Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


John Obi Mikel 67'
Salomon Kalou 80'
Ji-sung Park 18'
Paul Scholes 35'
Rio Ferdinand 41'
Gary Neville 58'
Dymitar Berbatow 59'
Wayne Rooney 79'
Patrice Evra 86'
Cristiano Ronaldo 90'
Godzina: 15:00
Data: 21.09.2008 r.
Stadion: Stamford Bridge

Chelsea: Cech,Bosingwa, Carvalho (Alex 12') ,Terry, A. Cole, Obi, J. Cole, Ballack (Kalou 74'), Lampard, Malouda (Drogba 47'), Anelka

Manchester United: Van der Sar (32` Kuszczak), Neville, Ferdinand, Evans, Evra, Fletcher, Hargreaves, Scholes (55` Ronaldo), Park (74` O`Shea), Berbatow, Rooney

Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem szkoleniowiec Chelsea, Luiz Felipe Scolari został zmuszony do dokonania zmiany w wyjściowym składzie. Kontuzji podczas rozgrzewki doznał Portugalczyk Deco, a w jego miejsce pojawił się Michael Ballack. Problemów z kolanem po piętnastu minutach gry nabawił się natomiast Ricardo Carvalho i Scolari musiał dokonać kolejnej zmiany.

Od początku spotkania w grze Manchesteru United widać było ogromną determinację i chęć powetowania sobie niepowodzenia za ostatni meczu z Liverpoolem. "Czerwone Diabły" co rusz nękały obronę gospodarzy. {B}Najpierw obok słupka uderzał Darren Fletcher, później Petra Cecha zaskoczyć próbował Rio Ferdinand, aż w końcu sposób na czeskiego golkipera znalazł Park Ji-sung.{/b} Koreańczyk piłkę do siatki skierował z najbliższej odległości dobijając strzał Berbatowa, który Cech wybił przed siebie.

Trzeba jednak dodać, że zanim Chelsea gola straciła, mogła objąć prowadzenie w 9. minucie spotkania za sprawą Joe'a Cole'a. Anglik mając przed sobą tylko Edwina van der Sara posłał piłkę obok prawego słupka, choć cały stadion futbolówkę widział już w bramce.

W 31. minucie na boisku pojawił się Tomasz Kuszczak. Polski bramkarz zmienił Edwina van der Sara, gdyż ten doznał kontuzji próbując wcześniej powstrzymać szarżującego w polu karnym Florenta Maloudę.

Kuszczak zaraz po wejściu przeciął kilka dośrodkowań piłkarzy Chelsea, po czym został sprawdzony przez Alexa. Uderzenie było tak mocne, że Polak wybił je przed siebie, ale dobrze asekurowali go obrońcy, którzy wybili piłkę na róg. Chwilę później przed dobrą okazją stanął Nicolas Anelka, lecz z bliskiej odległości strzelił niecelnie.

Jeszcze przed końcem pierwszej połowy wynik mógł ulec zmianie. Najpierw Manchester United przeprowadził składną akcję, której nie sfinalizował Park. W odpowiedzi, z dystansu, Kuszczaka próbował zaskoczyć Ballack, ale Polak pewnie złapał piłkę.

Po zmianie stron na boisku było równie ciekawie jak w pierwszej części meczu. W drużynie Chelsea na plac gry wszedł Didier Drogba, a w ekipie Manchesteru United pojawił się Cristiano Ronaldo. Londyńczycy byli bardzo zdeterminowani, aby odrobić straty, ale pod bramką United brakowało im wykończenia. W 65. minucie w sytuacji sam na sam z Kuszczakiem znalazł się Joe Cole. Pomocnik "The Blues" strzelił jednak wprost w polskiego bramkarza.

Z każdą upływającą minutą na Stamford Bridge atmosfera była coraz gorętsza. Piłkarze Chelsea ciężko pracowali pod polem karnym United. W słabej formie był jednak Nicolas Anelka, który nie potrafił wykończyć żadnego z precyzyjnych podań kolegów.

W 76. minucie "Czerwone Diabły" wyprowadziły szybką akcję. Z lewej strony boiska piłkę do Rooneya zagrał Ronaldo. Napastnik mistrzów Anglii z niewygodnego kąta strzelił bez zastanowienia, lecz piłka minęła prawy słupek bramki Cecha. Sir Alex Ferguson wściekał się przy linii bocznej boiska, mając za złe swoim zawodnikom, że ci niepotrzebnie forsują tempo.

{B}Starania Chelsea przyniosły bramkowy skutek na dziesięć minut przed końcem meczu. Miękką piłkę w pole karne posłał z rzutu wolnego John Obi Mikel, na piątym metrze najwyżej wyskoczył Salomon Kalou i głową wpakował piłkę do siatki.{/b} Chwilę później ponownie groźnie strzelał Kalou, lecz tym razem zatrzymali go obrońcy rywala.

Do końca meczu to Chelsea stwarzała sobie podbramkowe sytuacje, ale żadnej z nich nie wykorzystała. Remis na Stamford Bridge oznacza, że gospodarze są niepokonani na własnym stadionie od 85 spotkań.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005