Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


56' Aaron Ramsey
63' Bacary Sagna
Wayne Rooney 40'
Park Ji-sung 65'
Fabio 76'
Godzina: 15:05
Data: 01.05.2011 r.
Stadion: Emirates Stadium

Arsenal: Szczesny – Sagna, Koscielny, Djorou (Squilacci 69’), Clichy – Nasri (Arszawin 46’), Walcott (Eboue 78’), Ramsey, Song, Wilshere – Van Persie

Man Utd: Van der Sar – Evra, Ferdinand, Vidić, Fabio – Anderson (Valencia 56’), Park, Carrick (Owen 85’), Nani –Rooney, Hernandez (Berbatow 73’)

Manchester United nie ułatwił sobie drogi do tytułu mistrza Anglii. Czerwone Diabły uległy na wyjeździe Arsenalowi 0:1 (0:0) po golu Walijczyka Aarona Ramseya.

Od samego początku przewagę wypracowali sobie gospodarze – pierwszy kwadrans przebiegał zdecydowanie pod dyktando Kanonierów. Już w 3. minucie mogli objąć prowadzenie – błąd popełnił Nemanja Vidic, który wybił piłkę wprost pod nogi Jacka Wilshere’a. Strzał młodego pomocnika Arsenalu przeleciał jednak obok słupka bramki Edwina van der Sara.

Cztery minuty później obrona Manchesteru United po raz kolejny znalazła się w opałach. Ładną akcję lewą flanką przeprowadził Gael Clichy, zagrał wzdłuż bramki do Theo Walcotta, który przy asyście pary stoperów Czerwonych Diabłów nie trafił czysto w piłkę i posłał ją wysoko nad poprzeczką.

W 15. minucie podobnym zagraniem próbował Walcotta obsłużyć Robin van Persie, jednak w ostatniej chwili piłkę zmierzającą do zamykającego akcję Anglika wybił na rzut rożny Patrice Evra.

Pierwszą groźną akcję podopieczni sir Alexa Fergusona przeprowadzili w 20. minucie. Po ładnej wymianie kilku podań z pierwszej piłki w dogodnej sytuacji znalazł się Fabio. Brazylijczyk próbował zagrywać do Javiera Hernandeza, jednak podanie nie dotarło do Chicharito – dobrze ustawieni byli obrońcy Arsenalu.

W 32. minucie miała miejsce największa kontrowersja pierwszej połowy spotkania. Dośrodkowanie z prawej strony Walcotta leciało wprost na głowę van Persiego, ale piłkę „zdjął” mu z głowy Nemanja Vidic. Jak wykazały powtórki, Serb ewidentnie uczynił to ręką i sędzia Chris Foy miał pełne prawo podyktować dla Kanonierów rzut karny.

Przez kolejne minuty gra toczyła się głównie w środku pola. W 43. minucie niezłą sytuację miał Anderson, jednak uderzenie Brazylijczyka spokojnie złapał Wojciech Szczęsny.

Po pierwszej połowie na Emirates Stadium Arsenal bezbramkowo remisował z Manchesterem United.

Po przerwie pierwszy groźny strzał oddali goście. W 49. minucie z rzutu wolnego ładnie przymierzył Wayne Rooney, ale jego uderzenie obronił Szczęsny.

Trzy minuty później groźnie na bramkę van der Sara uderzał Bacary Sagna, ale uderzenie francuskiego obrońcy przeleciało obok słupka.

W 53. minucie świetnym dośrodkowaniem popisał się Nani, jednak zamykającemu akcję Hernandezowi do sięgnięcia piłki zabrakło milimetrów.

W 56. minucie przewaga Arsenalu dała gospodarzom bramkę. Robin van Persie dograł piłkę na szesnasty metr, gdzie pozostawiony zupełnie bez opieki Aaron Ramsey precyzyjnym strzałem tuż przy słupku dał Kanonierom prowadzenie.

Przez kolejne minuty gospodarze starali się utrzymać prowadzenie, a ataki United zaczynały się zazębiać. Jednak zarówno z jednej, jak i z drugiej strony nie obserwowaliśmy żadnych wartych odnotowania strzałów.

W 77. minucie Czerwone Diabły zmarnowały wyśmienitą szansę na wyrównanie. Goście wyszli z obroną Kanonierów czterech na dwóch, Rooney zagrał na lewą stronę do Naniego, który trafił wprost w Szczęsnego. W 84. minucie swojej szansy poszukał van Persie, na posterunku był van der Sar.

Cztery minuty później liczba błędów arbitra wyrównała się dla obu stron. Gael Clichy faulował w polu karnym wychodzącego na dobrą pozycję Michaela Owena, lecz gwizdek sędziego milczał jak zaklęty– „jedenastki” zdaniem pana Chrisa Foya nie było.

Do końca spotkania United grali na połowie przeciwników, jednak zagęszczona obrona gospodarzy nie popełniła błędu i „dowiozła” minimalne prowadzenie do końca spotkania. Czerwone Diabły uległy na Emirates Stadium Arsenalowi i przewaga nad Chelsea wynosi już tylko trzy punkty. W tym kontekście mecz, w którym za tydzień MU zagra na Old Trafford z Chelsea nabiera kluczowego znaczenia dla całego sezonu.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony