Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


54' Anderson
84' Javier Hernandez
Tim Cahill 55'
Tim Howard 82'
Godzina: 13:45
Data: 23.04.2011 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Van der Sar - Ferdinand, Fabio, O'Shea (58' Evra), Evans - Anderson, Nani (63' Owen), Valencia, Gibson (74' Giggs) - Rooney, Hernandez

Everton: Howard - Hibbert, Baines, Jagielka, Distin - Neville, Coleman, Bilyaletdinov (46' Cahill), Osman - Rodwell, Beckford (46' Anichebe)

Czerwone Diabły po długiej i wyczerpującej walce z Evertonem odnoszą kolejne ważne zwycięstwo w Premier League. Bramkę na wagę trzech punktów w 84. minucie strzelił JAvier Hernandez po dośrodkowaniu Valencii.

Pierwsza groźniejsza akcja miała miejsce w 8. minucie spotkania. Po szybkiej kontrze Evertonu przed polem karnym znalazł się Leon Osman. Pomocnik The Toffees oddał strzał po ziemi. Uderzenie okazało się dosyć słabe i van der Sar spokojnie przejął futbolówkę.

W 13. minucie Valencia rozpoczął świetny atak Manchesteru United. Zagrał do wybiegającego Rooneya. Wazza miał miejsce na oddanie strzału, jednak zdecydował się na podanie do NAniego. Portugalczyk zwolnił akcje, nie miał pomysłu na oddanie strzału i oddał jedynie niegroźny strzał na bramkę Howarda.

Po 25 minutach gry Anderson popisał się bardzo dobrym, prostopadłym podaniem do Hernandeza. Meksykanin uciekł ostatniemu bramkę defensorowi i oddał mocny strzał na bramkę Howarda. Chicharito był jednak w trudnej pozycji, blisko linii końcowej toteż szanse na pokonanie Amerykańskiego bramkarza były nieduże.

Niedługo potem Czerwone Diabły ruszyły z kolejnym atakiem. Tym razem Rooney świetnie wypatrzył Hernandeza w środku pola karnego i zagrała w jego stronę po ziemi. Javier bez zastanowienie uderzył na bramkę ile sił w nogach. Niestety trafił prosto w Howarda.

38. minuta to popis waleczności Valencii, który stanowczo odebrał piłkę Bainesowi. Poczekał chwilę na kolegów i zagrał do wbiegającego Naniego. Portugalczyk przymierzy i technicznie uderzył w stronę długiego słupka. Niestety na drodze piłki stanął Javier Hernandez i po rykoszecie piłka wyleciała poza boisko.

Minutę później Wayne Rooney rozpędził się prawym skrzydłem i mógł od razu odegrać do Hernandeza. Wazza zawahał się z podaniem i gdy zdecydował się odegrać piłkę było już wyraźnie za późno.

Po przerwie gracze sir Alexa rozpoczęli grę nieco niemrawo. Jednak już po kilku minutach widać było poprawę. W 54. minucie Anderson wypuścił Hernandeza na prawej flance. Ten szybko wypatrzył wbiegającego Rooneya i podał w jego stronę. Piłka niestety została zablokowana przez Jagielke.

Pomimo przewagi Manchesteru United w posiadaniu piłki oraz wysokiemu tempu gry, gracze sir Alexa nie potrafili bezpośrednio i skutecznie zagrozić bramce Howarda w ciągu kolejnych minut. W 69. minucie natomiast byliśmy bliscy oglądania pierwszego trafienia w tym meczu, ale do bramki van der Sara. Jack Rodwell znalazł sobie miejsce na oddanie strzału i puścił piłkę między nogami Evansa w stronę długiego słupka. Holenderski bramkarz efektownie wybił futbolówkę na rzut rożny.

Na kwadrans przed końcem regulaminowego czasu gry z prawego skrzydła mocno dośrodkowywał Antonio Valencia. Piłka zmierzała w stronę Michaela Owena, Anglik nie trafił jednak w piłkę i Distin niefortunnie wybił futbolówkę. Ta odbiła się od słupka bramki Tima Howarda.

W 79. minucie przed polem karnym sfaulowany został Javier Hernandez. Piłkę do strzału ustawił sobie Wayne Rooney. Wazza dobrze przymierzył w okienko bramki Evertonu. Niestety Tim Howard był równie dobrze ustawiony i spokojnie wygarnął lecącą piłkę.

Minutę później wydawało się, że piłka w końcu wpadnie do siatki. Najpierw strzał Valencii został zablokowany, a chwilę potem Ekwadorczyk dograł na głowę Hernandeza a Meksykanin uderzył celnie pod poprzeczkę. Tim Howard był dzisiaj jednak w wyjątkowej formie i instynktownie wybronił uderzenie napastnika United.

Takie oblężenie bramki Evertonu musiało prędzej czy później przynieść oczekiwany rezultat. 84. minuta, Valencia po odbiorze Andersona atakował prawym skrzydłem i dośrodkowuje n 5. metr bramki gości. Tam świetnie odnalazł się Javier Hernandez, który wyskoczył wysoko, mocno uderzył głową, pokonał Howarda i wprawił w euforie całe Old Trafford.

Do końca spotkania Manchester United kontrolował piłkę i nie dawał okazji rywalom do zagrożenie nie licząc jednej szansy Tima Cahilla w doliczonym czasie gry. Na szczęście dobrą interwencją popisał się Edwin van der Sar.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony