Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


70' Gavin McCann
73' Chris Sutton
Nemanja Vidic 14'
Cristiano Ronaldo 58'
Paul Scholes 64'
Paul Scholes 77'
Cristiano Ronaldo 85'
Godzina: 16:00
Data: 23.12.2006 r.
Stadion: Villa Park

Villa: Kiraly - Hughes, Mellberg, Cahill, Barry - Agbonlahor, McCann (Angel 76'), Gardner, Petrov - Davis, Sutton

Man Utd: Van der Sar - Neville, Ferdinand, Vidic, Evra - Ronaldo, Fletcher, Park (Rooney 66'), Scholes (Mikael Silvestre 88') - Giggs (John O'Shea 88'), Saha

Dzisiaj - w przeddzień wigilii świąt Bożego Narodzenia - po raz kolejny na murawie pojawili się nasi ulubieńcy – piłkarze Manchesteru United. Punkt 16:00 czasu polskiego zawodnicy sir Alexa Fergusona wybiegli na Villa Park, by rozegrać wyjazdowe spotkanie 19 kolejki Premiership z Aston Villą. Jak przebiegał dzisiejszy mecz dowiecie się czytając poniższą relację pomeczową.

W składzie gości największą niespodzianką była absencja napastnika Wayne’a Rooney’a, którego dziś zastąpił Walijczyk – Ryan Giggs. Poza tym, jak już wcześniej było wiadomo, na boisku nie pojawił się Michael Carrick z powodu kontuzji, jego miejsce w dzisiejszej potyczce zajął Darren Fletcher. Warto także odnotować, iż od pierwszych minut szansę gry otrzymał Park Ji-Sung, który przez długi czas zmagał się z urazem.

Chwilę później arbiter dzisiejszego spotkania gwizdkiem dał sygnał do rozpoczęcia gry. Początek meczu był obiecujący, już w 6 minucie sytuację do zdobycia gola miał Koreańczyk Park Ji-Sung, lecz na drodze jego strzału znalazł się Craig Gardner. Kilka minut później to gospodarze wywalczyli niesamowitą okazję do zdobycia pierwszej bramki, Hughes po strzale główką z 5 metrów trafił w … poprzeczkę! Tym razem szczęście uśmiechnęło się do zawodników Manchesteru United, którzy jak do tej pory przeważali w tym spotkaniu, a pewne znane przysłowie mówi „szczęście sprzyja lepszym”… Emocje udzielały się piłkarzom, w 14 minucie spotkania żółty kartonik obejrzał Nemanja Vidic za brzydki faul na Agonlahorze.

Z minuty na minutę to piłkarze gości przejmowali inicjatywę. Widać było, że piłkarze Sir Alexa Fergusona byli bardzo zmotywowani, by zatuszować plamę po przegranej z ostatniej kolejki ligowej z West Ham United. Ronaldo, Ji-Sung, Evra, Giggs co chwilę nękali bramkarza gospodarzy, lecz jak do tej pory to piłkarz w rękawicach wychodził z tej rywalizacji obronną ręką.

Już do końca pierwszej odsłony obraz gry się nie zmienił, podopieczni sir Alexa Fergusona atakowali, ale brakowało im skuteczności, lub świetnymi paradami popisywał się Gabor Kilary. Zgromadzeni kibicie nie mogli narzekać na emocje w pierwszej połowie spotkania, dużo akcji podbramkowych i szybkiej gry, brakowało tylko widoku futbolówki trzepoczącej w siatce jednej z bramek. Czerwone Diabły z pewnością nie przyjechały tutaj po jeden punkt, więc można było się spodziewać zawziętej walki również i w drugiej części gry.

W drugiej połowie obraz gry zmianie nie uległ, nadal tempo było mordercze, a poziom gry stał na wysokim poziomie. Patrząc na statystyki to goście dominowali w tym spotkaniu, lecz to drużyna Aston Villa wypracowywała sobie klarowniejsze okazje do zdobycia gola.

Sektor gości w 58 wybuchnął euforią radości! Cristiano Ronaldo po świetnym podaniu umieścił piłkę w prawym górnym rogu bramki Kilary’ego.

Nokaut! Zaledwie 360 sekund później rezultat podwyższył rudowłosy pomocnik – Paul Scholes, który niesamowitym strzałem umieścił piłkę w lewym okienku bramki gospodarzy. Wszystko szło po myśli sir Alexa Fergusona i wydać to było po jego wyrazie twarzy.

Chwilę później taktyk Manchesteru United zdecydował się na pierwszą roszadę dzisiejszego popołudnia. Boisko opuścił Park Ji-Sung, który spisywał się dziś bardzo dobrze jak na tak długą przerwę w grze. Szkot do gry desygnował napastnika o wielkim talencie, nadzieję angielskiej piłki - Wayne’a Rooney’a. Tymczasem na boisku zawodnicy gospodarzy nie potrafili utrzymać nerwów na wodzy, w 70 minucie zielony kartonik otrzymał Gavin McCann, a trzy minuty później Chris Sutton.

Dopiero w 77 minucie Martin O’Neil zdecydował się na pierwszą zmianę w tym spotkaniu, za Gavina McCanna wszedł Juan Pablo Angiel. Chwilę później wyrównał się stosunek żółtych kartek, ponieważ odcień żółty obejrzał Paul Scholes.

Czy kibic United mógł sobie wymarzyć lepszy prezent pod choinkę? Styl gry Manchesteru United zapierał dech w piersiach i po raz kolejny odbiło się to na tablicy świetlnej. W 85 minucie gry swoją drugą bramkę w dzisiejszym spotkaniu zdobył Portugalczyk – Cristiano Ronaldo, asystę zaliczył Gary Neville.

Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry trener gości postanowił wykorzystać limit zmian i na boisku pojawili się Mikael Silvestre i John O’Shea kosztem Paula Scholesa i Ryana Giggsa. Wynik nie uległ jednak zmianie.

Piłkarze Manchesteru United wracają dziś do Manchesteru z dorobkiem trzech punktów, które zostały zdobyte w znakomitym stylu. Drużyna udowodniła, że potrafi grać fantastycznie bez swojej największej gwiazdy – Wayne’a Rooney’a – który na boisku pojawił się dopiero w drugiej odsłonie gry. Wygrywając dzisiaj, piłkarze Sir Alexa Fergusona z pewnością po tej kolejce pozostaną na fotelu lidera Premiership niezależnie od wyniku potyczki Wigan Athletic z Chelsea Londyn. To zwycięstwo jest tym bardziej cenne, iż kolejne spotkanie ligowe jest zaplanowane już na 26 grudzień. Nam kibicom pozostaje dziękować naszym ulubieńcom za wspaniałe i widowisko i zwycięstwo.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony