Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


5' Marouane Fellaini
12' Wayne Rooney
21' Phil Jones
37' Jonny Evans
40' Juan Mata
44' Wayne Rooney
72' Robin van Persie
Joe Allen 30'
Mario Balotelli 73'
Steven Gerrard 84'
Godzina: 14:30
Data: 14.12.2014 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Valencia, Jones (McNair 89'), Evans, Young - Carrick, Fellaini, Mata - Rooney (Falcao 77'), van Persie, Wilson (Herrera 71')

Liverpool FC: Jones - Skrtel, Lovren, Johnson (Toure 26') , Moreno (Markovic 68') - Henderson, Allen, Gerrard, Coutinho, Lallana (Balotelli 46') - Sterling

Manchester United bez większych problemów pokonał Liverpool 3:0 (2:0) w 16. kolejce Premier League. Szóste ligowe zwycięstwo z rzędu dały trafienia Wayne'a Rooneya, Juana Maty i Robina van Persiego. Kolejne fantastyczne spotkanie w bramce Czerwonych Diabłów rozegrał David de Gea.

Louis van Gaal z powodu plagi kontuzji znów został zmuszony dostosować swoje taktyczne założenia do aktualnego stanu kadrowego. Na ostatnim treningu przed meczem urazu nabawił się Marcos Rojo, co przyspieszyło powrót do gry Phila Jonesa. Sporym zaskoczeniem był też występ od pierwszej minuty Jamesa Wilsona.

Początek spotkania należał do Liverpoolu. The Reds często gościli w polu karnym Manchesteru United, a momentami pod bramką Davida De Gei robił się ogromny kocioł. W 11. minucie hiszpański bramkarz po raz kolejny w tym sezonie potwierdził swoją klasę. Idealną piłkę od Adama Lallany dostał Raheem Sterling, wbiegł w pole karne, uderzył z ostrego kąta, ale De Gea zablokował strzał nogą.

Reakcja Manchesteru United była błyskawiczna i już minutę później to zespół Louisa van Gaala cieszył się z pierwszej bramki w tym spotkaniu. Swoje najlepsze czasy przypomniał sobie Antonio Valencia, który założył siatkę Joe Allenowi, podholował piłkę pod linię końcową i wyłożył ją na 15 metr do Wayne Rooneya. Kapitan United, niepilnowany przez nikogo, mocnym uderzeniem posłał futbolówkę do siatki!

Po zdobyciu bramki Czerwone Diabły nie kwapiły się do szaleńczych ataków. W 23. minucie to The Reds mieli doskonałą okazję do wyrównania. W polu karnym z obrońcami United zatańczył Sterling, wypracował sobie sytuację strzelecką, ale piłkę po jego strzale znakomicie obronił De Gea.

W kolejnych minutach piłkarze Manchesteru United coraz dłużej utrzymywali się przy piłce. Nie przekładało się to jednak na zagrożenie pod bramką Bradleya Jonesa.

Kibice Czerwonych Diabłów po raz drugi z krzesełek poderwali się w 40. minucie spotkania. Na lewej stronie boiska w swoim stylu z piłką zatańczył Ashley Young. Anglik dośrodkował futbolówkę w pole karne, tam do piłki wyskoczył Robin van Persie, ta trafiła jednak do ustawionego na dalszym słupku Juana Maty, który strzałem głową podwyższył na 2:0. Powtórki pokazały, że Hiszpan był na pozycji spalonej, ale sędzia nie cofnął swojej decyzji.

Piłkarze Manchesteru United w pierwszej połowie okazali się zabójczo skuteczni. Oddali dwa strzały w światło bramki Liverpoolu, a piłka dwukrotnie ugrzęzła w siatce.

W 51. minucie niewiele brakowało, aby gospodarze sprezentowali bramkę Liverpoolowi. Jonny Evans źle wycofał piłkę do De Gei, dopadł do niej Sterling, miał przed sobą tylko hiszpańskiego bramkarza, ale golkiper United wyszedł obronną ręką z tego pojedynku!

Po chwili akcja błyskawicznie przeniosła się na połowę Liverpoolu. Po szybkiej kontrze mogło być 3:0 dla Manchesteru United. Van Persie wyłożył piłkę do Rooneya, ten uderzył ją zbyt lekko, aby zaskoczyć Jonesa.

W 64. minucie Juan Mata szybko rozegrał rzut wolny na połowie The Reds i podał do Valencii. Ten ze skrzydła mocno strzelił piłkę na szósty metr, tam nogę dołożył Van Persie, lecz nieznacznie się pomylił i piłka przeleciała obok prawego słupka bramki Liverpoolu.

Goście odpowiedzieli trzy minuty później. Tym razem przed szansą stanął wprowadzony tuż po przerwie Mario Balotelli. Włoch dostał podanie od Sterlinga, uderzył z sześciu metrów ile miał tylko sił. De Gea nie miał jednak ochoty na wyciąganie piłki z siatki i strącił futbolówkę na poprzeczkę. Na tablicy wyników wciąż było 2:0.

Wynik uległ zmianie w 72. minucie. Manchester United wyprowadził błyskawiczną kontrę z własnej połowy. Rooney zagrał piłkę wzdłuż pola karnego w kierunku Van Persiego, tam panicznie wybijał ją Dejan Lovren i ta w efekcie trafiła pod nogi Juana Maty. Hiszpan przytomnie podał do niepilnowanego Holendra, a ten nie miał problemów z wpakowaniem jej do pustej bramki.

W 83. minucie swoją wielkość po raz kolejny potwierdził De Gea. Hiszpan wybronił mocne uderzenie Balotellego z kilku metrów. Jakby tego było mało bramkarz United zablokował strzał Włocha także dwie minuty później. Były piłkarz Manchesteru City nie mógł uwierzyć, że piłka nie wpadła do siatki.

Szansę na podwyższenie wyniku miał pod koniec spotkania także Robin van Persie. Jego mocny strzał obronił jednak Jones.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony