Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


Robin van Persie 26'
Adnan Januzaj 56'
Phil Jones 90+
Dejan Lovren 89'
Morgan Schneiderlin 39'
Victor Wanyama 58'
Godzina: 16:00
Data: 20.10.2013 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Rafael, Jones, Evans, Evra - Nani (Giggs 68'), Carrick, Fellaini (Welbeck 68'), Januzaj - Rooney (Smalling 87'), Van Persie.

Southampton: Boruc - Clyne, Fonte, Lovren, Shaw - Wanyama (Doprado 83'), Schneiderlin, S. Davis (Ward-Prowse 67'), Lallana - Rodriguez (Lambert 57'), Osvaldo.

W spotkaniu 8. kolejki Premier League Manchester United zremisował na swoim stadionie z Southampton 1:1 (1:0). Gospodarze długo prowadzili po bramce Robina van Persiego, ale bramka Dejana Lovrena w końcówce zdecydowała o podziale punktów na Old Trafford.

Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla gości, którzy od początku zamknęli Czerwone Diabły na własnej połowie. Już w siódmej minucie Jay Rodriguez strzelał głową po centrze Stevena Davisa. Gracz Świętych nie mógł jednak zaskoczyć tą próbą Davida de Gei. Manchester United długo nie potrafił przeprowadzić ładnej, składnej akcji i wyglądał bezradnie na tle dobrze grających podopiecznych Mauricio Pochetino.

W 24. minucie błąd Rooneya przy wyprowadzeniu piłki mógł przynieść prowadzenie gościom. Adam Lallana zagrał w pole karne do Pablo Osvaldo, który zmarnował świetną sytuację. Chwilę potem pierwszą dobrą sytuację stworzył sobie Manchester United i od razu ją wykorzystał. Najpierw świetne podanie od Adnana Januzaja na wolne podanie dostał Rooney, który stanął „oko w oko” z Borucem. Anglik trafił wprost w polskiego golkipera, ale na szczęście za akcją pobiegł Robin van Persie, który przejął piłkę minął Boruca i płaskim strzałem dał MU prowadzenie. Chwilę później mogło być 2:0. Ładne podanie wzdłuż pola karnego Naniego, przyjęcie Rooneya i potężny strzał w poprzeczkę Wazzy. Tym razem szczęście sprzyjało Świętym. W 34. minucie Dejan Lovren kropnął z dystansu, ale wprost w Davida de Geę. To była ostatnia ciekawa akcja w tej części gry.

Tuż po przerwie inicjatywę przejął Manchester United, ale pierwszą groźną sytuację stworzyli sobie goście. W 49.minucie ładna szybka akcja Southampton, ale niebezpieczeństwo zażegnał Jonny Evans. 10 minut później piłka po raz drugi wpadła do siatki Boruca. Tym razem po strzale Rooneya. Niestety Anglik był na spalonym przy podaniu van Persiego i sędzia słusznie gola nie uznał. W 62. minucie rozpoczął się dwuminutowy kocioł pod bramką Artura Boruca. Najpierw po rzucie rożnym w poprzeczkę po strzale głową trafił van Persie. Później Nani także próbował głową, ale świetnie interweniował polski bramkarz. Minutę później Januzaj oddał groźny strzał z 26 metrów z lewej nogi. Jednak i w tej sytuacji świetnie interweniował były bramkarz Celticu Glasgow, który w drugiej połowie nie mógł narzekać na brak pracy.

Manchester zdawał się kontrolować sytuację, ale to nie oznaczało, żę Święci nie mieli swych szans. W 73. minucie Adam Lallana po ładnym dryblingu zdecydował się na strzał z lewej nogi zza pola karnego. Spokojnie jednak piłkę w ręce złapał hiszpański bramkarz Czerwonych Diabłów. 13 minut później po bardzo ładnej akcji w dobrej sytuacji znalazł się Clyne i huknął z prawej nogi. Świetnie zachował się jednak de Gea, który sparował piłkę do boku. Co nie udało się Clyne’owi udało się Dejanowi Loverenowi w 88 minucie.

Z rzutu rożnego dośrodkowywał Ward-Prowse, a w wielkim zamieszaniu podbramkowym najsprytniejszy okazał się Dejan Lovren, który szczęśliwie i bardzo przypadkowo pokonał Davida de Geę. Było 1:1 i do końca spotkania zostawało niewiele czasu. Manchester United podkręcił tempo i przycisnął gości, ale nie mógł stworzyć sobie klarownej sytuacji i nie zdołał zgarnąć pełnej puli w spotkaniu ze Świętymi.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony