Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


37' Shane Long 37'
39' Steven Reid 39'
86' Paul Scharner 86'
90+ Simon Cox 90+
Wayne Rooney 13'
Ashley Young 56'
Steven Reid 81' [sam.]
Godzina: 17:00
Data: 14.08.2011 r.
Stadion: The Hawthorns

West Brom: Foster - Reid (Jara 85'), Tamas, Olsson, Shorey - Brunt, Scharner, Mulumbu, Morrison - Tchoyi, Long (Cox 88')

Manchester United: De Gea - Smalling, Ferdinand (Jones 76'), Vidic (Evans 52'), Fabio - Nani, Cleverley, Anderson, Young - Rooney, Welbeck (Berbatow 66')

Sir Alex Ferguson nowy sezon rozpoczął mocno odmłodzonym składem. W wyjściowej jedenastce znalazło się miejsce dla Toma Cleverleya i Danny'ego Welbecka, którzy świetnie spisywali się w przedsezonowych spotkaniach. Średnia wieku podstawowego zespołu wyniosła zaledwie 24 lata.

Manchester United mecz na The Hawthorns rozpoczął z dużym animuszem i szybko zepchnął piłkarzy West Bromwich Albion pod własną bramkę. Gra zespołu Roya Hodgsona w pierwszych minutach ograniczała się do wybijania piłki daleko od własnego pola karnego.

The Baggies ataki Czerwonych Diabłów odpierali skutecznie do 13. minuty. Akcję mistrzów Anglii zainicjował efektownym podaniem na lewe skrzydło Rooney. Tam obronie WBA urwał się Ashley Young, zgrał piłkę do ustawionego na szesnastym metrze Rooneya, który strzałem z lewej nogi w długi róg nie dał szans Benowi Fosterowi.

Zdobyty gol zachęcił piłkarzy Manchesteru United do jeszcze śmielszych ataków. W 22. minucie obronę rywali rozmontowali Rooney na spółkę z Welbeckiem. Wazza wyłożył następnie piłkę niepilnowanemu Naniemu, lecz ten z dziesięciu metrów uderzył wysoko nad poprzeczką.

Portugalczyk przed kolejną szansą stanął w 29. minucie. Tym razem Nani strzelał z trudnej pozycji z woleja, ale uderzenie choć efektowne, to o kilkanaście centymetrów minęło bramkę West Bromich Abion.

Defensywne nastawienie gospodarzy uśpiło nieco czujność Czerwonych Diabłów. Sygnałem ostrzegawczym była akcja z 35. minuty. Na mocny strzał z bliskiej odległości zdecydował się Paul Scharner, lecz fantastycznie interweniował David de Gea.

Hiszpański bramkarz nie popisał się natomiast w 37. minucie. Na prawej stronie Chrisa Smallinga oszukał Shane Long, po czym błyskawicznie zdecydował się na strzał w długi róg. Wydawało się, że De Gea bez problemów odbije piłkę, tymczasem ta przeleciała mu pod ręką.

Do końca pierwszej połowy inicjatywa należała już do piłkarzy West Bromwich Albion, którzy chcieli za wszelką cenę wykorzystać niepewność młodego bramkarza. De Gea odnotował jeszcze jedną niepewną interwencję, ale przed przerwą już nie skapitulował.

Po wznowieniu gry sir Alex Ferguson musiał szybko dokonać przemeblowania w swoim składzie. Kontuzjowanego Nemanję Vidicia w 53. minucie zmienił Jonny Evans.

Gra Manchesteru United po przerwie bardzo przypominała tę z pierwszej odsłony spotkania. Czerwone Diabły atakowały przede wszystkim lewym skrzydłem, więc często przy piłce był Ashley Young. Akcje mistrzów Anglii stawały się jednak coraz bardziej czytelne dla The Baggies.

W 65. minucie na boisku zameldował się Dymitar Berbatow, który zastąpił Danny'ego Welbecka i miał za zadanie rozruszać szeregi ofensywne Manchesteru United.

Dziesięć minut później skomplikowała się sytuacja Czerwonych Diabłów. Urazu ścięgna udowego doznał Rio Ferdinand i jego miejsce musiał zająć Phil Jones. Tym samym najstarszym piłkarzem w obronie Manchesteru United był... 23-letni Jonny Evans.

W 81. minucie mistrzom Anglii udało się w końcu sforsować defensywę West Bromwich. W pole karne The Baggies wbiegł Ashley Young, mocno zagrał piłkę wzdłuż linii końcowej, a ta szczęśliwie odbiła się od Stevena Reida i wpadła do bramki Bena Fostera.

Do końca spotkania piłkarze Manchesteru United skoncentrowali się na obronie korzystnego wyniku. Choć kibicom Czerwonych Diabłów przybyło na głowie kilka siwych włosów, to mistrzowie Anglii trzech punktów z rąk już nie wypuścili.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony