Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


65' Chris Baird Wayne Rooney 78'
Wayne Rooney 90+
Godzina: 18:30
Data: 02.02.2013 r.
Stadion: Craven Cottage

Fulham: Schwarzer - Reither, Senderos, Hangeland (Hughes 46'), Riise - Karagounis (Emanuelson 68'), Baird, Duff, Dejagah (Petrić 82') - Ruiz, Rodallega

Manchester United: De Gea - Rafael, Ferdinand, Evans, Evra - Carrick, Cleverley (Giggs 75'), Nani (Welbeck 84'), Rooney, Valencia (Hernandez 66') - Van Persie

W spotkaniu 25. kolejki Premier League Manchester United pokonał na wyjeździe Fulham 1:0. Jedyną bramkę w meczu zdobył w końcówce Wayne Rooney. Po tej wygranej przewaga Czerwonych Diabłów nad Manchesterem City wzrosła do dziesięciu punktów. Obywatele grają jednak swój mecz w niedzielę z Liverpoolem.

Mecz mógł się świetnie zacząć dla Manchesteru United. W siódmej minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego van Persiego i zamieszaniu podbramkowym najpierw gola zdobyć próbował Wayne Rooney, a potem Patrice Evra. Bliżej szczęścia był Francuz, którego uderzenie z najbliższej odległości trafiło w poprzeczkę.

Pięć minut później swoją szansę mieli gospodarze, ale kunsztem bramkarskim wykazał się David de Gea, który świetnie obronił kapitalny strzał z dystansu Johna Arne Riise. W kolejnej akcji zza szesnastki bardzo precyzyjnie uderzył Bryan Ruiz, ale uderzenie Kostarykańczyka zatrzymało się na słupku. Minutę później bliski zdobycia gola był Brede Hangeland. Gdyby jednak Norweg trafił do siatki, to byłby to gol samobójczy.

W 18. minucie groźnie z dystansu uderzał Ashkan Dejagah, ale strzał Irańczyka minął słupkę de Gei. Szybko odpowiedzieć próbował Rooney, który po ładnej kombinacyjnej akcji z van Persim próbował zaskoczyć Marka Schwarzera. Anglikowi do pełni szczęścia zabrakło centymetrów. W tym fragmencie spotkania gra była bardzo dynamiczna i co rusz piłkarze jednej i drugiej drużyny niepokoili obronę przeciwnika zmuszając obu bramkarzy do najwyższego wysiłku.

Kwadrans później powinno być 1:0 dla Czerwonych Diabłów. Po podaniu Michaela Carricka do Toma Cleverleya, Anglik odegrał piłkę do Rooneya, który technicznym strzałem próbował pokonać Schwarzera. Bramkarza Fulham uratował tym razem słupek i wciąż na Craven Cottage goli nie było.

W 43. minucie padły nie gole…ale stadionowe reflektory i na kilka minut gra została przerwana. Piłkarze obu drużyn w tym momencie zeszli do szatni i tam oczekiwali na przywrócenie oświetlenia na stadionie w Londynie. Sytuacja ta bardzo przypominała tę z piątej kolejki Ligi Mistrzów, kiedy to Manchester United pokonał na wyjeździe Bragę 3:1. Wtedy również na kilkanaście minut przerwano spotkanie z powodu awarii oświetlenia.

Po rozpoczęciu gry sytuację na objęcie prowadzenia mieli podopieczni sir Alexa Fergusona, a konkretnie Robin van Persie, który płaskim strzałem próbował pokonać golkipera gospodarzy. Mark Schwarzem był jednak tego dnia bardzo dobrze dysponowany i dość pewnie złapał trudny strzał Holendra.

Pierwszą groźną sytuację po przerwie stworzyli sobie goście. Po ładnej centrze Naniego, głową Schwarzera próbował pokonać Robin van Persie. Australijczyk jednak i tym razemy był dobrze ustawiony i z łatwością obronił uderzenie byłego napastnika Arsenalu.

Na kolejną ciekawą sytuację trzeba było czekać kwadrans. Piłkę na szesnastym metrze do Bairda odegrał Dejagah, a obrońca Fulham mocnym strzałem próbował zaskoczyć Davida de Geę. Hiszpan był jednak czujny i złapał silne uderzenie Irlandczyka. W 66. minucie z rzutu wolnego próbował van Persie, ale Schwarzem nie dał się pokonać.

Kwadrans przed końcem spotkania dobrą okazję miało Fulham. Z lewej strony dośrodkował Ruiz wprost na głowę Dejagaha. Irańczyk był jednak naciskany przez Erę i nie zdołał oddać celnego strzału na bramkę de Gei. Trzy minuty później znowu było groźnie pod bramką Hiszpana. Po rzucie rożnym główkował Ruiz, ale piłkę z linii bramkowej wybił Rafael.

W 78. minucie wreszcie Manchester United objął prowadzenie. Po kapitalnym podaniu rezerwowego Ryana Giggsa, Wayne Rooney przyjął piłkę i podprowadził ją kilkanaście metrów. Będąc w polu karnym Anglik oddał strzał pomimo asekuracji Bairda. Uderzenie Rooneya było na tyle precyzyjne, że Markowi Schwarzerowi pozostało jedynie wyciągnąć piłkę z siatki.

10 minut przed końcem, znowu po rzucie rożnym, dobrą okazję miał Rodallega. Strzał głową Kolumbijczyka był jednak niecelny.Zaś w doliczonym czasie gry najpierw piłkę z linii bramkowej wybił Robin van Persie, a po chwili po kontrze w świetnej sytuacji znalazł się Javie Hernandez, ale nie zdołał pokonać bramkarza Fulham. Ostatecznie po nerwowej końcówce udało się Manchesterowi United pokonać Fulham 1:0.


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005