Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


51' Nani
54' Shinji Kagawa
Jan Verthonghen 3'
Gareth Bale 32'
Clint Dempsey 52'
Godzina: 18:30
Data: 29.09.2012 r.
Stadion: Old Trafford

Man Utd: Lindegaard, Rafael, Evra, Ferdinand (Hernandez 90+1), Evans, Scholes, Nani, Giggs (Rooney 46'), Carrick, Kagawa (Welbeck 79'), Van Persie

Tottenham: Friedel, Vertonghen, Gallas, Caulker, Walker, Dempsey (Sigurdsson 70'), Lennon, Bale, Sandro, Defoe (Dawson 90+1'), Dembele (Huddlestone 83')

Manchester United nie sprostał Tottenhamowi i w rozegranym dzisiaj meczu na Old Trafford ostatecznie poległ 2-3. Bramki dla gospodarzy zdobywali Nani i Kagawa, a dla gości Vertonghen, Bale i Dempsey.

Spotkanie to lepiej rozpoczęło się dla gości. Chcące przełamać fatalną passę w meczach z wicemistrzem Koguty, od pierwszych minut zawzięcie rzuciły się na rywala. Efekt w postaci gola przyjezdni uzyskali w bardzo krótkim czasie, bowiem już w 2. minucie na tablicy świetlnej widniał wynik 0-1. Autorem gola został Jan Vertinghen, który z lewego skrzydła wbił się w pole karne Lindegaarda, minął po drodze trzech przeciwników i strzałem po ziemi w prawy róg bramki Duńczyka zmusił go do kapitulacji. Warto dodać, iż po drodze piłka odbiła się jeszcze od ofiarnie interweniującego Evansa, kompletnie myląc golkipera United.

Po 7 minutach mogło być już 2-0, lecz piłka po strzale Dempseya poszybowała nad bramką Andersa. W 11. minucie przyszła pierwsza dobra okazja dla Czerwonych Diabłów. Wrzucający w pole karne piłkę Nani próbował tam znaleźć Robina van Persiego. Pomimo iż w początkowej fazie akcji futbolówkę udało się wybić Gallasowi, ta ostatecznie znalazła się pod nogami Holendra. Gotowy do oddania strzału Holender został jednak brutalnie zatrzymany przez Francuza, ale arbiter główny nie odgwizdał rzutu karnego.

W 21. minucie meczu Vertonghen mógł mieć kolejną bramkę na koncie. Świetnie dośrodkowanej przez Bale'a piłki Belg nie potrafił jednak skierować do bramki rywala. W 32. minucie było już 2-0 dla Tottenhamu. Wyprowadzający z własnej połowy kontratak Dembele podał piłkę do Bale'a, ten po przebiegnięciu kilkudziesięciu metrów bez przeszkód wbiegł w pole karne Lindegaarda i nie dając żadnych szans Duńczykowi posłał piłkę w prawy róg bramki.

W 43. minucie doszło do kontrowersyjnej sytuacji w polu karnym Friedela. Przytrzymujący Naniego Vertonghen ewidentnie spowodował jego upadek. Sędzia prowadzący mimo to nie użył gwizdka. Powtórki tej akcji rozwiały wątpliwości co do faktu, iż nie wskazując na wapno pan Chris Foy popełnił ogromny błąd.

Po zmianie stron gospodarze błyskawicznie rzucili się do odrabiania strat. Po kilku minutach oblężenia bramki rywala podopiecznym sir Alexa Fergusona wreszcie udało się się zdobyć gola kontaktowego. Dośrodkowujący ze skrzydła piłkę Wayne Rooney, który w przerwie zmienił Ryana Giggsa, znalazł w polu karnym Naniego, a ten strzałem wewnętrzną częścią stopy nie dał szans golkiperowi Kogutów.

Niedługo Diabły cieszyły się ze zniwelowania strat, bowiem kilkadziesiąt sekund później Tottenham znów prowadził dwoma golami. Przeprowadzający kontrę przyjezdni stworzyli sobie dwie świetne okazje do strzału w przeciągu jednej akcji. Co prawda uderzenie Bale'a z odległości kilkunastu metrów od bramki Lindegaard zdołał jeszcze wybronić, lecz przy dobitce Dempseya Duńczyk był już bezradny.

Kanonada na Old Trafford trwała w najlepsze. Nie minęło kolejnych kilkadziesiąt sekund, a Manchester United znów przegrywał już tylko jednym golem. Tym razem na listę strzelców wpisał się Shinji Kagawa, który wykorzystał świetne prostopadłe podanie od van Persiego i w sytuacji sam na sam z Friedelem pewnie umieścił piłkę w siatce.

W 60. minucie United było blisko wyrównania, lecz uderzona z rzutu wolnego piłka przez Wayne'a Rooneya zatrzymała się na słupku golkipera stołecznej drużyny. W 65. minucie powinien być kolejny rzut karny dla United, lecz zagrania Sandro sędzia prowadzący również nie zauważył. Sto osiemdziesiąt sekund później Manchester United był najbliżej wyrównującego gola. Po cudownym prostopadłym podaniu Ferdinanda, kompletnie nieniepokojony van Persie wbiegł z lewego skrzydła w pole karne rywala. Holender mając stuprocentową okazję fatalnie się jednak pomylił i nie trafił między słupki Amerykanina.

W 78. minucie swych sił spróbował Nani, lecz piłka po jego strzale zza pola karnego ostatecznie wylądowała w rękawicach Friedela. 2 minuty później znów zagotowało się w polu karnym Kogutów, ale ofiarnie interweniujący Gallas w porę przeciął groźną wrzutkę Naniego. W 82. minucie potężną bombę z okolic 20 metra posłał Paul Scholes, lecz jego uderzenie szczęśliwie udało się Friedelowi obronić. W 85. minucie gości uratowała poprzeczka, kiedy to piłkę dograną z rzutu rożnego uderzał Michael Carrick. 120 sekund później kapitalne dośrodkowaniem Rafaela strzałem głową próbował zamienić na gola Patrice Evra, lecz i tym razem dużo szczęścia dopisało golkiperowi Tottenhamu.

Pomimo doliczenia przez sędziego 4 minut do regulaminowego czasu gry, gospodarzom nie udało się doprowadzić choćby do remisu.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005