Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


42' Dymitar Berbatow 42'
57' Wayne Rooney
58' Dymitar Berbatow 58'
63' Jonny Evans
68' Paul Scholes
69' John O'Shea
84' Dymitar Berbatow 84'
Steven Gerrard 64' (k)
David Ngog 66'
Steven Gerrard 70'
Godzina: 14:30
Data: 19.09.2010 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: Van der Sar - O’Shea, Evans, Vidić, Evra - Nani (Gibson 88'), Scholes, Fletcher, Giggs (Macheda 82') - Berbatow (Anderson 88'), Rooney

Liverpool: Reina - Johnson, Skrtel, Carragher, Konchesky (Agger 81') - Maxi, Poulsen, Meireles (Jovanovic 79'), Gerrard, Cole - Torres

Manchester United pokonał Liverpool 3-2 w spotkaniu na szczycie Premier League, a bohaterem spotkania został Dymitar Berbatow, który aż trzy razy wpisał się na listę strzelców.

Spotkanie zaczęło się od ataków podopiecznych sir Alexa Fergusona, którzy przez pierwszy kwadrans nie opuszczali połowy Liverpoolu. Aktywny od samego początku był Nani, który nie potrafił wykorzystać jednak świetnej akcji wykreowanej przez Berbatowa oraz Rooneya.

Goście z Anfield stopniowo odzyskiwali grunt pod nogami, lecz w żaden sposób nie przełożyło się to na bramkowe okazje, bowiem przez kolejne kilkanaście minut gra toczyła się głównie w środku pola, gdzie Czerwone Diabły miały problemem z wykreowaniem sobie dogodnych okazji.

Fani na Old Trafford byli zatem świadkami dość monotonnego widowiska, w którym na uwagę zasługiwała postawa Howarda Webba, który świetnie sobie poradził z dość sporą ilością fauli, nie pokazując przy tym żadnego kartonika.

Nadeszła w końcu 42’ minuta, kiedy to Ryan Giggs podszedł do wykonywania rzutu rożnego. Walijczyk posłał dokładną centrę na głowę Dymitara Berbatowa, który mierzonym uderzeniem tuż obok słupka pokonał Pepe Reinę. Gospodarze dotrzymali wynik do końca pierwszej połowy, która zakończyła się jednobramkowym prowadzeniem zespołu sir Alexa Fergusona.

Obaj menedżerowie nie zrobili w przerwie żadnych zmian, zaś początkowe minuty drugiej połowy były bardzo podobne do tego, co zawodnicy prezentowali przez pierwsze 45 minut. To gracze z Old Trafford dominowali grę, a piłkarze Liverpoolu nie potrafili zagrozić bramce Edwina van der Sara, nie oddając nawet celnego strzału. W 57’ minucie żółty kartonik zobaczył Wayne Rooney za niesportowe zachowanie.

59’ minuta to kolejny popis Dymitara Berbatowa! Bułgar tyłem do bramki przyjął dośrodkowanie Naniego i przewrotką posłał piłkę do siatki! Manchester United wyszedł tym samym na dwubramkowe prowadzenie, które trzy minuty później zmarnował Jonny Evans, faulując Fernando Torresa w polu karnym. Do „jedenastki” pewnie podszedł Steven Gerrard i było już 2-1.

Goście wyraźnie przyspieszyli tempo swojej gry, wpuszczając na boisko Davida Ngoga, który kilka minut później obejrzał żółty kartonik. Gra się zaostrzyła, czego dowodem są kartoniki dla Scholesa oraz Johna O’Shea, który sfaulował Torresa tuż przed polem karnym. Do rzutu wolnego podszedł Steven Gerrard i sprytnym uderzeniem zaskoczył Edwina van der Sara. Podopieczni sir Alexa Fergusona w bezmyślny sposób oddali prowadzenie, remisując 2-2.

Roy Hodgson oraz sir Alex Ferguson wzięli się do pracy, wpuszczając na plac gry kolejno Jovanovica, Aggera oraz Federico Machedę, dla którego jest to pierwsze ligowe spotkanie w tym sezonie. Fani na Old Trafford stali się świadkami porywającego widowiska, bowiem oba zespoły rzuciły się do ataków.

W 84’ minucie John O’Shea posłał centrę w pole karne, które na gola zamienił nikt inny, jak Dymitar Berbatow! Bułgarski snajper dokonał rzeczy niebywałej, bowiem jest to jego pierwszy hattrick w barwach Manchesteru United. Berbatow kilka chwil później otrzymał od fanów owację na stojąco, kiedy to został zmieniony przez powracającego po długiej kontuzji Andersona. Na boisku zobaczyliśmy również Darrona Gibsona, do szatni udał się zaś Nani.

Doliczony czas gry to dojrzała gra ze strony zawodników United, którzy szanowali futbolówkę i nie dopuścili gości pod swoją bramkę. W ten oto sposób po genialnej postawie Berbatowa sir Alex Ferguson może cieszyć się trzema punktami oraz wspaniałym zwycięstwem nad odwiecznym rywalem.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



PrzejdŸ do góry strony