Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


27' Charles N'Zogbia
30' Abdoulaye Faye
35' Michael Owen
74' Nicky Butt
79' Andy Faye
Wayne Rooney 25'
Cristiano Ronaldo 45'
Cristiano Ronaldo 56'
Wayne Rooney 81'
Louis Saha 90+
Godzina: 18:15
Data: 23.02.2008 r.
Stadion: St Jame's Park

Newcastle United: Given (Harper 45') - Beye, Taylor, Faye, N'Zogbia - Milner (Geremi 84'), Butt, Barton (Carroll 61'), Duff - Smith, Owen

Man Utd: Van der Sar - Brown, Vidic (Scholes 74'), Ferdinand, Evra (O'Shea 45') - Ronaldo (Saha 67'), Carrick, Fletcher, Nani - Rooney, Tevez

Manchester United zawitał dziś na St. James’ Park, aby rozegrać mecz z Newcastle United w ramach 27. kolejki rozgrywek o mistrzostwo Anglii. Piłkarze Czerwonych Diabłów grali dziś ze świadomością możliwości nadrobienia straty do liderującego Arsenalu, który na własnym stadionie zremisował 2-2 z Birmingham City.

Pojedynki drużyn, które spotkały się dziś na stadionie w Newcastle mają opinię ciekawych spotkań najczęściej z dużą ilością bramek. Początek spotkania wskazywał na to, że również ten mecz taki będzie. Piłkarze obu drużyn od początku zabrali się za konstruowanie odważnych i groźnych ataków, a jedyne, czego brakowało, to wykończenia. Ciężkie życie z obrońcami gospodarzy miał dziś Nani, będąc dwukrotnie faulowany już w ciągu pierwszych dziesięciu minut.

Pierwszy, celny strzał na bramkę należał jednak do United, kiedy po krótkiej wymianie piłek przed polem karnym Newcastle z niewygodnej pozycji strzelał Tevez. Uderzenie okazało się jednak zbyt słabe, aby zagrozić bramce Greena. Jednak chwilę później mogło być już 1-0, gdyż strzał Naniego z 7 metra w ostatniej chwili zablokował Taylor.

W 24. minucie miała miejsce sytuacja, która zapewne będzie powodować kontrowersje po meczu. W polu karnym Czerwonych Diabłów Michael Owen upadł po starciu z Rio Ferdinandem, jednak mimo protestów zgromadzonej na stadionie publiczności sędzia nie odgwizdał faulu.

Jednakże goście szybko uciszyli kibiców popularnych Srok dobrym pokazem umiejętności. Najpierw oglądaliśmy Ronaldo w samotnym rajdzie po lewej flance, który następnie zgubił zwodem obrońcę i dośrodkował piłkę w pole karne, gdzie nadbiegał Wayne Rooney, który strzałem z woleja nie dał żadnych szans bramkarzowi. Od 25. minuty 1-0 dla United! Minutę później żółtą kartkę ujrzał Charles N’Zogbia za faul na Nanim.

Po straconej bramce przed własną publicznością zaczęła się uwidaczniać frustracja gospodarzy. Gra się zaostrzyła, za co między innymi kolejną żółtą kartkę ujrzał w 30. minucie zbyt agresywnie atakujący Edwina van der Sara Abdoulaye Faye. Newcastle zaczęło jednak wyprowadzać groźniejsze akcje ofensywne, co zaowocowało między innymi kilkoma rzutami rożnymi.

Zbyt duża ilość fauli z pewnością obniżała atrakcyjność tego spotkania. W 35 minucie meczu znów oglądaliśmy zawodnika leżącego na murawie, tym razem był to Nemanja Vidic. Michael Owen walcząc o piłkę kopnął Serba w piszczel, za co otrzymał żółtą kartkę. Po tych kilku nieprzyjemnych incydentach przewaga United zaczęła rosnąć. Czerwone koszulki coraz częściej gościły w polu karnym gospodarzy, co zaowocowało dwoma dobrymi akcjami najpierw Teveza a potem Ronaldo, które mogły zakończyć się bramkami. W 41. minucie ponownie Argentyńczyk uderzał głową, niestety tuż obok słupka.

Świetna asysta i dokładne wykończenie, oto co można powiedzieć o wydarzeniu z 45. minuty. Michael Carrick wyczekał, aż Ronaldo wybiegnie na odpowiednią pozycję po czym posłał mu prostopadłą piłkę po ziemi, którą Portugalczyk znakomicie wykorzystał kierując piłkę do bramki obok interweniującego Givena, 2-0!

Do przerwy nic więcej się już nie wydarzyło. Po okresie wyrównanej gry na początku spotkania Manchester United złapał swój rytm i zaczął zdobywać coraz większą przewagę na boisku, dzięki której udało się wywalczyć dwubramkowe prowadzenie po pierwszej połowie. Cała drużyna jest dziś w dobrej formie i nic nie wskazywało na to, aby coś miało się zmienić podczas kolejnych 45. minut.

Obie drużyny wprowadziły zmiany w swoich szeregach już od początku drugiej części spotkania. Harper zmienił Greena w bramce Srok, a na lewej flance Czerwonych Diabłów Evrę zastąpił O’Shea. Obie zmiany zostały spowodowana urazami odniesionymi przez piłkarzy.

Newcastle najwyraźniej musiał odbyć męską rozmowę z menedżerem w szatni, bo wyglądali na bardzo zmotywowanych. Na szczęście dla kibiców gości wszystkie próby ataków kończyły się na obrońcach United, mających dziś najwyraźniej wielką ochotę na zachowanie po raz kolejny w tym sezonie czystego konta.

Dopiero w 52. minucie meczu Van der Sar został zmuszony do interwencji, a stało się to po strzale Duffa. Holender po raz kolejny pokazuje, że potrafi być skoncentrowany i gotowy do działania przez cały czas. Trzy minuty później dobrą okazję do podwyższenia prowadzenia miał Ronaldo, lecz nie wykorzystał składnej akcji swojego zespołu i uderzył piłkę wysoko w górę.

Ronaldo po trzech meczach bez bramek wraca do wielkiej formy! Fletcher podał do Portugalczyka wprawdzie dość daleko od bramki, lecz ten popędził w jej kierunku, najpierw mijając dryblingiem obrońcę, a potem bramkarza przeciwnika, po czym pewnie uderzył na pustą bramkę przeciwnika, dając swojemu klubowi 57. minucie już trzy bramki prowadzenia!

Po tym golu Czerwone Diabły sprawiały wrażenie bardziej rozluźnionych, przez co kilkakrotnie interweniować musiał Van der Sar. Za każdym razem wykazywał się jednak pewnym chwytem, nie dopuszczając do straty bramki. W 67’ minucie Sir Alex Ferguson przeprowadził swoją drugą zmianę. Cristiano Ronaldo został zmieniony przez Louisa Saha, przez co został pozbawiony możliwości strzelenia kolejnego hattricka. Podopieczni Szkota grali od tego momentu aż trzema napastnikami.

Newcastle najwyraźniej straciło już wiarę we własne możliwości, ograniczając się jedynie do prostych kontrataków. W 74. minucie Nicky Butt ujrzał żółty kartonik za faul na Carricku, a Ferguson wykorzystał tą przerwę, aby dokonać trzeciej zmiany, w ramach której Paul Scholes zmieni Vidica, który opuścił boisko z grymasem bólu na twarzy. Zaledwie minutę później doszło do kłótni na boisku pomiędzy Nanim i Duffem, nikt nie został jednak ukarany.

Newcastle wciąż jednak nie zamierzało dać za wygraną. W 79. minucie spotkania Srokom udało się wywalczyć rzut rożny, które Faye zamienił na bramkę, tym samym pozbawiając gości szans na utrzymanie czystego konta.

Jednak krótki przebłysk Newcastle został szybko przyćmiony przez Wayne’a Rooneya! Zaledwie minutę po tym, jak gospodarzom udało się pokonać Van der Sara popularny Wazza otrzymał piłkę przed polem karnym i oddał piękny strzał na bramkę Harpera, który był bez szans w tej sytuacji.

W 83. minucie dał o sobie znać Smith, gdy po jego strzale bramkarz United został zmuszony do zaprezentowania swoich umiejętności, które okazały się wystarczające, aby zatrzymać strzał Anglika. Minutę później Geremi zmienił na boisku Milnera.

Mimo, że w tym meczu niewiele mogło się już zmienić to obie drużyny wciąż starają się dołożyć kolejne bramki do końcowego wyniku. W dobrej sytuacji znalazł się w 84. minucie Louis Saha, jednak jego strzał wybronił Harper. Rzut rożny nie spowodował już większego zagrożenia pod bramką Newcastle.

Kiedy wydawało się, że już nic więcej się tu nie wydarzy piłkę najpierw przejął Rooney, szukając okazji na hattricka, jednak zauważył Louisa Saha znajdującego się w dużo lepszej sytuacji. Francuz wykorzystał daną mu szansę zdobywając piątą bramkę w pierwszej minucie doliczonego czasu!

Przed ostatnim gwizdkiem arbitra ponownie rozgrywał Rooney, tym razem podając do Naniego, nie udało mu się jednak zaliczyć kolejnej asysty w tym spotkaniu. Można śmiało powiedzieć, że Manchester United był dziś zespołem co najmniej o klasę lepszym. Sroki zostały upokorzone przed własną publicznością, ograniczając się jedynie do bramki honorowej. Ponadto dzięki remisowi Arsenalu United nadrabia dwa punkty straty do lidera tabeli, która teraz wynosi jedynie trzy punkty!


Archiwum relacji


Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005