Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


3' Kieran Richardson
44' Paul Scholes
72' Ole Gunnar Solskjaer
George Boateng 35'
Mark Viduka 45'
Fabio Rochemback 42'
Yakubu 51'
Godzina: 18:15
Data: 21.04.2007 r.
Stadion: Old Trafford

ManUtd: Van der Sar - O'Shea, Ferdinand (Fletcher 45'), Brown, Heinze - Ronaldo, Scholes, Carrick, Richardson (Giggs 45')- Smith (Solskjaer 67'), Rooney

Middlesbrough: Schwarzer -Davies, Woodgate, Pogatetz, Taylor - Cattermole, Rochemback Boateng, Downing – Yakubu (81’ Lee), Viduka

Dziś o godzinie 18:15 czasu polskiego, spotkanie na Old Trafford Manchesteru United i Middlesbrough kończyło serię sobotnich spotkań tej kolejki angielskiej Premiership. Po kilku zaskakujących rezultatach w meczach rozgrywanych o godzinie 16:00, przyszła pora na potyczkę lidera tabeli z graczami Garetha Southgate’a. Czerwone Diabły potrzebowały punktów i rzecz jasna wyszły na spotkanie w roli faworyta. Z kolei bukmacherzy dawali nikłe szanse gościom na wyrwanie choćby punktu ekipie Sir Alexa Fergusona, która wciąż walczy o tytuł Mistrza Anglii. Mimo kursów zdecydowanie na korzyść gospodarzy, wszyscy wiedzieli, że mecz będzie należał do trudniejszych, bo gracze z Riverside niejednokrotnie pokazywali, że w piłkę grać potrafią.

Spotkanie rozpoczęło się zgodnie z planem, gola otwierającego wynik meczu strzelił Kieran Richardson, który dziś zastępował Ryana Giggsa. Gospodarze przeprowadzili składną akcję. Rozpoczął Paul Scholes, dograł do Rooney’a, a Anglik wyłożył piłkę skrzydłowemu United.

Mimo szybkiego trafienia, Middlesbrough nie odpuszczało i od czasu do czasu zagrażało obronie Manchesteru United. Było pewne, że w końcu nękanie obrońców United przez napastników M’Boro przyniesie efekty. Tych jednak nie było przez kolejne minuty, w których nadal dominowali gospodarze.

Mieliśmy również sporo fauli w przeciągu pierwszej połowy. Gra była momentami szarpana, ale sędzia powstrzymał się od wyciągania kartoników za przewinienia obu drużyn. W 18 minucie po jednym z fauli Browna, Rochemback uderzył jednak w mur z rzutu wolnego. Chwilę później Rio Ferdinand zapędził się pod pole karne gości, ale blok obronny Middlesbrough poradził sobie z reprezentantem Anglii.

Jedna z nielicznych akcji United miała miejsce w 33 minucie. Tutaj jednak główną rolę odegrał sam Cristiano Ronaldo niż cała jedenastka gospodarzy. Portugalczyk zdecydował się na strzał, ale piłka po jego uderzeniu minęła bramkę. Chwilę później George Boateng faulował skrzydłowego United tuż przed polem karnym. Za to zagranie kapitan gości otrzymał żółtą kartkę, a Czerwone Diabły miały okazję na strzał z dogodnej pozycji. Piłkę ustawili Cristiano Ronaldo i Gabriel Heinze. Uderzał ten drugi- najpierw w mur, a później piłka odbiła się od Marka Viduki blokującego drugi strzał Argentyńczyka.

Pod koniec 1 połowy oglądaliśmy 2 żółte kartki. Najpierw dla Fabio Rochembacka za faul na Ronaldo, a później dla Paula Scholesa za faul na byłym piłkarzu FC Barcelona. Kilka minut później Rio Ferdinand zaczął narzekać na ból mięśni. Gospodarze myśleli już o przerwie, ale nie takie rzeczy były w głowach piłkarzy gości...

Bramkę do szatni na wyrównanie zdobył Mark Viduka. Po nieporozumieniu pod polem karnym, piłkę na 5 metr wstrzelił skrzydłowy Middlesbrough, a Australijczyk wykorzystał spóźnienie Wesa Browna. Anglik przysnął przy kryciu byłego gracza Leeds. Nie pomogła asekuracja Rio Ferdinanda i w ten oto sposób padło wyrównanie.

Drugą połowę Manchester United rozpoczęło ze zmianami. Zgodnie z oczekiwaniami, boisko opuścił kontuzjowany Rio Ferdinand. Zmienił go Darren Fletcher, który ponownie grał na prawej stronie, a John O’Shea i Wes Brown tworzyli tym samym parę stoperów. Oprócz tego, strzelec bramki dla United został zmieniony przez Ryana Giggsa.

Middlesbrough rzuciło się do ataku widząc problemy kadrowe obrony United. Już za pierwszym razem doskonałą okazję miał Mark Viduka, który zmarnował doskonałą okazję. Najpierw wygrał pojedynek z Brownem, ale w końcu nie zdołał pokonać van der Sara. W 51 minucie, Yakubu otrzymał żółtą kartkę za faul na Scholesie.

Czerwone Diabły odnalazły rytm i oddaliły grę od własnego pola karnego. Od tamtej pory mniejsze zagrożenie bramce Holendra stwarzali napastnicy Middlesbrough, co jednak nie zmieniało faktu, że należy być czujnym. W międzyczasie okazje marnowali Ronaldo i Rooney. Ten ostatni miał dziś wyjątkowo zwichrowany celownik. Widać było w poczynaniach gospodarzy nerwowość i bezradność w atakach.

W 67 minucie, na boisko wszedł Ole Gunnar Solskjaer. Alan Smith powędrował na ławkę rezerwowych. Norweg od razu wniósł ożywienie w grę Manchesteru. Jednak ani on, ani Fletcher nie potrafili w 70 minucie celnie uderzyć. 120 sekund później sędzia pokazał kolejny kartonik. Tym razem żółtą kartkę ujrzał wspomniany wcześniej Solskjaer, który przeszkadzał w wybiciu piłki Schwarzerowi.

Chwilę później Michael Carrick niecelnie uderzył po tym, jak próbował wykorzystać zamieszanie w polu karnym. Wejście Solskjaera ożywiło grę. Do końca spotkania gospodarze stworzyli kilka ciekawych sytuacji, ale bez efektu w postaci bramek. Akcji nie wykorzystywali napastnicy- Rooney i Ole Gunnar.

W samej końcówce doszło jeszcze do kontrowersyjnej sytuacji. Schwarzer wybijał piłkę z pola karnego. Australijczyk w trakcie podrzucenia futbolówki stracił ją. Ole Gunnar Solskjaer przechwycił piłkę, umieścił ją w siatce. Sędzia jednak nie uznał gola...gola, który może bardzo wiele znaczyć w dalszej walce o Mistrzostwo... Arbiter bowiem dopatrzył się przewinienia Norwega.

United straciło więc cenne punkty w spotkaniu z Middlesbrough. Mimo przedmeczowych wypowiedzi, iż w ekipie gospodarzy nie panuje zmęczenie, a piłkarze są w dobrej formie, boisko pokazuje inne rzeczy. To nie był najwyraźniej TEN dzień... szkoda remisu- pozostaje nam liczyć na solidną postawę Newcastle United i punktów w potyczce z Chelsea. Niestety, na liczeniu daleko nie zajdziemy...


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005