Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


46' Jonny Evans
62' Anderson
67' Patrice Evra
79' Chris Smalling
81' Darren Fletcher
83' Danny Welbeck
Mario Balotelli 22'
Mario Balotelli 23'
Vincent Kompany 41'
Mario Balotelli 60'
Sergio Aguero 68'
Micah Richards 87'
Edin Dzeko 89'
David Da Silva 90'
Edin Dzeko 90+
Godzina: 14:30
Data: 23.10.2011 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd:De Gea - Evra, Ferdinand, Evans, Smalling - Anderson (Jones 66'), Nani (Hernandez 66'), Young, Fletcher - Rooney, Welbeck

Man City:Hart - Richards, Kompany, Lescott, Clichy - Milner (Kolarov 89'), Barry, Silva, Toure - Aguero (Nasri 75'), Balotelli (Dzeko 70')

Manchester City rozbił na drużynę Czerwonych Diabłów aż 6:1 (1:0)! Po niezłej pierwszej połowie, czerwoną kartkę dostał Jonny Evans. Później rozwiązał się worek z bramkami. Prawdziwy pogrom na Old Trafford!

Kilka pierwszych minut derbów na Old Trafford wyraźnie należało do graczy sir Alexa Fergusona. Czerwone Diabły tworzyły akcję z pomysłem i na pełnych obrotach. Brakowało jednak ciężkich do obrony strzałów. Wszelkie próby Hart bronił bez większego trudu.

Bardzo aktywny był Ashley Young. Anglik dwukrotnie posyłał groźne dośrodkowania w pole karne rywali po stałych fragmentach gry, lecz w pogotowiu stali Gareth Barry oraz Mario Balotelli. Young próbował również strzałów po zejściu przed pole karne ze skrzydła. W 12. minucie Ashleya zablokował Lescott.

Po kilku minutach inicjatywę przejęli goście. Po paru próbach dośrodkowań i prostopadłych zagrań obrona Manchesteru United została rozmontowana. Akcję lewą stronę rozpoczął James Milner po wybiciu Rio Ferdinanda. Piłkarz City posłał piłkę po ziemi tuż przed pole karne. Tam stał Balotelli, który precyzyjnym strzałem z pierwszej piłki umieścił piłkę w siatce tuż przy słupku bramki Davida de Gei.

W 26.minucie Young niespodziewanie uderzał z narożnika pola karnego. Uderzenie Anglika było mocne i opadało w stronę dalekiego słupka. Zabrakło niestety trochę dokładności, co nie zwolniło Harta z interwencji. Bramkarz City do ostatniej chwili asekurował piłkę.

30. minuta to odważna decyzja Yaya Toure i potężny strzał wolejem z dystansu. Całe szczęście, że atomowe uderzenie pomocnika City zakręciło w stronę bocznych trybun i De Gea nie musiał interweniować.

Niedługo potem dobrą okazję po rzucie rożnym wypracował sobie Anderson. Brazylijczyk po otrzymaniu piłki przed polem karnym, przełożył ją sobie na lewą nogę i mocno uderzył. Trafił tylko w środek bramki, przez co Hart spokojnie chwycił piłkę w locie. Trzy minuty później tego samego próbował Rooney. Z takim samym rezultatem.

Druga połowa rozpoczęła się koszmarnie dla Manchesteru United. Szybką akcję przeprowadzili goście, po której Balotelli znalazł się za plecami obrońców. Tuż przed oddaniem strzału Włocha za rękę pociągnął biegnący za nim Evans. Sędzia nie miał wyjścia jak pokazać Jonny'emu czerwoną kartkę. Z rzutu wolnego na linii pola karnego uderzał Balotelli, ale trafił prosto w mur.

W 54. minucie wreszcie świetną wymianą podań popisali się gracze Fergusona. Rooney prostopadłym podaniem uruchomił Fletchera. Szkot po chwili podał na środek pola karnego do nabiegającego Younga. Anglik uderzył bez namysłu, lecz nie trafił czysto w piłkę, która po rykoszecie opuściła strefę podbramkową.

Chwilę potem dwa piękne rajdy lewą flanką zaliczyli Evra oraz Young. Było szybko, było efektownie, ale Diabły wywalczyły zaledwie rzut rożny. Z minuty na minutę gospodarze nabierali tempa. Z narożnika pola karnego uderzał Chris Smalling, który wywalczył jeszcze jeden rzut rożny.

City przeczekało agresywne ataki United i w 60. minucie skarcili obronę Fergusona. Da Silva zakręcił w polu karnym Andersonem, po czym zagrał za plecy do wbiegającego Milnera. Ten od razu mocno podał wzdłuż linii bramkowej, a akcję zakończył Mario Balotelli, wbijając futbolówkę bez najmniejszych problemów do siatki.

W 66. minucie na murawie boiska pojawił się Javier Hernandez oraz Phil Jones, w których kibice upatrywali jeszcze szans na wywalczenie pozytywnego rezultatu. Rzeczywistość okazała się jednak dużo bardziej nieprzychylna dla United, kiedy to w 68. minucie po akcji prawym skrzydłem i podaniu Micah Richardsa wynik podwyższył Sergio Aguero. Chwilę potem Argentyńczyk był bliski strzelenia drugiego gola, kiedy uderzał na długi słupek po ziemi.

Niewiele brakowało, aby wynik na 4:0 podwyższył Edin Dzeko. Przy kontrze City Bośniak dostał świetne prostopadłe podanie od Da Silvy. Dzeko nie zdołał jednak pokonać De Gei, który świetnie zablokował uderzenie napastnika The Citizens.

81. minuta to przebłysk geniuszu Darrena Fletchera. Szkot odegrał piłkę do Hernandeza, Meksykanin od razu podał ją z powrotem do Fletchera, a ten delikatnie dostawił nogę i pięknym rogalem umieścił piłkę pod poprzeczką bramki Harta.

Przez moment wydawało się, że Czerwone Diabły jeszcze poderwą się do ostrej walki w końcówce meczu. Po dośrodkowaniu na długi słupek Smalling nie upilnował Lescotta, ten odegrał do Dzeko i Bośniak kolanem skierował piłkę do pustej siatki.

Kolejna akcja była już gwoździem do trumny Manchesteru United. David Da Silva uciekł spod opieki Patrice'a Evry, dostał podanie od Edina Dzeko i płaskim strzałem między nogami De Gei pokonał bramkarza United.

Wydawało się, że gorzej być nie może. Niestety w doliczonym czasie gry Da Silva odwdzięczył się Edinowi i podaniem z woleja otworzył mu drogę do sytuacji sam na sam. Bośniak nie zmarnował okazji i ustalił wynik na 6:1!


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony