Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


- Phil Jones 20'
Godzina: 18:30
Data: 03.12.2011 r.
Stadion: Villa Park

Aston Villa: Given (Guzan 35') - Hutton, Dunne, Collins, Warnock - Albrighton, Bannan, Jenas (Heskey 64'), Herd (Petrow 59'), Agbonlahor - Bent

ManUtd:Lindegaard - Smalling, Ferdinand (Giggs 64'), Vidić, Evra - Nani, Carrick, Jones, Young (Welbeck '79) - Rooney, Hernández (Valencia 12')

Manchester United zwyciężył na Villa Park w ramach 14. kolejki Premier League. Jedyną bramkę dla Czerwonych Diabłów zdobył w 20. minucie Phil Jones, a cały zespół zaliczył kolejne zwycięstwo wynikiem 1:0.

Od pierwszych minut spotkania drużyna gości wyraźnie przystąpiła do ataku. Już w 7. minucie Nani indywidualną akcją przedarł się pod pole karne rywala, ale nie zdołał zakończyć swojego rajdu. Wcześniej poturbowany przy próbie wejścia w okolice jedenastki został Javier Hernandez. Meksykanin nie był w stanie kontynuować dalej gry i musiał opuścić boisko z powodu kontuzji kostki. Ferguson zdecydował się na wprowadzenie Valencii.

W 20. minucie doczekaliśmy się pierwszej bramki na Villa Park. Świetny rajd z lewej strony przeprowadził Nani, następnie lekko podciął futbolówkę i dośrodkował ją w głąb pola karnego. Tam czekał już dobrze ustawiony Jones, który bez żadnego wysiłku pokonał Givena strzałem z najbliższej odległości.

Chwilę później Evra pogubił się w defensywie i gospodarze wywalczyli rzut rożny. Jednak dobre dośrodkowanie z prawej strony zakończyło się niegroźnym strzałem w środek bramki. Lindergard bez problemu wyłapał piłkę.

W 25. minucie Rooney ładnie przejął piłkę w środku pola, a następnie delikatnie wrzucił ją na prawą stronę do Valencii. Ekwadorczyk nie zdecydował się na strzał i oddał futbolówkę do Naniego. Portugalczyk bez zawahania uderzył w piłkę, ale nie zagroził bramce strzeżonej przez Givena.

W 35. minucie swoich sił spróbował Valencia strzałem zza pola karnego. Skrzydłowy United dostał świetną piłkę z lewej strony boiska, a następnie skierował ją w kierunku bramki rywala. Futbolówka przeleciała wysoko ponad bramką. Chwilę później mocną piłkę za plecy graczy Villi dostał Young, ale Given z największym poświęceniem wybił ją jednak na aut. Anglik przy swojej interwencji nabawił się także groźnego urazu. Na jego miejscu zameldował się Guzan.

Jeszcze w doliczonym czasie pierwszej części meczu w dobrej sytuacji znaleźli się piłkarze United, a w zasadzie Jones. Anglik został jednak sfaulowany przez defensorów Villi i sędzia odgwizdał rzut wolny. Na strzał zdecydował się Nani, ale trafił prosto w mur. Wynik do przerwy nie uległ już zmianie.

Druga połowa zaczęła się mocnym akcentem ze strony gości, którzy za wszelką cenę starali się strzelić drugą bramkę. Już w 49. minucie Rooney ładnie minął Bannana i uderzył z dystansu. Piłka odbiła się jednak od rywala i wypadła poza boisko. Sędzia zarządził jednak wznowienie gry od bramki.

W 53. minucie prawą stroną świetnie przedarł się Valencia, który oddał piłkę do niekrytego Naniego. Ten mocno naciskany przez Barry'ego Bannana nie zdołał jednak oddać celnego strzału i od bramki spokojnie rozpoczął Guzan. Dwie minuty później ponownie uderzył Portugalski skrzydłowy, ale piłka spokojnie wtoczyła się w ręce golkipera.

Pół godziny przed końcem meczu do ataku ruszyli piłkarze Aston Villi. Piłkę w pole karne z lewej strony zagrał Albrighton, ale ta ze spokojem wylądowała w rękach Lindegarda. Chwilę później kolejnej kontuzji w ekipie gospodarzy nabawił się Jenas, który został zmuszony do opuszczenia boiska. W jego miejsce wszedł Heskey, a w międzyczasie Rayan Giggs zmienił Rio Ferdinanda.

W 67. minucie świetną akcję skonstruowali gracze United. Rooney zagrał na lewo do Naniego, ten od razu mocno odegrał wzdłuż linii końcowej do Younga. Niestety Anglik znalazł się na spalonym i grę musiał wznowić Guzan. Następnie zagotowało się pod bramką Lindegarda. Z rzutu rożnego na długi słupek dośrodkował Dunne, ale Heskey nie trafił w światło bramki strzałem głową. Była to najlepsza okazja dla gospodarzy.

W 73. minucie Ashley Young świetnym rajdem przeszedł dwóch rywali i uderzył z dystansu tuż obok słupka. Wszyscy na stadionie widzieli chyba futbolówkę w bramce. W zamian Collins po rzucie rożnym dobrze uderzył piłkę głową, ale Lindegaard nie dał się zaskoczyć i wybił ją spod samej poprzeczki.

W 77. minucie ponownie zaatakowały Diabły. Young otrzymał świetną piłkę na lewej stronie pola karnego, przymierzył się i oddał strzał w środek bramki. Guzan bez problemów broni. Drużyna gości przeprowadził kolejną bramkę. Na ostatnie dziesięć minut wszedł Walbeck, który zmienił właśnie Younga.

Na kilka minut przed ostatnim gwizdkiem sędziego Nani przeprowadził świetny kontratak. Rozpędzony Portugalczyk podał piłkę do Ryana Giggsa, Walijczyk podciął piłkę, a ta wylądowała na górnej siatce bramki Guzana. Szczęścia jeszcze próbował Welbeck, ale świetnie w defensywie zachował się Collins.

W 86. minucie Welbeck pięknie zatańczył w polu karnym Villi, ale zabrakło mu jednak paru centymetrów, aby utrzymać piłkę w boisku i zagrać do kolegów w polu karnym. Chwilę później Darren Bent padł na murawę w polu karnym United po tym jak obrońca zablokował mu drogę do piłki. Sędzia nie podyktował jednak jedenastki.

Jeszcze w końcówce meczu na kontratak pozwolili sobie zawodnicy Manchesteru United. Rooney podał do niepilnowanego Welbecka, a ten ze spokojem pokonał Guzana strzałem na długi słupek. Niestety Anglik znalazł się na pozycji spalonej i sędzia nie zaliczył bramki.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony