Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


28' Ronald Zubar
39' Ronald Zubar
Jonny Evans 21'
Antonio Valencia 43'
Danny Welbeck 45'
Javier Hernandez 57'
Javier Hernandez 61'
Danny Welbeck 67'
Godzina: 14:30
Data: 18.03.2012 r.
Stadion: Molineux

Wolverhampton: Hennessey; Zubar, Bassong, Stearman, Ward; Foley, Edwards, Davis (Jonsson 43'), Jarvis; Doyle (Kightly 58'), Fletcher (Ebanks-Blake 78')

Manchester United: De Gea, Rafael, Ferdinand, Evans (Smalling 75'), Evra (Fabio 63'), Valencia, Carrick (Pogba 58'), Scholes, Welbeck, Hernández, Rooney

Manchester United szybko zapomniał o kompromitacji w Lidze Europejskiej i w spotkaniu 29. kolejki Premier League rozgromił Wolverhampton Wanderers 5:0 (3:0). Wilki przez znaczną część meczu grały w osłabieniu.

Sir Alex Ferguson w wyjściowym składzie Manchesteru United wystawił trzech nominalnych napastników, co było jasnym sygnałem, że tylko komplet punktów zdobyty na Molineux zadowoli szkockiego menadżera.

Czerwone Diabły plan Fergusona wcielały jednak w życie powoli. Pierwszą składną akcję mistrzowie Anglii przeprowadzili w 12. minucie, kiedy to niecelne uderzenie zza pola karnego oddał Michael Carrick.

Osiem minut później goście otrzymali pierwszy sygnał ostrzegawczy. Z lewej strony boiska dobre dośrodkowanie w pole karne posłał Matt Jarvis, tam zagapił się Rio Ferdinand, a bliski wpakowania piłki do siatki był Steven Fletcher.

21. minutę spotkania na długo zapamięta Jonny Evans. Irlandczyk zdobył swojego pierwszego gola w historii występów dla Manchesteru United. Z rzutu rożnego dośrodkował Rooney, piłkę idealnie na piąty metr zgrał Carrick, gdzie Evans efektownym wolejem pokonał Wayne'a Hennesseya.

Strzelony gol zmotywował mistrzów Anglii do jeszcze bardziej zdecydowanych ataków. Chwilę po wznowieniu gry bliski podwyższenia rezultatu był Danny Welbeck. Anglik z ostrego kąta trafił jednak w boczną siatkę.

W kolejnych minutach przewaga Manchesteru United była wyraźna, lecz goście nie potrafili udokumentować tego golem. Wolves ataki Czerwonych Diabłów odpierało do 39. minuty, kiedy z boiska za drugą żółtą kartkę usunięty został Ronald Zubar.

Grające w osłabieniu Wilki nie potrafiły poradzić sobie z dobrze grającymi mistrzami Anglii. W 43. minucie Manchester United wyprowadził zabójczą kontrę. Po kiepsko wykonanym rzucie rożnym przez Wolverhampton, piłkę przejął Wayne Rooney. Anglik błyskawicznie odegrał ją do Antonio Valencii, ten długo holował futbolówkę, wbiegł z nią w pole karne i mocnym strzałem z ostrego kąta podwyższył na 2:0.

Przed przerwą piłkarzom sir Alexa Fergusona udało się przeprowadzić jeszcze jedną bramkową akcję. W doliczonym czasie gry Evans zauważył niepilnowanego na skrzydle Valencię, ten idealnie wyłożył piłkę wbiegającemu w pole karne Danny'emu Welbeckowi, który mocnym strzałem zdobył trzecią bramkę dla Manchesteru United.

Drugą połowę Czerwone Diabły rozpoczęły spokojnie i cierpliwie czekały na swoją szansę. Ta nadarzyła się w 57. minucie, kiedy goście egzekwowali rzut rożny po niezłym strzale Rooneya. Tym razem stały fragment został rozegrany krótko, piłka po chwili trafiła do Rafaela, ten idealnie zgrał ją na głowę niepilnowanego Javiera Hernandeza, który nie miał problemów ze wpisaniem się na listę strzelców z pięciu metrów.

Meksykanin na kolejną szansę nie musiał czekać długo. W 61. minucie efektowną akcję przeprowadzili Valencia z Welbeckiem, Ekwadorczyk wrzucił następnie piłkę na szósty metr, skąd Chicharito mocnym strzałem pod poprzeczkę po raz drugi pokonał bramkarza Wolves.

Nie mając nic do stracenia zawodnicy Wolves ruszyli po piątej bramce do ataków. W 66. minucie bliski pokonania Davida de Gei był Michael Kightly, ale Hiszpan mimo oślepiającego go słońca zdołał odbić piłkę. Chwilę później swoją szansę zmarnował Steven Fletcher.

Manchester United niezłą okazję na podwyższenie wyniku miał w 79. minucie. Rooney dostrzegł rozpędzonego Welbecka, ten mimo asysty dwóch obrońców zdołał oddać strzał, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Hennessey.

Do końca spotkania Czerwone Diabły szukały szóstego trafienia, niedzielnego popołudnia licznik na Molineux zatrzymał się jednak na pięciu trafieniach.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005