Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


8' Chris Smalling
37' Nani
45' Wayne Rooney
80' Antonio Valencia
85' Darren Fletcher
Ferdnando Torres 46'
Ramires 49'
John Terry 56'
Ashley Cole 78'
Godzina: 17:00
Data: 18.09.2011 r.
Stadion: Old Trafford

United: De Gea - Evra, Jones, Evans, Smalling (Valencia 62') - Anderson (Carrick 62'), Nani, Young, Fletcher - Rooney, Hernandez (Berbatow 79')

Chelsea: Cech - Ivanovic, Cole, Bosingwa, Terry - Ramires, Lampard, Meireles (Mikel 79') - Torres, Mata, Sturridge (Lukaku 68')

Manchester United wygrał na własnym stadionie 3:1 (3:0) z Chelsea. Bramki dla gospodarzy padły w pierwszej połowie. Cecha pokonał Smalling, Nani oraz Rooney. Gola kontraktowego po przerwie zdobył Torres.

Spotkanie Manchesteru United z Chelsea na Old Trafford w ramach 5. kolejki Premier League nie rozpoczęło się dobrze dla ekipy gości. Zaledwie 8 minut zajęło piłkarzom Czerwonych Diabłów wyjście na prowadzenie. Po dokładnym dośrodkowaniu z rzutu wolnego Ashleya Younga, piłkę głowa do siatki Cecha wpakował Chris Smalling.

Szczęście United mogło nie trwać zbyt długo. W 12. minucie Anderson podał słabo i niedokładnie, co pozwoliło Torresowi na przejęcie futbolówki. Napastnik ruszył w stronę bramki De Gei i mocno uderzył po ziemi. Futbolówka na szczęście minęła słupek bramki Davida po zewnętrznej stronie.

W 20. minucie spotkania Manchester United miał dobra pozycję do oddania strzału z rzutu wolnego po faulu Cole'a na Nanim. Do piłki podszedł Wayne Rooney, Cecha rozpraszał Anderson, wydawało się, że będzie jak w meczu z Arsenalem. Niestety Wazza zdecydował się na podanie na skrzydło, co w ostateczności nie przyniosło żadnego rezultatu.

Chwilę potem Nani przyjął świetnie dalekie podanie na klatkę piersiową, od razu zauważył Hernandeza i podał w jego stronę. Groszek niestety nie opanował dobrze futbolówki i ta poleciała pod nogi Petra Cecha. Wydawało się, że kolejna akcja Chelsea zakończy się bramką, gdy Torres wystawił piłkę Ramiresowi parę metrów przed bramką. Była to 100% sytuacja, ale De Gea w ostatniej chwili rzucił się pod nogi rywala i uratował zespół przed stratą gola.

37. minuta to piękny indywidualny rajd Naniego zakończony jeszcze piękniejszą bramką. Ortugalczyk wpakował futbolówkę w okienko bramki Cecha zza pola karnego, podwyższając wynik na 2:0.

Tuż przed końcem pierwszej części spotkania na listę strzelców zdołał wpisać się jeszcze Wayne Rooney. Po dobrej akcji Jonesa, w polu karnym powstało mocne zamieszanie w polu karnym rywali. Piłka padła pod nogi Wazzy i ten spokojnie umieścił ją w siatce.

Drugą połowę gracze Chelsea rozpoczęli od mocnego uderzenia. Już w 46. minucie Anelka podał prostopadle do wybiegającego Torresa, Jones zaspał zostawiając napastnika w akcji sam na sam i Torres zdobył swoją 2. bramkę dla Chelsea.

Chelsea wyglądała dużo groźniej po przerwie. Może o tym świadczyć chociażby strzał z 54. Minut Juana Maty. Było to mocne uderzenie po ziemi, po którym De Gea był zmuszony wybijać piłkę na rzut rożny.

Emocje sięgnęły zenitu minutę później. Nani po kilkudziesięciu metrowym rajdzie potężnie uderzył, trafiając w poprzeczkę. Sekundy później Portugalczyk leżał na murawie w polu karnym po faulu Bosingwy. Sędzia wskazał na rzut karny. Wayne Rooney wziął długi rozbieg, uderzył i poślizgnął się na trawie. Piłka niestety poszybowała w trybuny.

Phil Jones oddał niezły strzał głową w 67. minucie meczu po dośrodkowaniu Ashleya Younga z narożnika boiska. Anglik ni miał jednak zbyt dużo miejsca i nie trafił w światło bramki. Niedługo potem Torres prostymi zwodami utorował sobie drogę do bramki De Gei, strzelił ale De Gea świetnie obronił. Torres próbował jeszcze dobijać, ale nie trafił w bramkę.

77. minuta to dobra akcja United i podanie z lewe strony od Evry. Piłka minęła kilku piłkarzy i dotarła do Rooneya. Wazza uderzył lekko, trafiając w słupek. Piłkę dobijał jeszcze Javier Hernandez, ale trafił tylko w boczną siatkę. Przy strzale Groszek został brutalnie sfaulowany przez Cole'a i musiał zejść z boiska.

Nieprawdopodobną sytuację w 84. minucie miał Fernando Torres. Hiszpan dostał prostopadłe podanie i znalazł się w sytuacji sam na sam z De Geą. Minął bramkarza United, miał przed sobą pustą bramkę i… nie trafił z kilku metrów.

Niewiele gorsza sytuację w doliczonym czasie gry zmarnował Dymitar Berbatow. Young wystawił piłkę do Rooneya zostawiając w tyle obrońców. Wazza zdecydował się jednak na podanie do Berbatowa. Bułgar strzelił zbyt lekko i Cole wybił piłkę z linii bramkowej. Była to ostatnia ciekawa sytuacja tego spotkania.

Manchester United 3:1 (3:0) Chelsea

Bramki: Smalling 8', Nani 37', Rooney 45' - Torres 46'

United: De Gea - Evra, Jones, Evans, Smalling (Valencia 62') - Anderson (Carrick 62'), Nani, Young, Fletcher - Rooney, Hernandez (Berbatow 79')

Chelsea: Cech - Ivanovic, Cole, Bosingwa, Terry - Ramires, Lampard, Meireles (Mikel 79') - Torres, Mata, Sturridge (Lukaku 68')


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005