Cookies na
DevilPage.pl

W serwisach DevilPage.pl korzystamy z plików Cookies, aby zapewnić Wam wygodę i komfort użytkowania stron. Jeżeli rozumiesz i akceptujesz powyższy fakt, kliknij w link obok. Jeżeli potrzebujesz więcej informacji, zapraszamy do zapoznania się z naszym działem "Polityka Cookies", klikając na link po prawej.

Akceptuj pliki Cookies

Więcej informacji

PREMIER LEAGUE

[Tabela] [Terminarz] [Strzelcy] [Asysty] [Kartki] [Relacje]


41' Wayne Rooney [k.]
48' Wayne Rooney
64' Juan Mata
73' Juan Mata
Jonny Howson 29'
Godzina: 18:30
Data: 26.04.2014 r.
Stadion: Old Trafford

Manchester United: De Gea - Jones, Vidić, Ferdinand, Evra - Valencia, Carrick, Cleverley (Hernandez 71'), Kagawa (Young 65') - Welbeck (Mata 60'), Rooney

Norwich City: Ruddy - Whittaker, Martin, Turner, Olsson - Johnson; Fer (Tettey 80'), Howson - Snodgrass - Redmond (Hooper 69'), van Wolfswinkel (Elmander 56')

Spotkanie pomiędzy Manchesterem United a Norwich City Ryan Giggs rozpoczął z uśmiechem, i choć w pierwszej połowie prawie nie miał powodów by go podtrzymywać, to po 90 minutach znów zawitał na twarzy Walijczyka. Gospodarze bez większego problemu rozprawili się ze swoimi rywalami, pokonując ich 4:0 (1:0).

Pierwsze emocje na Old Trafford w 9. minucie zapewnili kibicom piłkarze gości. Van Volsfinkel zgrał piłkę głową do Redmonda, a ten umieścił ją w siatce, jednak gol nie został uznany. Pan Lee Probert uznał wcześniej, iż Holender faulował Phila Jonesa by wywalczyć sobie korzystną pozycję.

Zaledwie 4 minuty później, szansę na otworzenie wyniku spotkania miał Danny Welbeck, który wolejem oddał potężny strzał na bramkę Kanarków. Piłkę za linię końcową sparował John Ruddy i w rezultacie United zyskali tylko rzut rożny.

Najbliższe 20 minut spotkania było mierne w wykonaniu obu zespołów, ani Manchester United, ani Norwich City nie potrafili sobie wypracować żadnych sytuacji, ani nawet oddać strzału na bramkę. Obraz gry zmienił się dopiero od 35. minuty, kiedy podopieczni Ryana Giggsa zaczęli oblężenie pola karnego gości.

W krótkim odstępie czasu swoje okazje miał Shinji Kagawa, a także Antonio Valencia. Napór Czerwonych Diabłów przyniósł skutek w 41. minucie, kiedy to futbolówka zgrana z prawej flanki wgłąb pola karnego, minęła prawie wszystkich znajdujących się tam piłkarzy, przelatując też pomiędzy nogami Fera, wpadła pod nogi Danny'ego Welbecka. Anglik miał klarowną sytuację do zdobycia gola, ale Steven Whittaker pociągnął go za rękę powodując tym samym jego upadek. Lee Probert bez wahania wskazał na wapno, a rzut karny na gola pewnie zamienił Wayne Rooney.

Chwilę po zmianie stron, Wayne Rooney po raz drugi w tym spotkaniu dał kibicom United powód do radości. W 48. minucie otrzymał podanie od Shinjiego Kagawy, przeniósł się z piłką z lewego skrzydła w stronę środka boiska i z chirurgiczną precyzją oddał strzał zza pola karnego. Futbolówka minęła golkipera gości i po odbiciu się od słupka, wpadła do siatki Kanarków.

Pierwszy kwadrans drugiej odsłony spotkania był prawdziwym popisem ofensywnym ze strony Czerwonych Diabłów. Choć do siatki udało się trafić tylko raz, to swoje okazje miał też Danny Welbeck i Antonio Valencia.

W 60. minucie na boisku zameldował się Juan Mata. Hiszpan wszedł na plac gry zmieniając Danny'ego Welbecka i zaledwie cztery minuty później wpisał się na listę strzelców podwyższając wynik na 3:0. Valencia wycofał piłkę na flance do Jonesa, ten zdecydował się na dośrodkowanie w okolice środka pola karnego, gdzie znalazł się właśnie Mata. Filigranowy pomocnik tylko dotknął futbolówki tak, że zmieniła ona swój tor lotu, pokonała Ruddy'ego i wpadła do siatki bramki Norwich City.

Niecałe 10 minut później, Juan Mata zdobył kolejnego gola. Patrice Evra z linii końcowej przerzucił piłkę na drugie skrzydło, a tam Valencia uderzył z woleja w kierunku bramki. Mata wykorzystał tę akcję i z odległości jednego metra zgrał futbolówkę głową do siatki bramkarza Kanarków.

Do końca spotkania nie padła już żadna bramka, choć okazji, a także emocji, nie brakowało. Swoje szanse miały również kanarki, ale za pierwszym razem Elmander pomylił się o kilkadziesiąt centymetrów, natomiast przy drugiej okazji świetnie spisał się David de Gea i wybronił strzał Johnsona. W ostatniej minucie doliczonego czasu gry, okazji sam na sam nie wykorzystał Javier Hernandez.


Archiwum relacji


Sezon 2017/2018

Sezon 2016/2017

Sezon 2015/2016

Sezon 2014/2015

Sezon 2013/2014

Sezon 2012/2013

Sezon 2011/2012

Sezon 2010/2011

Sezon 2009/2010

Sezon 2008/2009

Sezon 2007/2008

Sezon 2006/2007

Sezon 2005/2006

Sezon 2004/2005



Przejd> do góry strony