnich sekundach spotkania strzelał jeszcze Apostolos Vellios. De Gea, tak jak w całym spotkaniu, pewnie obronił uderzenie rywala. Po tej akcji sędzia zakończył mecz.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony